Widok
Nie ma jeszcze zrobione, bo generalnie miało być tak: miał wyjechać za granicę do pracy w styczniu ale niestety chyba mu zrobili brzydki numer i jak narazie ściemniają więc on szybko kombinuje inny wyjazd ale przez to opóźnienie może wrócić na krótko przed ślubem. Chodzi mi o to czy gdyby nam się teraz udało załapać na jakiś kurs razem a on musiał wyjechać nagle to czy nam to zaliczą jeśli na koniec kursu będę tylko ja?
jak my chodziliśmy to było wiele takich numerów, że panna była sama, a księdzu pod pieczątkę podkładała 2 świstki do podstemplowania, ale dla mnie to trochę, hmm, oszustwo?
no i nie wiem, czy wszędzie tak się da, bo jakby nie było 4 razy trzeba stempelek dostać, więc bardziej kumaty ksiądz może się skumać (no chyba, że nie...) :)
no i nie wiem, czy wszędzie tak się da, bo jakby nie było 4 razy trzeba stempelek dostać, więc bardziej kumaty ksiądz może się skumać (no chyba, że nie...) :)
na naszych zajęciach widac było babki i facetów, którzy przychodzili bez drugiej połówki, a pozniej podkładali kartki, nigdy ksiądz się nie zorientował, za duzo nas tam było. Mój P jest marynarzem, ale na szczescie udało nam się zrobić poradnie i nauki razem, ale jak wcześniej rozmawialiśmy z proboszcze o tym, ze P moze nadle wyjechać, bo ... taki zawód, to ksiądz nie robiłby problemów.
Witajcie!
Mój mąż też jest marynarzem i na nauki chodziłam sama,ale nie podkładałam kartek. Po prostu powiedzieliśmy proboszczowi jaka jest sytuacja, ja zaliczyłam wszystkie spotkania a mój luby te,które mógł-w sumie dwa. Na poradnictwie rodzinnym nie była ani razu. Ale nie robiono nam z tego powodu żadnych wproblemów. Wszystko zależy od proboszcza parafii, w której załatwiacie formalności.
pozdrawiam
Mój mąż też jest marynarzem i na nauki chodziłam sama,ale nie podkładałam kartek. Po prostu powiedzieliśmy proboszczowi jaka jest sytuacja, ja zaliczyłam wszystkie spotkania a mój luby te,które mógł-w sumie dwa. Na poradnictwie rodzinnym nie była ani razu. Ale nie robiono nam z tego powodu żadnych wproblemów. Wszystko zależy od proboszcza parafii, w której załatwiacie formalności.
pozdrawiam
Ja miałam takei nauki w ostatniej klasie liceum (i to w tej samej parafii gdzie biorę ślub), ale proboszcz mi powiedział, że muszę chodzić teraz przed ślubem, bo - cytuję: "tamto to było co innego". Czyli to zależy od parafii, niektórzy to uznają, a niektórzy nie uznają i każą chodzić jeszcze raz - reguły nie ma - co kraj to obyczaj ;)