Widok
Super
Agata Kulesza i Marian Dziędziel gwarantują zawsze dobre ambitne kino "krowy" to jeden z takich filmów dla mnie żadna komedia tylko świetne studium postaw ludzkich wobec nieuchronności zawirowań życia brawo dla żrących popcorn ma takim seansie pewnie ma dokument z prosektorium też zabraliby chrupki i colę
Tragedia :-(
Nawet jak na polski film to strasznie słaba produkcja i szkoda czasu i pieniędzy. Mimo wszystko nadal o nim myślę i zastanawiam się o czym był i co reżyserka chciała przekazać. Ani to mądre, ani głębokie, ani śmieszne.
Zadziwiają mnie te dobre recenzje i myślę, że wiele osób nabrało się na nie.
Widać, że są amatorzy takich filmów, ale ja do nich nie należę.
Nie polecam. Najlepsza była w tym filmie końcowa piosenka :-)
Zadziwiają mnie te dobre recenzje i myślę, że wiele osób nabrało się na nie.
Widać, że są amatorzy takich filmów, ale ja do nich nie należę.
Nie polecam. Najlepsza była w tym filmie końcowa piosenka :-)
Film o umieraniu i życiu rodzinnym...bardzo naturalny
Bez upiększania i udziwniania! Zmusza do refleksji nad własnym życiem rodzinnym...czy wystarczająco kochamy i czy wystarczająco okazuje my nasze uczucia...pokazuje, jak bardzo krucha jest nasza egzystencja i jak znienacka nadchodzi jej koniec....bardzo prawdziwe normalne postacie...brawa dla polskiego kina!!!! :-)
Czuję niedosyt
Trailery to tylko reklama najlepszych "kawałków". Mam uczucie niedosytu. Liczyłam na głębszy wątek relacji pomiędzy siostrami a większość sytuacji tragikomicznych to sytuacje związane z zachowaniem chorego ojca - nie trudno uśmiechnąć się osobie patrzącej na wszystko z boku. Kreacje aktorskie - piękne. Nikt nie wspomina o roli Gabrieli Muskały a jej postać neurotyczki.... Brawo.
Moje córki krowy
Reklama filmu lepsza niż film. Czy jest to tragikomedia? W moim odbiorze ani to komedia ani dramat. Tematyka relacji w rodzinie potraktowana powierzchownie, śmiesznie też nie było. Życie szpitalne dziwnie pokazane, objawy chorób obojga rodziców i opieka lekarska nie tak wygląda w realu. Gra aktorska taka sobie. Najlepiej wypadła córka reżyserki. Tytuł filmu przyciąga i zaprasza do obejrzenia; dobry chwyt marketingowy.
kocham polskie kino
Dokładnie. Śmiałam się dużo więcej niż na polskiej komedii tydzień wcześniej. Czasami był to śmiech przez łzy. Ale to właśnie jest w nim piękne, bo nie przytłacza, a jednak filmu nie zostawiamy w kinie - wychodzi w naszych głowach i wraca jeszcze na długo po obejrzeniu.
No i tra gra aktorska!! Co jeden aktor to lepszy!
No i tra gra aktorska!! Co jeden aktor to lepszy!
Film bardzo dobry, ale bolesny
Film bardzo smutny, ale realistyczny. Określiłabym go jako studium odchodzenia i interakcje rodzinne w takiej atmosferze.
Nie rozumiem dlaczego określa się go jako komediodramat. Z niesmakiem odbierałam chichoty na widowni, gdy półnagi, oszołomiony narkozą ojciec wychodzi w nocy z sali pooperacyjnej i błąka się po pustych korytarzach szpitalnych.
Tragiczna rzeczywistość - tak, niestety, często wygląda opieka szpitalna.
Poza tym świetna obsada, doskonała gra aktorów.
Nie rozumiem dlaczego określa się go jako komediodramat. Z niesmakiem odbierałam chichoty na widowni, gdy półnagi, oszołomiony narkozą ojciec wychodzi w nocy z sali pooperacyjnej i błąka się po pustych korytarzach szpitalnych.
Tragiczna rzeczywistość - tak, niestety, często wygląda opieka szpitalna.
Poza tym świetna obsada, doskonała gra aktorów.