Widok

Mój facet,marynarz :(

Witam.... :(

Wczoraj właśnie się dowiedziałam,że moj chłopak wypływa na 6 miesięcy :(Koszmarnie długi okres czasu.Wariowałam jak nie było go tylko miesiąc,a tu raptem pół roku.Pytał mnie o zdanie i po wielkim namyśle stwierdziłam,że nie będzie tak źle.Jesteśmy ze sobą 5 miesięcy i nie jestem przekonana czy w sumie to była dobra decyzja.Będziemy tęsknili za sobą niesamowićie,a po takim okresie czasu to staniemy się dla siebie chyba obcymi ludzmi.On ma ze mnie bekę,że znowu na randki będzie musiał mnie zabierać :)Czy uważacie że decyzja była słuszna?A może powinien ten rejs odwołać i czekać na kolejną 3 miesięczną propozycję?Jeżeli chodzi o kasę to też nie jest nieporównywalna co do polskich zarobków.Ale pieniądze to nie wszystko!!
Nie wiem czy postąpliśmy słusznie.Help!!!!

Pozrawiam....:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
JEŚLI MYSLIMY KATEGORIAMI miłość-to można przetrwać jeśli ona jets tą prawdziwą -jesli nie jest to dobrze że taki czas sie przytrafił. będzie to swego rodzaju próbą...jesli myslimy -pieniądze- to zawsze się przydadzą... bez wzg. na to czy będziecie razem czy osobno... wlaściwie nie ma wyjścia idealnego ... zagrożeniem jest tylko osoba która już w trwałym związku szuka mocnych wrażeń pod nieobecnośc drugiej... szkoda związku....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żadne z nas nie szuka mocnych wrażeń.A tym bardziej ja nie szukałam jak był ostatnio w rejsie,nie szukam i nie zamierzam szukać gdy jego nie będzie.

Pozdro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli już złowiłaś pływającego,
musisz się, niestety, zahartować...:(
Kto wie, czy i mnie to nie czeka...
Trudny układ dla obojga...
Ale pomyśl o dobrych stronach-
-próba uczuć, czas tylko dla Ciebie,
te randki, kiedy wróci...;))
Współczesna Penelopa...kobieta marynarza...
Oby wierność w tym przypadku
nie była jedynie mitem;)),
a facet po powrocie wynagrodził
miesiące oczekiwania. :)

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki :) Chyba tych słów brakowało mi dzisiaj najbardziej.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
SORRY ZA CYNIZM ALE JEDNQAK MASZ 5 MIESIECY WYWALONE Z ŻYCIA..PIĘC MIESIECY CZUŁOŚCI,CIEPŁA,BEZPIECZEŃSTWA....taki marynarz to egoista...no i kochanka w kazdym porcie to chyba nie mit ??

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Czy po pół roku to, co jest między dwojgiem ludzi można nazwać miłością? Czy miłością nie jest raczej to, co rodzi się długimi latami, z zażyłości, sympatii, przyjaźni, wzajemnego szacunku, może nawet zakochania? Coś, co drobnymi kroczkami wędruje z nami przez życie, często niedostrzegane, ignorowane, jako coś oczywistego, coś co nam się należy?
Ile można wytrzymać bez kochanej osoby? Bez jej widoku, zapachu, słów, gestów? Nawet po wieloletnim stażu...
Sam sobie zadaję takie pytania, bo sam mam podobny problem, z tym, że moja dziewczyna nie jest marynarzem ;))), a tylko mieszka na drugim końcu Polski (ożeż te rachunki za telefon!!!) ;)))
Życzę Wam wytrwania z sobą - jeśli to wyjdzie Wam, to będzie to sukces!

Pozdrawiam
Bolek

P.S. Aha! Dopiero teraz mnie oświeciło! To kto ma nie wytrzymać przez te 5 m-cy? Ty czy on?

