Widok

Naiwne pytanie o opony...

Chcę wymienić w moim rowerze opony (jast to rower górski z szerokimi oponami), ale stanąłem przed następujęcym problemem. Czy obydwie opony powinny być takie same?
Jadna z osób której zadałem to pytanie odpowiedziała, że tak. Druga natomiast, że tylnia opona może być w przekroju bardzej "kwadratowa" (większa powierzchnia i szerszy bieżnik zapewni lepszą przyczepność na błocie, piasku itp), a na przód bardziej zaokrągloną, co zapewni lepszą sterowność.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Osobiście przychylał bym się do drugiej opcji, ale jak ma się taki układ do bezpieczeństwa jazdy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
po doswiadczeniach ze szwalbe nie byl bym tego taki pewien :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po jakich Schwalbe? Jeśli chodzi o Hurricane GX Light to rzeczywiscie bleeee...

Pzdr.
T.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja radze kupic 3 lyżki! Za pomocą 3 lyżek ja, slaba kobietka ;) , zdejmuję oponę w 2 minuty, a z 2 lyzkami silnemu facetowi zajęto to z 10 minut. :)
Wtykasz równocześnie wszystkie 3 i naciskasz dlonią - wywala od razu pol opony :D.

Ola
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ano panie kolego w oponach typu ligcht odpaja klocki :) tzn. guma jest tak badziewnie zespolona z oplotem ze sie rozwarstwia i odrywa się... i nie ma tu znaczenia waga zawodnika. nawet jak ktos mało wazy to mu sie te opony zaczna rozpadac (ja waze sporo i mi sie w miesiac!!! rozwaliły, pourywały się klocki i z oponki wszedzie sterczy 'siano' ... efekt taki ze włazi tam pod gume piach i dziurawi detke... zaobserwowane na oponach fast fred 2.0 2.3 black jack i black shark front.

nawet jak sie ostroznie smoiga i nie hamuje ostro to i tak te opony sa tak kiepsko zrobione ze szkoda gadac... kiedys były lepsze (zanim powstały wersje light)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm, mam takie Black Shark Light i ci powiem ze ponad 1000 na nich zrobiłem w różnym terenie i na razie odpukać, nic. Żadnych uwag. Zadowolony jestem.
Ale narzekam na te Hurricany - tylną dętke co jakis czas łatam w terenie. I jakieś ciężkie są do tego:( a oblepiają sie błotem tak że tworzą z nim jednolitą warstwę toczną:)

Pzdr.
T.
p.s. jedziesz do Purdy objazd zrobić w weekend?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no 1000 km to na dotarcie opony starczy ;)

powiem ci ze pod koniec lata 2003 kupilem sobie blackjack ligcht (na tył) i po 1500 był do śmieci, na całym obwodzie klocki były ponadrywane :( wczesniej miałem blackjack ale starego typu 2.0 i ten był ok, ponad 13 tys. zrobione, starty prawie na łyso i dalej się kupy trzyma.

moze to jakaś lipna seria była... ni wim.

do purdy pojade jak przestaniepadac :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja właśnie mam zestaw 3 łyżek. Jak już wspomniałem, ze starym rowerem nie miałem najmniejszego problemu, i nawet jedną łyżką zmiana opony to max 5 min.
Problem w tym, że moim zdaniem, to koło ma jakby trochę większą średnicę (nieznacznie, ale zawsze) i właśnie ta niewielka różnica sprawiła mi tyle trudności. Założenie 3 łyżek jednocześnie (mimo, że po wielkich trudach, ale udało się) nic właściwie nie dało, bo okpna była już naciągnięta do kresu swoich możliwości (albo kresu mojej siły) i dalej nie chciała zejść z felgi. Wypróbowałem różną odległeść pomiędzi łyżkami, ale nadal klapa. W końcu, napierając z całej siły na łyżkę (druga zapobiegał ponownemu wskoczeniu opony na miejsce) i przesówając ja milimetr po milimetrze udała mi się zdjąc oponę, na tyle, aby stawiała coraz mniejszy opór.
Być może moja technika jest zła, ale osobiście uważam, że te męczarnie to "sprawka" felgi. Wszak ze starą nie miałem żadnych problemów a oba koła (nowe i stare) to 26".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Także posiadam powyższą Kendę - tylko na napędzie i od 4 lat dobrze robi - tylko strasznie głośna przy wysokich prędkściach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No cóż - proponuję zakup łyżek do opon to pozwoli dostrzec dętkę, która niewątpliwie się pod oponą znajduje. Unibike Mission ma dętki - na 100% :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> no 1000 km to na dotarcie opony starczy ;)
>
> powiem ci ze pod koniec lata 2003 kupilem sobie blackjack
> ligcht (na tył) i po 1500 był do śmieci, na całym obwodzie
> klocki były ponadrywane :( wczesniej miałem blackjack ale
> starego typu 2.0 i ten był ok, ponad 13 tys. zrobione, starty
> prawie na łyso i dalej się kupy trzyma.

Ja miałem firmowo założone Kendy, po 5000 km przełożyłem tył na przód i teraz ma na przodzie zrobione 10000 km, Starta, ale klocki jeszcze widać, poleci jeszcze jakieś 5000 km. Pomyślałe sobie, że te Kendy są niezłymi oponkami, kupiłem jakąś Kendę bez nazwy za 18 zł- po 5000 na tyle wczoraj guma się rozlazła, opona do wyrzucenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry