Widok
nauki w katedrze to porażka:( strasznie długo i gadanie o czymś co bylo juz na religii, spotkań jest 6 które prowadzi jakis dziadek i są w poniedziałki i środy po bite 2 godziny:( ciezko wysiedzieć szczegolnie jak sie jest po pracy:( na poradnictwie narazie bylismy tylko raz, prowadzil inny pan i trwaly 1,5 ale jakos nie dalo sie tego odczuc:)
my (ja i Belinda) zaczelismy w poniedzialek nauki. powiek tak,starszy pan Waclaw przychodzi mowic,duuuuuuuuuuuuzo mowic. Roztrzasa kazde zdanie i kazde slowo z wybranych modlitw. Moze i nie byloby to az takie nurzace gdyby nie to ze mowi jednostajnym glosem a to potrafi uscic kazdego. Ow jegomosc ma duzo do powiedzenia i naprawde wykorzystuje kazda minute czasu. Przerwy sa raczej prowizoryczne (przynajmniej ta poniedzialkowa taka byla) i sluza raczej Mowcy na "przelkniecie sliny". Reasumujac to Pan Waclaw bardzo mily czloweik ale nudzic potrafi niektorych.
Co do poradnictwa to chyba trafilismy na jakis lepszy dzien osoby prowadzacej bo trwaly od 17-1915,takze troche nas przetrzymal :/
Jest to monolog na tematy antykoncepcyjne na poczatku (z dokladnymi szczegolami co i jak sie dzieje w kobiecie) poprzez moim zdaniem dosc niefortunne porownania. Niestety Pan ten ie przebiera w srodkach i nazywa rzeczy po imieniu (np. antykoncepcja to wiadome zabijanie zycia ludzkiego i jeszcze gorze) i niektore kobiety nie wytrzymuja i wychodza z płaczem (wyszla jedna para). Nastepnie odbywa sie lekcja fizjologii kobiety. Takze narzady wewnetrze sa dokladnie rozpracowywane i cala otoczka z poczeciem dziecka rowniez. Na koniec szybka instrukcja obslugi kalendarzyka malzenskiego,ustalenie daty kolejnej wizyty i do domu.
Moim zdaniem czesc o antykoncepcji powinna byc przedstawiona mniej radykalnie,ale byc moze tak rtzeba zeby ludzie zaczeli powaznie o tym myslec (ja tego nie popwieram ale widac ludzi z poradnictwa tak),natomiast druga czesc bardziej strawna i powiem ze czasami nawet pouczajaca.
Ale podkreslam,to jest tylko Nasze subiektywne odczucie i nie trzeba sie nim kierowac.
Porzdrawaim kobitki i facetow
Co do poradnictwa to chyba trafilismy na jakis lepszy dzien osoby prowadzacej bo trwaly od 17-1915,takze troche nas przetrzymal :/
Jest to monolog na tematy antykoncepcyjne na poczatku (z dokladnymi szczegolami co i jak sie dzieje w kobiecie) poprzez moim zdaniem dosc niefortunne porownania. Niestety Pan ten ie przebiera w srodkach i nazywa rzeczy po imieniu (np. antykoncepcja to wiadome zabijanie zycia ludzkiego i jeszcze gorze) i niektore kobiety nie wytrzymuja i wychodza z płaczem (wyszla jedna para). Nastepnie odbywa sie lekcja fizjologii kobiety. Takze narzady wewnetrze sa dokladnie rozpracowywane i cala otoczka z poczeciem dziecka rowniez. Na koniec szybka instrukcja obslugi kalendarzyka malzenskiego,ustalenie daty kolejnej wizyty i do domu.
Moim zdaniem czesc o antykoncepcji powinna byc przedstawiona mniej radykalnie,ale byc moze tak rtzeba zeby ludzie zaczeli powaznie o tym myslec (ja tego nie popwieram ale widac ludzi z poradnictwa tak),natomiast druga czesc bardziej strawna i powiem ze czasami nawet pouczajaca.
Ale podkreslam,to jest tylko Nasze subiektywne odczucie i nie trzeba sie nim kierowac.
Porzdrawaim kobitki i facetow
There's only one united, MANCHESTER UNITED !!