Pozdrawiam
Bolek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Smieszny fanie smiesznego polskiego hip hopu

Skąd mozesz wiedziec ze kazdy marynarz ma inna babke w innym porcie ( na jakiej podstawie to mowisz), ja moge sie wypowiedziec bo nim jestem i stwierdzam, ze to jedynie zalezy od czlowieka jaki poziom soba reprezentuje. Szanuje swoja kobiete i mimo wielu pokus bym jej nigdy nie zdradzil.
Czas rozlaki jest ciezki ale wbrew pozorom szybko mija (najgorszy pierwszy miesiac). Zreszta do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic wiec glowa do gory:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
To zależy od Was, po sobie wiem, że nie wytrzymałabym długo w dobrej formie, mój narzeczony wyjeżdżał np. na m-c a ja wpadałam w doły
wg mnie zycie jest za krótkie by tyle czasu spędzac osobno,
ale życzę powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cieszę się, że mogłam pomóc. ;))

Pozdrawiam. )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem, wszystko jest kwestią indywidualną...myślę jednak, że taki czas da się przetrzymać zupełnie osobno, tylko ze świadomością, że tam daleko jest ktoś kochany...ale tak jak powiedziałam wszystko jest kwestią indywidualną...ja np zrezygnowałam z takiej długiej nieobecności przy moim mężczyźnie i nie dlatego, ze mu nie ufam...po prostu nie chcę żyć bez niego...bo nie wiem, ile mi jeszcze zostało z tego życia;-)

pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
piwosz...to ja ci cos powiem..ty sobie pływaj..pływaj...żyj w celibacie i tesknij...a twoje kochanie mam nadzieje nie bedzie idiotką i nie będzie tracic zycia na czekaniu na egoiste co po pół roku sypnie jej troche grosza na otarcie łez po samotnych wieczorach...mam nadzieje , że jak ty sobie tak pływasz ..i pływasz..to ona chociaz trochę radości zaczerpnie z kontaktów z innym,bliższym ;)..mezczyzną...
no to płyń śmieszny marynarzu...płyń...

