Widok
witam, u nas też było takie podejrzenie i też mieliśmy taki termin odległy, jednak ja nie wytrzymałybm z nerwów i umówiłam sie prywatnie do lekarza z akademii, w sumie skończyło sie tylko na strachu i kontrolach przez jakies pół roku, musieliśmy badać krew i inne parametry zlecone przez tego lekarza,najpierw co 4 tygodnie, później co 6 tyg, na szczęście u mojego syna wyniki poprawiały się z miesiąca na miesiąc i dziś juz nie pamiętamy o sprawie. także głowa do góry, może u Was będzie podobnie.
my już powoli wychodzimy z neutropenii :) poczytaj sobie na forum:
http://www.neutropenia.fora.pl/
tam masz wszystko na ten temat
zazwyczaj nie jest tak źle jak się wydaje więc bądź dobrej myśli
moze warto wybrać się prywatnie do dr Irgi lub Wlazłowskiego
ile macie neutrofili? poniżej 1000?
jeżeli jest powyżej i nie ma innych objawów, (ropni, częstych zapaleń płuc, itp) bądź spokojna, powinno być wszystko ok
http://www.neutropenia.fora.pl/
tam masz wszystko na ten temat
zazwyczaj nie jest tak źle jak się wydaje więc bądź dobrej myśli
moze warto wybrać się prywatnie do dr Irgi lub Wlazłowskiego
ile macie neutrofili? poniżej 1000?
jeżeli jest powyżej i nie ma innych objawów, (ropni, częstych zapaleń płuc, itp) bądź spokojna, powinno być wszystko ok
Z córki neutropenią borykamy się już 1,5 roku. Miała robioną biopsję szpiku w akademii jak i wyniki w Warszawie na obecność przeciwciał granulocytarnych. Poprawy nie widać, wyniki przeważnie około 100 neutorytów, jak ma 500 to jest super.
przyszlaMamo, nie taki diabeł straszny. Najważniejsze to poznać przyczynę. Jeśli się okaże, że to neutropenia nabyta to tylko się cieszyć bo wiadomo, że dziecko wyrośnie. Kiedyś, za kilka miesięcy, lat ale wyrośnie. A dopóki sa słabe wyniki to chronić, córka nie bywa w sklepach, nie jeździ komunikacją miejską, w okresie chorób zakaźnych nie ma kontaktu z dziećmi. Niestety każda infekcja to strach, my przeważnie dostajemy od razu skierowanie do szpitala (jeśli przed nami weekend) np. jeśli po 4 dawkach antybiotyku nadal będzie gorączkować.
Jeśli masz pytania pytaj śmiało, z chęcią odpowiem
przyszlaMamo, nie taki diabeł straszny. Najważniejsze to poznać przyczynę. Jeśli się okaże, że to neutropenia nabyta to tylko się cieszyć bo wiadomo, że dziecko wyrośnie. Kiedyś, za kilka miesięcy, lat ale wyrośnie. A dopóki sa słabe wyniki to chronić, córka nie bywa w sklepach, nie jeździ komunikacją miejską, w okresie chorób zakaźnych nie ma kontaktu z dziećmi. Niestety każda infekcja to strach, my przeważnie dostajemy od razu skierowanie do szpitala (jeśli przed nami weekend) np. jeśli po 4 dawkach antybiotyku nadal będzie gorączkować.
Jeśli masz pytania pytaj śmiało, z chęcią odpowiem
a, byłam na dwóch wizytach u doktora Wlazłowskiego i jakieś takie mam mieszane uczucia. Nie zaufałam mu. Chyba dlatego, że stwierdził, ze należy uzupełnić wszystkie szczepienia a córka zaległe miała także odra świnka różyczka (żywe) no i po moim stwierdzeniu, ze córka ma neutropenię autoimmunizacyjną, nie zajrzawszy do wyników, stwierdził, że to nie możliwe. A jak byk było to w papierach potwierdzone badaniami. Bojąc się o szczepienia wybrałam się prywatnie do immunologa z Centrum Zdrowia Dziecka i dr Maja Klaudel-Dreszler jak najszybciej kazała nam uzupełnić 4 dawkę błonnica tężec krztuciec i przeciw pneumokokom (darmowe, grupa ryzyka) natomiast szczepienie przeciw odrze różyczce śwince dopiero jak 2-3 razy pod rząd córka będzie miała minimum 700 neutrocytów tak więc to szczepienie jeszcze przed nami
Niewiem czy ma wrodzone,ale wyszło to dopiero po szpitalu (bylimśmy jak miał 5 miesięcy) dostał prawie 40st i zero innych objawów-jak sie okazało 3 dniówka..spadło mu wtedy żelazo..Potem kontrolnie zrobiliśmy morfo i zaczeło sie.. teraz miał 0,9 a w lutym w normie..poprzednie 2 miał za mało..ogólnie nie choruje..katar miał miesiąc temu-dostał w prezencie ;(... a w czesniej to w sylwestra tez zarażony od brata....mi siie wydaje zo on po prostau tak ma..
