Widok
za ptyle shazzy bym sie ucieszyla! Mamy taka kolezanke ktora czesto wozimy a ze ona jest ciagle przybita i nas NIE LUBI to jej puszczamy taka muzyke ktora ciezko zniesc podczas jazdy. Dzieki temu mamy juz kolekcje sabriny, tajlandzkiego disco (masakra!), tego Klaudiusza z Big Brothera i inne podobne. Zachwycamy sie niby na powaznie wyjac ze smiechu a ona sie w OGOLE nie odzywa. A na ulicy nie mowi nam czesc. Ale dalej z nami jezdzi...
Mnie przeraza tez ten zegar na tloczonej skorze, szklane obrazy ruchomego wodospadu i to ze ktos moze nam sprezentowac zaslonki "cudnej urody", albo wazoniki w stylu "wies tanczy wies spiewa" czy nie daj boze sztuczne kwiaty aby staly w domu. Ja wiem ze w dobrej wierze. Tylko co potem zrobic?
Dac jakiemus dziecku do zabawy zeby popsulo. Gorzej jak z dobrego serca przyniosa nowe...
Dac jakiemus dziecku do zabawy zeby popsulo. Gorzej jak z dobrego serca przyniosa nowe...
Moje przyjaciólka dostała :
-afrykańskie maski na ścianę, paskudne za to aż 6 i każda półmetrowa;-)
- garnek wielkości 20 litrów! Nie mieści sie na kuchence;-) Był to prezent od chrzestnego(!), który dając go powiedział "dostałem od kumpla, bo likwiedował knajpę" (szok!!!)
- obraz z tłoczonej skóry z wbudowanym zegarem - szczyt kiczu!;-)))
Na szczęście dostała tez fajne prezenty...
Teraz ja czekam z ciekawością jakie "kwiatki" nam sie trafią;-)))
-afrykańskie maski na ścianę, paskudne za to aż 6 i każda półmetrowa;-)
- garnek wielkości 20 litrów! Nie mieści sie na kuchence;-) Był to prezent od chrzestnego(!), który dając go powiedział "dostałem od kumpla, bo likwiedował knajpę" (szok!!!)
- obraz z tłoczonej skóry z wbudowanym zegarem - szczyt kiczu!;-)))
Na szczęście dostała tez fajne prezenty...
Teraz ja czekam z ciekawością jakie "kwiatki" nam sie trafią;-)))
monia. napisał(a):
> a mozesz podac przykłady moze na liste wciagne:)
Nie wiem, czy Ci moje podpowiedzi pomogą, bo co dla jednego piękne...
Ja nie lubię "nowoczesnych" przedmiotów dekoracyjnych, generalnie wzornictwo np. porcelany dla mnie mogłoby zatrzymać się w okresie międzywojennym. Dostaliśmy świetny kremowy zestaw porcelany z polskiej firmy (Karolina). Nie lubię niczego w kolorze błękitnym, różowym i żółtym - goście, którzy dali nam ręczniki i koce jakby o tym wiedzieli. Dostaliśmy trochę ślicznych ozdób - nie mam pojęcia, gdzie kupionych (będę musiała o niektóre pytać, bo chcę dokupić więcej). Z przedmiotów dających się łatwo opisać, to dostaliśmy niesamowite żelazko (nie sądziłam, że kiedykolwiek wypowiem się przychylnie o jakimkolwiek żelazku:) Philipsa.
> a mozesz podac przykłady moze na liste wciagne:)
Nie wiem, czy Ci moje podpowiedzi pomogą, bo co dla jednego piękne...
Ja nie lubię "nowoczesnych" przedmiotów dekoracyjnych, generalnie wzornictwo np. porcelany dla mnie mogłoby zatrzymać się w okresie międzywojennym. Dostaliśmy świetny kremowy zestaw porcelany z polskiej firmy (Karolina). Nie lubię niczego w kolorze błękitnym, różowym i żółtym - goście, którzy dali nam ręczniki i koce jakby o tym wiedzieli. Dostaliśmy trochę ślicznych ozdób - nie mam pojęcia, gdzie kupionych (będę musiała o niektóre pytać, bo chcę dokupić więcej). Z przedmiotów dających się łatwo opisać, to dostaliśmy niesamowite żelazko (nie sądziłam, że kiedykolwiek wypowiem się przychylnie o jakimkolwiek żelazku:) Philipsa.
Powinnam to napisać w wątku straszne sny, ale pasuje tez do tego.
Dziś śniło mi się, że dostaliśmy w prezencie ślubnym dużych rozmiarów sielankowy obrazek - Pasące się jelonki.
Liście drzew na obrazie były ze szkła tłuczonego z butelek, a oczki jelonków z kamyków. Ogólnie - wiejski festyn.
Teraz juz wiem, czego nie chciałabym dostać - obrazu Pasące się jelonki.
Dziś śniło mi się, że dostaliśmy w prezencie ślubnym dużych rozmiarów sielankowy obrazek - Pasące się jelonki.
Liście drzew na obrazie były ze szkła tłuczonego z butelek, a oczki jelonków z kamyków. Ogólnie - wiejski festyn.
Teraz juz wiem, czego nie chciałabym dostać - obrazu Pasące się jelonki.
o kurcze :):):):):)
ja nie mam czegos takiego .... czego nie chciałabym dostać .. nic nie przychodzi mi do głowy
chciałabym aby wszyscy których zapraszam na moje wesele przyjechali ... żeby się SUPER bawili do białego rana, żeby nie było żadnych ekscesów w czasie wesela i żeby na poprawiny przyjachali :)
i żeby po weselu .. jak bedziemy ich odwiedzac np. z albumem ślibnym ... mówili szczerze .."to było najlepsze wesele na jakim byłam/byłem"
to jest dla mnie najważniejsze :)
ja nie mam czegos takiego .... czego nie chciałabym dostać .. nic nie przychodzi mi do głowy
chciałabym aby wszyscy których zapraszam na moje wesele przyjechali ... żeby się SUPER bawili do białego rana, żeby nie było żadnych ekscesów w czasie wesela i żeby na poprawiny przyjachali :)
i żeby po weselu .. jak bedziemy ich odwiedzac np. z albumem ślibnym ... mówili szczerze .."to było najlepsze wesele na jakim byłam/byłem"
to jest dla mnie najważniejsze :)
Muszę się tu wpisać, bo z pewnością Was przebiję:))) Otóż od Ciotki mojego Męża dostaliśmy ręcznik, który był pozaciągany ( więc myślę, że już używany) i dlatego dałam go Mężowi do samochodu- tylko do tego się nadawał. Ale kochana Ciotka była szczodra i dodała do owego ręcznika 5 funtów brytyjskich!!!! Dosłownie szok jaka szczodrość. Pozdr.
Matyda, ur. 15.10.2008; 3430g, 54 cm