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev... każdy ma inne wartości. Mogą być szczęśliwe związki, w których jest okresowy celibat, mogą być szczęśliwi całkiem samotni ludzie. Nie można wyśmiewać takiego wyboru, ani narzucać innym swoich teorii. Każdy ma prawo żyć po swojemu.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty to potrafisz podnieść człowieka na duchu widzę.Wiesz on pływa na takich statkach,że do portu zawijają od wielkiego dzwonu.A w jego przypadku " kochanka w nowym porcie" to uwierz mi,że to mit.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piwosz...zgadzam się z Tobą całkowicie!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wiemy,że damy radę.Ja wrażeń na lądzie nie będę szukała jeżeli chodzi Ci o innego faceta.Głównie chodziło mi o samotność.Teraz jesteśmy ze sobą 24h i tak raptem ma go nie być??Dziwne uczucie.Znowu poduszki nad ranem będą mokre.Ale wiem,że wróci...wróci do mnie i to jest właściwie naważniejsze.Nie wiem właściwie dla kogo to rozstanie będzie gorsze?Ja tu na lądzie mam jeszcze znajomych,rodzinę i przyjaciół,a on na statku właściwie tego nie ma.Tylko praca i praca.Tak naprawdę to jest tam sam,a on strasznie tego nie lubi.
Tak swoją drogą to moja sytuacja chyba trochę się różni od Twojej.Aczkolwiek nie wiem kto z nas ma gorzej.Ja kiedyś też byłam w takim związku i nie chcę Cię straszyć,ale nie przetrwał.Ale to dużo zależy od partnerów,także nie łam się :)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev....ale ty bzdury piszesz.Pływanie to też praca.A ja chę na niego czekać.I uwierz mi,że taka praca dostarcza tyle kasy że przy normalnych polskich zarobkach to dopiero po roku byś miał.Uwierz mi,ale tak jest prada.Jak się ludzie kochają i szanują na wzajem to nie ma mowy o zdradach itp.A Twoje podejście w tej wypowiedzi uważam,ze jest strasznie płytkie i ograniczone,ale nie sugeruj się tym bo to jest tylko moje zdanie.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciff.... nie tylko marynarze nie przebywają po kilka miesięcy w domu... wnioskuję że np żołnierzy zawodowych, oraz inne osoby pracujące na kontraktach zagranicznych również uważasz za egoistów którzy bardziej cenią pieniądze niz rodzinę??? można by pomyśleć że strasznie romantyczny jesteś... ale miłością i seksem nie wykarmisz rodziny...
i nie oceniaj moralności innych wg siebie bo kiepski z Ciebie wzorzec...
a życzenie komuś by został zdradzony to po prostu chamstwo i kompletny brak obycia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie oszukujcie samych siebie marynarze...wystarczy pójść do byle jakiego klubu w gdyni czy w gdańsku (np.cristal;)) i w ciągu 2 godzin wyjdziesz stamt z zoną marynarza na reszte nocy...nie mówię że ja tak robie bo mój stosuynek do takich stosunków pozostanie tajemnicą ale...nie iszukujecie siebie samych chłopcy...;)..
pamiętajcie że mąż zawsze dowiaduje sie ostatni..tak samo jak żona i że trzeba dbać o swoją druga połówke a nie zostawiac ją na 6 miechów samej sobie i to najlepiej z dzieciakami na karku.
co do zarobków to pieniązkiu nie sa najwazniejsze w zyciu ale zona marynarza tylko tym daje sie kupić.bo pokazcie mi kobiete która za 1000 zł dosyłane przez męza z morza byłaby z takim facetem ponosząc tak wielkie wyrzeczenia NIEbycia z nim ???
nefretete jak mi powiesz, że byłabys z takim marynarzem który kazałby ci czejkac na siebie 6 miechów i zarabiłby 1000 zł to jestes naprawdę.....romantyczna?? ;)

porównywanie marynarza do żołnierza czy gliny , który wyjeżdza raz na kilka lat na misję jest głupotą.to jest stan wyjatkowy a nie permanentny jak u marynarza.
pozostaje mi tylko współczuc i życzyć abys nefretete nie miała za 10 lat poczucia zmarnowanego życia....na czekaniu jak wierny pies na swojego pana....a takie kobiety też zdarzyło mi sie poznać...

chociaż bliżej mi do tezy, że po prostu mimo wszystko LUBISZ te wolność jaką dają pieniązki od męza i jednoczesnie jego tutaj brak...hehehehe...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz...może coś w tym jest co piszesz o tych zonach marynarzy co świetnie sie bawia pod ich nieobezność.Ja do takich osób nie należę.A swoją droga to nie pozwoliłabym mu pływać za 1000 zł.Ptzrciez to byłby nonsens,nie sądzisz.Coś za coś.6 miesięcy bez kobiety i nic żeby z tego nie miał?A Ty na takie coś byś poszedł?
Nam podoba się takie życie.Przynajmniej nie zastanawiamy się co włożyć do garnka,gdzie jechać na wakacje,w co sie ubrać,czym jeżdzić itp.Jak idziemy do sklepu to kupujemy to na co mamy ochotę.Nie sępimy na kino,basen i na inne przyjemności.Jak jest na lądzie to spędzamy ze sobą maximum czasu i cieszymy się każdą sekundą.A jak wypływa to czekam i na serio nie myślę o tym aby wskoczyć jakiemuś facetowi dołóżka,aby zaspokoić swoje rządze sexualne.Jak go nie ma obok to nie myślę o sexie,bo nikt inny tak jak on nie działa na mnie.
My chcemy stworzyć normalny dom,rodzinę która się kocha.I nie chodzi nam tu zupełnie o romantyczną miłość....My i tak się kochamy!!!!!
A kto powiedział,że on będzie pływał całe życie???

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry