Widok
Gdy po raz pierwszy usłyszałam te piosenke pomyślałam, że jest idelna na pierwszy taniec.Jednak jak przeanalizowałam tekst to stwiedziłam że nie jest to zbyt dobry wybór.
Przede wszystkim autor tej piosenki napisał ją w załobie po ŚMIERCI żony. Piosenka mówi o tym jak małżonkowie staja przed obliczem Boga. Wstawiaja się za sobą, mówią o tym co było. Ich małżeństwo jest kontynuowane w niebie.
"I tak będziemy stali aż w tej niebieskiej sali do tańca zaczną grać"
W niebieskiej sali czyli w niebie...
Moim zdaniem nie jest to piosenka smutna a raczej optymistyczna bo mowi o tym, że śmierć wcale nie konczy związku pomiedzy dwojgiem ludzi jednak pomimo tego moim zdaniem nie nadaje sie na pierwszy taniec.
Oto tekst:
Kto wstawi się za nami
u Pana co drogami
krętymi każe iść
Kto nas usprawiedliwi
gdy Pan się będzie dziwił
że to już właśnie my
Ja wstawię się za Tobą
i z podniesioną głową
dziękował będę, że
Pan dał mi właśnie Ciebie
w radości i w potrzebnie
na lepsze i na złe
A Ty choć powiedz słowo,
że zawsze byłem z Tobą,
bo chciałem tak i już
I razem chleb jedliśmy
i równym krokiem szliśmy
wśród wichrów, pośród burz
Ty wciąż mnie ratowałaś,
za rękę mnie trzymałaś,
gdy z drogi chciałem zejść
A ja otuchy krople,
gdy oczy miałaś mokre,
nie raz musiałem nieść
I tak będziemy stali
aż w tej niebieskiej sali
do tańca zaczną grać
Ja wtedy z pierwszym taktem
poproszę Cię i raptem
Zaczniemy wirować, wolniutko walcować
I kręcąc się kręcić na palcach na pięcie
Troszeczkę bezmyślnie jak wiosną przebiśnieg.
Ty nieco szalona, coż - żona to żona
I w mojej Twa ręka, niebieska piosenka
Za serca nas chwyta niebieska muzyka
Przede wszystkim autor tej piosenki napisał ją w załobie po ŚMIERCI żony. Piosenka mówi o tym jak małżonkowie staja przed obliczem Boga. Wstawiaja się za sobą, mówią o tym co było. Ich małżeństwo jest kontynuowane w niebie.
"I tak będziemy stali aż w tej niebieskiej sali do tańca zaczną grać"
W niebieskiej sali czyli w niebie...
Moim zdaniem nie jest to piosenka smutna a raczej optymistyczna bo mowi o tym, że śmierć wcale nie konczy związku pomiedzy dwojgiem ludzi jednak pomimo tego moim zdaniem nie nadaje sie na pierwszy taniec.
Oto tekst:
Kto wstawi się za nami
u Pana co drogami
krętymi każe iść
Kto nas usprawiedliwi
gdy Pan się będzie dziwił
że to już właśnie my
Ja wstawię się za Tobą
i z podniesioną głową
dziękował będę, że
Pan dał mi właśnie Ciebie
w radości i w potrzebnie
na lepsze i na złe
A Ty choć powiedz słowo,
że zawsze byłem z Tobą,
bo chciałem tak i już
I razem chleb jedliśmy
i równym krokiem szliśmy
wśród wichrów, pośród burz
Ty wciąż mnie ratowałaś,
za rękę mnie trzymałaś,
gdy z drogi chciałem zejść
A ja otuchy krople,
gdy oczy miałaś mokre,
nie raz musiałem nieść
I tak będziemy stali
aż w tej niebieskiej sali
do tańca zaczną grać
Ja wtedy z pierwszym taktem
poproszę Cię i raptem
Zaczniemy wirować, wolniutko walcować
I kręcąc się kręcić na palcach na pięcie
Troszeczkę bezmyślnie jak wiosną przebiśnieg.
Ty nieco szalona, coż - żona to żona
I w mojej Twa ręka, niebieska piosenka
Za serca nas chwyta niebieska muzyka
Iza, ja mam na myśli piosenkę Grzegorza Tomczaka, zaczyna się od słów: "Kto wstawi się na nami
u Pana co drogami
krętymi każe iść
Kto nas usprawiedliwi
gdy Pan się będzie dziwił
że to już właśnie my..."
Z inną piosenką o tym tytule się nie spotkałam, a ta zdecydowanie ma piękny i głęboki, ale zarazem smutny tekst.
Pozdrawiam :)
u Pana co drogami
krętymi każe iść
Kto nas usprawiedliwi
gdy Pan się będzie dziwił
że to już właśnie my..."
Z inną piosenką o tym tytule się nie spotkałam, a ta zdecydowanie ma piękny i głęboki, ale zarazem smutny tekst.
Pozdrawiam :)