Widok
C
<
Mam Dla Ciebie Lucy prezent na noc.
Nie dziekuj.
:)
Zatem nie dziękuję :)
W liceum,kiedy nadchodził weekend i przelewało się to i owo przy ognisku na ogródkach działkowych,często leciało to:
https://www.youtube.com/watch?v=pw-0ypwBpZs
Ileż ja się wtedy najadłam ogórków kiszonych (każdy brał z domu jako zakąskę, a była nas całkiem spora brygada).
<
Mam Dla Ciebie Lucy prezent na noc.
Nie dziekuj.
:)
Zatem nie dziękuję :)
W liceum,kiedy nadchodził weekend i przelewało się to i owo przy ognisku na ogródkach działkowych,często leciało to:
https://www.youtube.com/watch?v=pw-0ypwBpZs
Ileż ja się wtedy najadłam ogórków kiszonych (każdy brał z domu jako zakąskę, a była nas całkiem spora brygada).
Ostrzyglem Baranka.
Jak Maly Ksiaze.
Tylko ze Maly Ksiaze nie strzygl ino chcial by mu go narysowano.
Mam Dla Ciebie Lucy prezent na noc.
Nie dziekuj.
:)
http://www.cda.pl/video/193972f7
Jak Maly Ksiaze.
Tylko ze Maly Ksiaze nie strzygl ino chcial by mu go narysowano.
Mam Dla Ciebie Lucy prezent na noc.
Nie dziekuj.
:)
http://www.cda.pl/video/193972f7
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
C
Owszem wiem. Fundacja Anny Dymnej przejęła obiekt wojskowy w Lubiatowie, ten przed wieżą P-poż o której pisałam wcześniej. Anna Dymna czasami przyjeżdżała z Anną Seniuk. Mieszkały wtedy w leśniczówce w Kopalinie.
Ferency ma swój domek na Zielonce (nieciekawy i zaniedbany) ale widziałam go (domek) przed sezonem.
Za Sasinem jest Zielonka-mała osada, czy też siedlisko dziwnie usytuowane.
Owszem wiem. Fundacja Anny Dymnej przejęła obiekt wojskowy w Lubiatowie, ten przed wieżą P-poż o której pisałam wcześniej. Anna Dymna czasami przyjeżdżała z Anną Seniuk. Mieszkały wtedy w leśniczówce w Kopalinie.
Ferency ma swój domek na Zielonce (nieciekawy i zaniedbany) ale widziałam go (domek) przed sezonem.
Za Sasinem jest Zielonka-mała osada, czy też siedlisko dziwnie usytuowane.
Wrzucaj.
:)
A po prawej stronie ulicy masz od Ewy masz sklep spozywczy. (dwa byly)
Czasami kupowalo sie tam rano piwo po powrocie z plazy.
Na zakrecie jest krzyz. W lewo na laki byla moja wkacyjna dacza.
Ucaluj brata.
Dawaj psa.
Kocham psy.
I znam je.
https://www.youtube.com/watch?v=fUAuv-zE8Hw
:)
A po prawej stronie ulicy masz od Ewy masz sklep spozywczy. (dwa byly)
Czasami kupowalo sie tam rano piwo po powrocie z plazy.
Na zakrecie jest krzyz. W lewo na laki byla moja wkacyjna dacza.
Ucaluj brata.
Dawaj psa.
Kocham psy.
I znam je.
https://www.youtube.com/watch?v=fUAuv-zE8Hw
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
C
https://www.youtube.com/watch?v=n8Yj-r0k8_w
Wspólny pokój z bratem starszym o 4 lata (w dzieciństwie, oczywiście) skłonił mnie do polubienia rocka.
Ewę oczywiście znam, jest prawie przy zakręcie na Stilo po lewj stronie, też tam byłam.
Zrobiłam przed chwilą zdjęcie mojej psie, zaraz je wrzucę niestety w avatara bo inaczej nie umiem.
A więc do dzieła :)
https://www.youtube.com/watch?v=n8Yj-r0k8_w
Wspólny pokój z bratem starszym o 4 lata (w dzieciństwie, oczywiście) skłonił mnie do polubienia rocka.
