Widok

Na L4 z powodu ciąży?

Opinie do artykułu: Na L4 z powodu ciąży?.

Ciąża to nie choroba - mówią jedni, ale ostatni moment, żeby odpocząć - dodają inni. Na L4 z powodu ciąży? Trzy miesiące wymiotów, złe samopoczucie, rozkojarzenie, stresująca praca - czy to wystarczający powód? - Planujemy drugie dziecko i zamierzam od razu iść na zwolnienie i mam gdzieś co ktoś o mnie pomyśli - pisze modliszzzka. Wypowiedzi w podobnym tonie możemy znaleźć na forum wiele. Łatwo zauważyć, że zwolnienie w czasie ciąży zaraz po wskazaniach lekarskich bierzemy z zupełnie innego ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

decyzja i prawo kobiety...

W mojej opinii to powinna być decyzja kobiety... Ja w dwóch ciążach przez pierwsze 4-5 miesięcy czułam się fatalnie. Nie byłam chora, ale nie mogłam się skupić, chciało mi się całymi dniami wymiotować, byłam senna i zwyczajnie nie miałam siły. Potem przez chwilę było lepiej, by ostatnie 2-3 miesiące znowu ledwo chodzić (rodziłam duże dzieci i szybko ich waga dawała mi popalić).

Osobiście wkurza mnie jak ktoś z gruntu uważa, że zwolnienie w ciąży to przesada. Ja wcześniej w pracy prawie nigdy nie brałam zwolnień. W pierwszej ciąży na początku mimo słabego samopoczucia pracowałam, bo chciałam być lojalna wobec pracodawcy i zespołu. W sumie było to naiwne z mojej strony, bo reakcja na wiadomość o mojej ciąży była na zasadzie "kolejna w ciąży" i niestety spotkałam się z nieprzyjemnościami. Dopiero, gdy miałam krwawienia ktoś mądry mi uświadomił, że lojalności i opinie innych trzeba sobie odpuścić, bo teraz są inne ważniejsze sprawy. Posłuchałam i chodziłam, jak część osób tutaj napisała, szczęśliwsza i w lepszej formie. Nie dlatego, że odegrałam się na pracodawcy, ale dlatego, ze mogłam przez ten czas żyć na miarę możliwości, nie siedząc w pracy po godzinach (oczywiście niepłatnych, bo "w naszej firmie nie było nadgodzin") i nie słuchając jaka jestem nie lojalna, bo spodziewam się dziecka.

W drugiej ciąży od razu na początku pracodawca skierował do mnie prośbę, żebym poszła na zwolnienie, bo chce od razu przyjąć kogoś na zastępstwo, żeby nie obciążać zespołu i mieć jasną sytuację...

Pytanie jakie zachowanie i wobec kogo są lub nie są lojalne...

Niestety poznałam też drugą stronę (na szczęście nie na własnym przykładzie), co się dzieje, gdy kobiety chcą coś komuś udowodnić i siedzą w pracy, nawet po godzinach, mimo że nie maja już na to sił. Szczęście jak były to "tylko" wcześniejsze porody... A poza tym wtedy to zespół niestety jest narażony na ciągłe i nagłe zastępstwa...

A poza tym czy my kobiety, szczególnie teraz, gdy podobno mamy niż demograficzny i podobno tak naszemu Państwu zależy na nowych obywatelach, nie mamy prawa godnie cieszyć się swoim macierzyństwem już od początku?

Inna kwestia to często powrót do pracy i stawianie kobiet w sytuacjach bez wyjście... I kto tu się na kim mści?
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 5

popieram

popieram tą wypowiedź w 100%!!! :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

ZUS mówi tu o nieuczciwości

no ludzie nie może być, najwięksi przewalacze pieniędzy podatników mówią że coś jest nieuczciwe. ale stawianie gmachów wyglądających jak hotele jest ok oczywiscie. tego Pani Ewa już nie widzi. nieuczciwe jest pójście na zwolnienie, a porosze mi powiedzieć po co pracować, skoro i tak dostanie się więcej niż pensja bo zliczana jest średnia z całego roku. a do tego kobiecie w ciąży też się coś należy i powinna dbać o siebie a nie o ZUS !!!!
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 3

