Widok

Nadliczbowe zarodki po in vitro

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dzięki ni vitro urodziłam bliźniaki jednak pozostało 5 zarodków. Czy któraś z was jest w podobnej sytuacji? Wiem że opcją jest oddanie ich do adopcji prenatalnej. Ciężko mi jednak uporać się myślą że gdzieś będą żyć moje biologiczne dzieci a ja nie będę wiedzieć czy są szczęśliwe czy nie. Zdaję sobie sprawę że po prostu ponoszę konsekwencje decyzji o zapłodnieniu wszystkich komórek jednak to nie zmienia faktu że mam problem z obecną sytuacją i jestem ciekawa jak inne kobiety sobie z tym radzą.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Pominę kwestie światopoglądowe. Każdy ma prawo myśleć inaczej. Przy oddaniu zarodków najbardziej bałabym się tego, że kiedyś moje dziecko zwiąże się ze swoim bratem/siostrą i to nawet nie przyrodnim, bo obie strony miałyby tego samego ojca, i tą samą matkę pod względem genetycznym.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 4
No przecież wiem, że jest to celowe działanie! Właśnie dlatego o tym piszę, bo autorka wątku ma jeszcze 5 zarodków, a nie chce mieć 7 dzieci!
I napisałam też, że jak to Pani Graszka poetycko określiła "w łonie matki" w naturalny sposób, jeszcze przed wynalezieniem zapłodnienia pozaustrojowego, zgineło już bardzo wiele zarodków. Być może nawet sama Pani Graszka, nie wiedząc o tym, spuściła w toalecie lub wyrzuciła do śmietnika wsiąknięte w podpaskę jakieś swoje "dzieci".
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wydaje mi się, że jest jeszcze taka metoda, że można wykonać transfer zarodków, tak, żeby miały niewielkie szanse za zagnieżdzenie (np w nieodpowiednie fazie cyklu, nie brać leków na podtrzymanie itd).

To jest celowe działanie żeby uśmiercić zarodki. Na dodatek w łonie matki.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8
Wnioskuję z treści jej pierwszego posta. Czytanie ze zrozumieniem nie boli.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
A skąd wiesz co interesuje autorkę wątku?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
To wyobraźcie sobie sytuacje, kiedy kobieta rodzi trzecie dziecko z in vitro (w klinice czeka jeszcze jeden zarodeczek), ale przy porodzie traci macicę - łożysko przyrosło do ścianki macicy, nie daje się inaczej.. kobieta jest szczęliwa, że udaje się uratować i ją i córeczkę, ale co teraz z ostatnim zarodeczkiem? jej dzieckiem, które traci szansę na urodzenie się w swojej rodzinie? kto jest mądry i coś doradzi?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 7
Wydaje mi się, że jest jeszcze taka metoda, że można wykonać transfer zarodków, tak, żeby miały niewielkie szanse za zagnieżdzenie (np w nieodpowiednie fazie cyklu, nie brać leków na podtrzymanie itd). Mówiąc szczerze, to jest to tak naprawdę zniszczenie, albo przynajmniej próba zniszczenia zarodków, ale zgodna z obecnym polskim prawem i "po bożemu", bo zarodki przeszłyby przez macicę.
A do wszystkich oburzonych "zabijaniem dzieci" z góry uprzedzam, że około połowa zapłodnionych naturalnie zarodków też wcale nie zagnieżdża się w macicy lub jest poroniona na wczesnym etapie ciąży.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 8
'Niezgodne z nauką Kościoła" może i tak, ale co sam Bóg na to powie, to dowiemy się dopiero na Sądzie Ostatecznym.. i Tobie nic do tego :/
popieram tę opinię 53 nie zgadzam się z tą opinią 1
Autorkę wątku na pewno bardzo mocno interesuje Twoje zdanie w tej sprawie. Tak samo zreszta pozostałych.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ludzie kochani, EMPATIA, chociaz odrobina empatii.
Poza tym po co zabierać głos nie na temat? Wątek dotyczy dylematu odnośnie zarodków, macie cos w tej sprawie do powiedzenia?
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie przechodziłam przez in vitro, co nie zmienia faktu, że nie zabiłabym swoich potencjalnych dzieci i nie oddała ich nikomu. Bo są moje i męża.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 12
Maja szkoda czasu na dyskusje a in vitro robię z moich skladek bo je place
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 5
~rgegsdf -Masz rację że in vitro niczego nie leczy, ale chodzi mi o to że nie można zdawać się tylko na wolę natury.. Możemy tak sobie dalej odbijać piłeczkę ale jestem przekonana że gdybym nie była dla Ciebie zupełnie obcą osobą to już byś nie był taki odważny w swoich poglądach.. bo jeśli kogoś ten problem nie dotyczy nieco bliżej to zwykle takie mądrości prawi innym lekko..
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 3
in vitro niech sobie będzie ale z własnej kieszeni powinni płacić. Czemu ja mam płacić na coś takiego z moich podatków. Wolę dołożyć na chore dzieci, czy chorych na raka, bo dla nich jest problem z refundacją. Dla tych co żyją to nie ma.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 15
in vitro nie jest leczeniem bezpłodności tylko zapłodnieniem poza ustrojowym czyli de facto jak by nie patrzeć, nie jest się wyleczonym i płodnym po tej metodzie. Pan doktor robi Ci dziecko pod mikroskopem a Ty jesteś inkubatorem przez 9 miesięcy. Także swoje argumenty o wyrostku schowaj w kieszeń :)
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 37
I przypominam wszystkim"mądrym"ze nie tylko kobiety zmagają sie z nieplodnoscia w połowie przypadków leży to po stronie mężczyzny wiec jest to wspolna walka o macierzynstwo a nie wymyśl kobiety
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 1
~rgegsdf Mam nadzieję że jak będziesz miał problem z wyrostkiem uznasz że taki właśnie plan ma natura dla Ciebie.. oczywiście zaakceptujesz ten fakt i nie pójdziesz do lekarza.
Każdy kto nie zmaga się z niepłodnością jest właśnie TAKI mądry.
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 13
Jeśli te dzieci się urodziły po przekazaniu zarodków, to potencjalnie twój syn może ożenić się że swoją siostrą, jaką przyrodnią, te dziecko nie jest biologicznym dzieckiem , tamtego małżeństwa. Takie rzeczy powinny być jawne, by nie doprowadzać do kazirodczych relacji.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 8
Macie te swoje pragnienie macierzyństwa. In vitro powinno być zakazane, nie było by takich dylematów. Skoro nie możesz mieć dzieci to znaczy , że matka natura miała właśnie taki plan dla Ciebie. Nie zgadzasz się z tym? Zaadoptuj.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 37
*bracie, nie bratu:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
do góry