Ewę oczywiście znam, jest prawie przy zakręcie na Stilo po lewj stronie, też tam byłam.
Zrobiłam przed chwilą zdjęcie mojej psie, zaraz je wrzucę niestety w avatara bo inaczej nie umiem.
A więc do dzieła :)
:)
Kopalino piszesz...
No znam.
Slajszewo piszesz... :)
Siadalem tam rano czesto na plazy i czekalem na wschod Slonca. (w Sasinie)
Az sie wynurzy z wody.
Tam byly kiedys jedne z najpiekniejszych wakacji moich.
W Sasinie w knajpie "" Ëwa"" podaja przesmaczna rybe w sezonie.
Zas pod Leba kiedys byl wrak statku z transportem drewna.
Z plazy widac bylo maszty kiedys, pol Leby ma do dzis strzeche pokryta drewnem z tego transportu. :)
ps.sluchasz punkowej kapeli z konca lat 80''.
Super.
Jeszcze bardziej Cie lubie.
Kopalino piszesz...
No znam.
Slajszewo piszesz... :)
Siadalem tam rano czesto na plazy i czekalem na wschod Slonca. (w Sasinie)
Az sie wynurzy z wody.
Tam byly kiedys jedne z najpiekniejszych wakacji moich.
W Sasinie w knajpie "" Ëwa"" podaja przesmaczna rybe w sezonie.
Zas pod Leba kiedys byl wrak statku z transportem drewna.
Z plazy widac bylo maszty kiedys, pol Leby ma do dzis strzeche pokryta drewnem z tego transportu. :)
ps.sluchasz punkowej kapeli z konca lat 80''.
Super.
Jeszcze bardziej Cie lubie.
C
Sasino, Stilo, Kopalino, Słajszewo i przede wszystkim Lubiatowo te lasy miałam na myśli pisząc o gminie Choczewo.
Nie precyzowałam bo nie wiedziałam,że też znasz te tereny.
Skoro znasz Stilo to opiszę Ci historię, która mnie tam spotkała.
Jechałam samochodem (zbyt szybko) a na wjeździe do Stilo jest mostek- taki mały niepozorny, taki ze szpicem albo garbem ciężko mi to opisać. Tak jak jechałam, tak wybił mi się samochód do góry,że przez krótką chwilę nie był przyczepiony do podłoża. Kiedy z powrotem znalazłam się na ziemi, zaparkowałam i leżąc pod samochodem sprawdzałam czy mam miskę olejową i czy nic z niej nie cieknie.
Na szczęście skończyło się tylko na strachu (ot durna baba).
Oczywiście byłam na latarni, byłam też w Lubiatowie na wieży P-poż. Być może orientujesz się gdzie ona jest (jest w środku lasu, nie jest dostępna dla zwiedzających ale uprosiłam pracownika i mnie wpuścił-warto było).
Ja mam dobermankę jest mądra i piękna, czasami nieposłuszna.
Mogę z nią wyjść w nocy o północy
Sasino, Stilo, Kopalino, Słajszewo i przede wszystkim Lubiatowo te lasy miałam na myśli pisząc o gminie Choczewo.
Nie precyzowałam bo nie wiedziałam,że też znasz te tereny.
Skoro znasz Stilo to opiszę Ci historię, która mnie tam spotkała.
Jechałam samochodem (zbyt szybko) a na wjeździe do Stilo jest mostek- taki mały niepozorny, taki ze szpicem albo garbem ciężko mi to opisać. Tak jak jechałam, tak wybił mi się samochód do góry,że przez krótką chwilę nie był przyczepiony do podłoża. Kiedy z powrotem znalazłam się na ziemi, zaparkowałam i leżąc pod samochodem sprawdzałam czy mam miskę olejową i czy nic z niej nie cieknie.
Na szczęście skończyło się tylko na strachu (ot durna baba).
Oczywiście byłam na latarni, byłam też w Lubiatowie na wieży P-poż. Być może orientujesz się gdzie ona jest (jest w środku lasu, nie jest dostępna dla zwiedzających ale uprosiłam pracownika i mnie wpuścił-warto było).
Ja mam dobermankę jest mądra i piękna, czasami nieposłuszna.
Mogę z nią wyjść w nocy o północy