Widok
ja bym nie chciała dostać 10 kompletów pościeli :)))))))))))))))))) albo 5 kompletów sztućców :) he he albo 6 serwisów do kawy lub 8 serwisów obiadowych na 12 osób hi hi hi no wiem wiem że można robić listę tak żartuję ale gdybym miała robić listę to nie wiem co bym tam zawarła chyba lepiej samemu kupować chociaż dostać prezent też miło :))))
nio własnie ja tez nie wiedziałam o ukrytych "talentach"mojej cioci:)ale jak mnie powiadomiła to powiedziałam wprost ze T. by mnie z domku wyrzucił jak bym chciala taki obraz na scianie:)z usmiechem oczywiscie pol zartem ale zrozumiała ...wole aby teraz jej troszke przykro było(choc chciala bym w ogole tego uniknac)niz potam wieszac obraz jak ona bedzie przychodziła a zaraz po wyjsciu go zdejmowac:/to nie w moim stylu:)nie libie hipokryzji:)...ale na maxa mnie zaskoczyła...ps nikomu nie zycze takich prezentow:)
Muszę się tu wpisać, bo z pewnością Was przebiję:))) Otóż od Ciotki mojego Męża dostaliśmy ręcznik, który był pozaciągany ( więc myślę, że już używany) i dlatego dałam go Mężowi do samochodu- tylko do tego się nadawał. Ale kochana Ciotka była szczodra i dodała do owego ręcznika 5 funtów brytyjskich!!!! Dosłownie szok jaka szczodrość. Pozdr.
Matyda, ur. 15.10.2008; 3430g, 54 cm
o kurcze :):):):):)
ja nie mam czegos takiego .... czego nie chciałabym dostać .. nic nie przychodzi mi do głowy
chciałabym aby wszyscy których zapraszam na moje wesele przyjechali ... żeby się SUPER bawili do białego rana, żeby nie było żadnych ekscesów w czasie wesela i żeby na poprawiny przyjachali :)
i żeby po weselu .. jak bedziemy ich odwiedzac np. z albumem ślibnym ... mówili szczerze .."to było najlepsze wesele na jakim byłam/byłem"
to jest dla mnie najważniejsze :)
ja nie mam czegos takiego .... czego nie chciałabym dostać .. nic nie przychodzi mi do głowy
chciałabym aby wszyscy których zapraszam na moje wesele przyjechali ... żeby się SUPER bawili do białego rana, żeby nie było żadnych ekscesów w czasie wesela i żeby na poprawiny przyjachali :)
i żeby po weselu .. jak bedziemy ich odwiedzac np. z albumem ślibnym ... mówili szczerze .."to było najlepsze wesele na jakim byłam/byłem"
to jest dla mnie najważniejsze :)
Powinnam to napisać w wątku straszne sny, ale pasuje tez do tego.
Dziś śniło mi się, że dostaliśmy w prezencie ślubnym dużych rozmiarów sielankowy obrazek - Pasące się jelonki.
Liście drzew na obrazie były ze szkła tłuczonego z butelek, a oczki jelonków z kamyków. Ogólnie - wiejski festyn.
Teraz juz wiem, czego nie chciałabym dostać - obrazu Pasące się jelonki.
Dziś śniło mi się, że dostaliśmy w prezencie ślubnym dużych rozmiarów sielankowy obrazek - Pasące się jelonki.
Liście drzew na obrazie były ze szkła tłuczonego z butelek, a oczki jelonków z kamyków. Ogólnie - wiejski festyn.
Teraz juz wiem, czego nie chciałabym dostać - obrazu Pasące się jelonki.
monia. napisał(a):
> a mozesz podac przykłady moze na liste wciagne:)
Nie wiem, czy Ci moje podpowiedzi pomogą, bo co dla jednego piękne...
Ja nie lubię "nowoczesnych" przedmiotów dekoracyjnych, generalnie wzornictwo np. porcelany dla mnie mogłoby zatrzymać się w okresie międzywojennym. Dostaliśmy świetny kremowy zestaw porcelany z polskiej firmy (Karolina). Nie lubię niczego w kolorze błękitnym, różowym i żółtym - goście, którzy dali nam ręczniki i koce jakby o tym wiedzieli. Dostaliśmy trochę ślicznych ozdób - nie mam pojęcia, gdzie kupionych (będę musiała o niektóre pytać, bo chcę dokupić więcej). Z przedmiotów dających się łatwo opisać, to dostaliśmy niesamowite żelazko (nie sądziłam, że kiedykolwiek wypowiem się przychylnie o jakimkolwiek żelazku:) Philipsa.
> a mozesz podac przykłady moze na liste wciagne:)
Nie wiem, czy Ci moje podpowiedzi pomogą, bo co dla jednego piękne...
Ja nie lubię "nowoczesnych" przedmiotów dekoracyjnych, generalnie wzornictwo np. porcelany dla mnie mogłoby zatrzymać się w okresie międzywojennym. Dostaliśmy świetny kremowy zestaw porcelany z polskiej firmy (Karolina). Nie lubię niczego w kolorze błękitnym, różowym i żółtym - goście, którzy dali nam ręczniki i koce jakby o tym wiedzieli. Dostaliśmy trochę ślicznych ozdób - nie mam pojęcia, gdzie kupionych (będę musiała o niektóre pytać, bo chcę dokupić więcej). Z przedmiotów dających się łatwo opisać, to dostaliśmy niesamowite żelazko (nie sądziłam, że kiedykolwiek wypowiem się przychylnie o jakimkolwiek żelazku:) Philipsa.
Moje przyjaciólka dostała :
-afrykańskie maski na ścianę, paskudne za to aż 6 i każda półmetrowa;-)
- garnek wielkości 20 litrów! Nie mieści sie na kuchence;-) Był to prezent od chrzestnego(!), który dając go powiedział "dostałem od kumpla, bo likwiedował knajpę" (szok!!!)
- obraz z tłoczonej skóry z wbudowanym zegarem - szczyt kiczu!;-)))
Na szczęście dostała tez fajne prezenty...
Teraz ja czekam z ciekawością jakie "kwiatki" nam sie trafią;-)))
-afrykańskie maski na ścianę, paskudne za to aż 6 i każda półmetrowa;-)
- garnek wielkości 20 litrów! Nie mieści sie na kuchence;-) Był to prezent od chrzestnego(!), który dając go powiedział "dostałem od kumpla, bo likwiedował knajpę" (szok!!!)
- obraz z tłoczonej skóry z wbudowanym zegarem - szczyt kiczu!;-)))
Na szczęście dostała tez fajne prezenty...
Teraz ja czekam z ciekawością jakie "kwiatki" nam sie trafią;-)))