każda sytuacja jest inna

Też zawsze mówiłam, że ciąża to nie choroba i jeśli wszystko gra to powinno pracować się do samego końca, a nie się lenić w domu. A jak jest w rzeczywistości? Jestem właśnie w 9 miesiącu a na zwolnienie musiałam pójść już w 4. I to nie z przyczyn medycznych a z powodu niewypełnienia przez pracodawcę obowiązków wobec ciężarnej pracownicy! Tak, moi drodzy, pracodawca też ma obowiązki! M.in. nie można zatrudniać ciężarnej w godzinach nadliczbowych, w godzinach nocnych ani taka kobieta nie może pracować więcej niż 4 godziny na dobę przed monitorem. Jeśli pracodawca nie jest w stanie przystosować stanowiska pracy dla ciężarnej, lub przesunąć jej na inne stanowisko to wg kodeksu pracy ma obowiązek zwolnić ją ze świadczenia pracy z zachowaniem pełnego wynagrodzenia!! A jak było u mnie? Powiedziałam szefowi o ciąży już w 2 miesiącu - chciałam być lojalna, żeby mógł się przygotować na to że za kilka miesięcy mnie nie będzie. Pracowałam równie ciężko jak wcześniej, nawet chwilami miałam wrażenie że specjalnie dokładają mi kolejne obowiązki. W pracy spędzałam około 10 godzin na dobę, całość przed komputerem, zwykle musiałam jeszcze dokończyć pracę w domu - to jakieś kolejne 2 godziny przy komputerze, poza tym musiałam być pod telefonem 24h na dobę - często budziłam się w nocy żeby odebrać telefon bo znowu COŚ się działo. Rozumiem, że taka jest specyfika mojego zawodu, ale do cholery jasnej ja byłam w ciąży!! Skończyło się na tym, że z przemęczenia zemdlałam w przychodni, w kolejce na badania (będąc w 4 miesiącu ciąży). Dla lekarza prowadzącego to wystarczyło i powiedział że nie pozwoli mi wrócić do pracy w takich warunkach. Ktoś się może zapytać dlaczego nie walczyłam o swoje prawa skoro je tak dobrze znam. Z tego powodu co każdy - bałam się o pracę... Teraz już wiem że ciężka praca nie zawsze popłaca i nie zamierzam już do tego pracodawcy wracać po macierzyńskim. Moja sytuacja nauczyła mnie, żeby nigdy nie oceniać ciężarnej na L4 - widocznie jakiś powód jest, że je wzięła..
popieram tę opinię 30 nie zgadzam się z tą opinią 0

w tekście powyżej jest napisane WYRAŹNIE co małpują . rozczulacie sie nad sobą drogie panie - ciąża nie choroba . " nudności, senność, opuchliznę rak i nóg" występowały od tysięcy lat i nie bylo taryfy ulgowej .
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 15

ciąża to stan fizjologiczny wysokiego ryzyka

więc nad czym tu debatować, kobiety niech same decydują
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 7

POLOWANIE NA CZAROWNICE...

Takie mam skojarzenia jak czytam kolejny raz o tych "złych kobietach", które w ciąży chodzą na zwolnienia... Mam wrażenie, że poprzewracały się wartości, a media rozdmuchują tematy w "sezonie ogórkowym".

Dlaczego nikt nie podejmie tematu złego traktowania kobiet w ciąży przez pracodawców; kobietami, które z lęku przed utratą pracy nie idą na zwolnienia (a niestety znam przypadki, że owocowało to utratą ciąży) lub tym jak są traktowane kobiety, gdy chcą wrócić do pracy.

Ile jest przypadków, gdy kobiety są gorzej traktowane, źle się o nich mówi w pracy, nie przedłuża umów, bo są w ciąży (tylko przymusowo do porodu). A jak często są zwalniane lub nie ma dla nich miejsca(chociaż teoretycznie nie ma do tego podstaw).

Kurcze... Ktoś te dzieci musi rodzić... Ciekawe ile osób, które ma własne dzieci, byłoby w stanie narazić ich dobro dla dobrego interesu swojego pracodawcy... Czy te dzieci w brzuchach swoich mam mają mniejsze prawa do spokoju i rozwoju?

Po co ta nagonka...????

Czy to uczciwe, że spalimy 10 niewinnych, bo może trafi się któraś, która nadużyła swojego prawa???

Dlaczego nikt nie zajmuje się pozytywnym aspektem tej sprawy. Promujmy dobrych pracodawców, uczmy szacunku do kobiet w ciąży, pokazujmy, że to ważne i wyjątkowe...
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 3

puknij się w głowę!

czy posłanie 2,2 mln pracowników na L4 zlikwiduje bezrobocie całkowicie ciemna maso?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

ciąża

Ol biedne jesteście.
Ja pracowałam do końca. Na SORze w szpitalu po 12 godzin w nocy również i nie narzekam.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 35

chciałam pracować ...

