Widok
Momencik, kto napisal że nie rozumie instrukcji składania mebli z ikea ? Dla mnie nie stanowią one problemu. Logiczny i konsekwentny od lat schemat sprawdza się. Nie kombinować po swojemu, zidentyfikować części że spisem I rysunkami, nie pomijać kolejności montażu. Nie wiem czy wiecie, ale te schematy montażu Ikei były sprawdzane co do ich logiki i czytelności, przez dzieci z przedszkoli.
Ooo, to miło słyszeć :) kiedyś Ikea miała lepsze instrukcje, ale podejrzewam że odkąd mają opcje "zamów montaż " czego kiedyś nie było, instrukcje magicznie stały się jakby mniej czytelne :P Gratulacje! Ale na taką małą wkrętarkę to ja was i tak namawiam, bo naprawdę się przydaje w domu. Niedługo mikołajki to może tak zamiast czekoladek ? :D
Wkręcałam własnymi ręcyma,paznokcie połamane,delikatne odciski ale dałam radę.Córa dzielnie pomagała.Mam jakąś wkrętarkę ale wolałam ręcznie bo nie mam wprawy i bałam się że pokrzywię to i owo.
Jedno powiem,Ikea dała plamę z instrukcją,słabo opisane części,w zasadzie wcale,trzeba niemalże z lupą oglądać rysunki żeby dobre elementy poskładać,no porażka.Składałam krzesła z Jysk i tu było bajecznie,numerki na częściach,czytelne rysunki,sama przyjemność składania :-)
Jak na kompletnego amatora w składaniu mebli dałam radę;-)
Hehe...mam zdolną córę,ona była głównym konstruktorem a ja pomocnikiem.
Jedno powiem,Ikea dała plamę z instrukcją,słabo opisane części,w zasadzie wcale,trzeba niemalże z lupą oglądać rysunki żeby dobre elementy poskładać,no porażka.Składałam krzesła z Jysk i tu było bajecznie,numerki na częściach,czytelne rysunki,sama przyjemność składania :-)
Jak na kompletnego amatora w składaniu mebli dałam radę;-)
Hehe...mam zdolną córę,ona była głównym konstruktorem a ja pomocnikiem.
Dawno dawno temu mając do złożenia stół który miał 117 wkrętów (dokładnie tyle, do tej pory pamiętam) kupiłam sobie zwykłą najtańszą wkrętarkę akumulatorową. Taka mała, niebieska, z castoramy. Bateria spokojnie starcza na zmontowanie i rozmontowanie(!) całego segmentu - całej ściany dużych szaf, na małą kuchnię też daje radę, też nie sądziłam że tyle wytrzyma ale jak nie zapomnę naładować to chodzi naprawdę długo i działa do dziś.
Jeśli chodzi o kobiece majsterkowanie to właściwie odradzam "lepszy" sprzęt, to znaczy z większą ilością bajerów czy silniejszymi akumulatorami ponieważ taki sprzęt już nie jest taki mały, jest dużo cięższy i po 2-3 godzinach aktywnego używania po prostu ręka się męczy no i do kobiecej dłoni jest po prostu nieporęczny, źle się trzyma, a przecież chodzi o to żeby sobie pracę ułatwiać a nie utrudniać.
Jeśli chodzi o kobiece majsterkowanie to właściwie odradzam "lepszy" sprzęt, to znaczy z większą ilością bajerów czy silniejszymi akumulatorami ponieważ taki sprzęt już nie jest taki mały, jest dużo cięższy i po 2-3 godzinach aktywnego używania po prostu ręka się męczy no i do kobiecej dłoni jest po prostu nieporęczny, źle się trzyma, a przecież chodzi o to żeby sobie pracę ułatwiać a nie utrudniać.
Domyślam się, że ona ma na myśli najtańszy z najtańszych wkrętak aku, i to jest właśnie to.
Jak już jakaś spróbuje sił na warsztacie to na wkrętak elektr. mówi wkrętarka, zaś całość okrasi "przecież i tak wiesz o co mi chodzi".
PS. No fakt, te małe aku we wkretakach to trzymają średnio. Do prac doraznych.
Jak już jakaś spróbuje sił na warsztacie to na wkrętak elektr. mówi wkrętarka, zaś całość okrasi "przecież i tak wiesz o co mi chodzi".
PS. No fakt, te małe aku we wkretakach to trzymają średnio. Do prac doraznych.