A ja powiedziałam później w pracy że jestem w ciąży , po najgorszym okresie grudniowym , w handlu gdzie jest największy ruch w tym okresie ja byłam w pracy i nikomu nie mówiłam że jestem w ciąży ;) , w styczniu powiedziałam o moim stanie , usłyszałam że specjalnie się tutaj zatrudniłam żeby zajść w ciążę (!!! sic ) i po paru dniach zostałam zapytana , kiedy wybieram się na L4 ,bo tak by było lepiej.... no i poszłam , z dnia na dzień , bo stwierdziłam że chcialam dobrze,pracowałam w okresie świątecznym żeby nikomu nie robić pod górkę ,myślałam o współpracowniczkach ,a w zamian za to dostałam takie hasło że specjalnie zaszłam w ciąże...no halo !! czy w tych czasach nie można mieć dziecka ?? to jakiś grzech ?? paranoja....wróciłam po urlopie macierzyńskim na 7/8 etaty żeby mnie nie mogli przez rok zwolnić....no i mam klimat w pracy beznadziejny, nie życzę nikomu....ale przypuszczam że każda(a przynajmniej większa część) młoda mama po powrocie z macierzyńskiego ma takie klimaty, jestem od 2 miesięcy co chwilę na L4 na dziecko,bo choruje...i każde pójście na zwolnienie jest dla mnie stresem, że robie komuś problem że mnie w pracy nie ma ...ale szybko się reflektuje i stwierdzam że teraz najważniejsze dziecko ,nie myśle o tych kobietach z którymi pracuje ,które mnie kompletnie nie rozumieją !! straszne czasy nastały ...niestety , dała bym wiele żeby móc zostać w domu z dzieckiem a nie oddawać je do złobka z którego przynosi co chwile jakieś choróbsko :/ ale wiem że pod koniec roku kiedy kończy mi się umowa ...dostanę wypowiedzenie ,więcej niż pewne ... płakać nie będę za tą pracą , tylko w tym chorym kraju znaleźć pracę będąc młodą mamą to jakaś porażka....JAK TU ŻYĆ ??
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0

ile sprawiło by mi radości , gdyby ktoś wpadł na pomysł założenia '' zakładu pracy '' dla kobiet które chcą pracować po urlopie macierzyńskim ,w normalnym zdrowym przyjaznym klimacie....
przy którym to zakładzie były by żłobki,przedszkola....

ludzie !! Tak nie wiele potrzeba , a tyle osób by skorzystało....
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciaza to nie choroba..ale..

nigdy nie wiadomo jak stres i zla atmosfera w pracy wpłynie na dziecko... jak to zmierzyć? do kogo mieć później pretensje? czy warto podejmowac ryzyko tylko po to żeby ktoś poklepal po plecach? czasami za lojalność tez można dostać kopniaka...
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 3

w nocy jest zakaz pracy kobietom w ciazy

nie dosc ze pracodawca Twoj naruszal prawo pracy to jeszcze Ty godzac sie na prace w nocy narazalas zdrowie swoje i swojego dziecka
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poprzez zwolnienia L4. Jeśli pracodawca ma świadomość tego, że pracownik bierze zwolnienie lekarskie tylko po to aby nie pracować, to automatycznie zniechęca to go do tego aby np. tuż po okresie próbnym zatrudnić kogoś na czas nieokreślony.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Żenada

Nikt nie kazał ci zachodzić w ciążę...a jak zaszłaś to się martw a nie wkopuj innych pracowników. Może jeszcze 10 lat płatnego urlopu...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 31

Bzdura. Biedni pracodawcy wyjścia nie maja. To cwaniaki wykorzystujący polskie prawo. Zwolnienia nie maja nic tu wspólnego. Pracodawcom bardziej opłacają się umowy śmieciowe, a łączenie tego z l4 to piękna wymowka.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0

Od tysięcy lat to facet przynosił do domu mamuta, a babka zajmowała się domem i wychowaniem dzieci, wiec twój argument jest z tzw. D....nie można malpowac L4, tylko ewentualnie pewne objawy ciąży.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 5

A przepraszam ta kontrola to gdzie miałaby mi zajrzeć, żeby stwierdzić czy się w ciąży zle czy dobrze czuje?
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2

Cholera mamy pracować do 67 roku życia, a część nam tu kilka miesięcy na zwolnieniu wypomina...no szczyt. I to miesięcy, gdzie mogłybyśmy pracować na 20-30% max! Przecież kobieta nie jest 9 m-cy na l4. Zanim się dowie też mija trochę, min. 5-6tyg, żeby cokolwiek stwierdzić, a jakieś 2m-ce, żeby serduszko zobaczyć i potwierdzić, ze jest ok. Wielka afera, bo kobietom dolegliwości przeszkadzają. A jak oni biorą w ciągu roku tygodnie zwolnień to jest cacy. Hipokryci!
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2

No właśnie się martwię..o siebie. A inni pracownicy mogą mnie soczyście cmoknac. Będę się zastanawiać czy się męczyć, żeby z chamami takimi jak ty pracować. Niedoczekanie...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3
do góry