Bo jak tak czytam to dzieci duzo choruja,a on prócz takich katarków,to nic większego na szczescie nia ma
Bo jak tak czytam to dzieci duzo choruja,a on prócz takich katarków,to nic większego na szczescie nia ma
u dr irgi niestety prywatnie nei byłam ale byłam pewna, ze gdzies przyjmuje. U dr Wlazłowskiego byłam, ale uczucia mieszane równiez po wizycie. Myślalam, że tylko ja tak mam, a skoro wszyscy go tak bardzo polecają to tez poleciłam. Z wynikiem 1000 neutro kazał szczepić, powiedział, ze to żadna choroba, że można chodzić z dzieckiem wszędzie i robić wszystko ;/ Mlody był juz wtedy po operacji, związanej poniekąd z neutropenią więc to co usłyszałam na wizycie trochę mnie zdziwiło i jednak pozostalam przy swoim - matczyna intuicja wzięła górę ;)
Przyszła mamo - jezeli nie ma większych poważnych infekcji bakteryjnych, nie brał antybiotyków itp to możesz być w miarę spokojna. Ale my unikaliśmy dużych skupisk, nie chodziliśmy po marketach, na basen, nie spotykaliśmy się z chorujacymi dzieciakami i jakoś przetrwaliśmy, myślę, że właśnie dzięki temu.
Syn nadal wyniki mam takie sobie, wskazujace na obecnosć wirusa, nikt nie wie, jaki i co to w ogóle, a szczepić na odre/swinkę/różyczkę mimo to każą - a ja się waham jak na razie... Ech, Badź tu człowieku mądry.
Poza tym dr Wlazłowski powiedziła, że dla nich neutropenia to nic takiego i nie spieszą sie z przyjmowaniem do AM ;/
Poszukaj może jakiegoś dobrego immunologa jeszcze
Przyszła mamo - jezeli nie ma większych poważnych infekcji bakteryjnych, nie brał antybiotyków itp to możesz być w miarę spokojna. Ale my unikaliśmy dużych skupisk, nie chodziliśmy po marketach, na basen, nie spotykaliśmy się z chorujacymi dzieciakami i jakoś przetrwaliśmy, myślę, że właśnie dzięki temu.
Syn nadal wyniki mam takie sobie, wskazujace na obecnosć wirusa, nikt nie wie, jaki i co to w ogóle, a szczepić na odre/swinkę/różyczkę mimo to każą - a ja się waham jak na razie... Ech, Badź tu człowieku mądry.
Poza tym dr Wlazłowski powiedziła, że dla nich neutropenia to nic takiego i nie spieszą sie z przyjmowaniem do AM ;/
Poszukaj może jakiegoś dobrego immunologa jeszcze
Ja polecam dr Teresę Stachowicz-Stencel. Przyjmuje na Matarni. Pracuje na AM na immunologii chyba. Jeździłam do niej z córką z wynikami. Ale na Twoim miejscu bym poczekała na wizytę na AM. Tam są super specjaliści i nie będziesz musiała płacić a skoro nic się nie dzieje to możesz poczekać. A jak trafisz na lekarza który Ci się "nie spodoba" to wtedy szukaj prywatnie.
nasz mała też choruje na neutropenię
no i niestety średnio raz na dwa tygodnie jest chora :( mimo, że unikamy sklepów, dużych skupisk ludzi i chorych dzieci.
u nas wszytsko zaczęlo się prawdopodbnie od szkarlatyny, na którą mała zachorowała w swoje pierwsze urodziny, później swu tygodniowy pobyt w szpitalu, poszłyśmy z zapaleniem oskrzeli a w gratisie jesczez dostała rota virusa.
teraz co 3 tygodnie robimy jej badania krwi i liczymy na to, że się poprawią.
teraz jesteśmy pod opieką Marka Wlazłowskiego
no i niestety średnio raz na dwa tygodnie jest chora :( mimo, że unikamy sklepów, dużych skupisk ludzi i chorych dzieci.
u nas wszytsko zaczęlo się prawdopodbnie od szkarlatyny, na którą mała zachorowała w swoje pierwsze urodziny, później swu tygodniowy pobyt w szpitalu, poszłyśmy z zapaleniem oskrzeli a w gratisie jesczez dostała rota virusa.
teraz co 3 tygodnie robimy jej badania krwi i liczymy na to, że się poprawią.
teraz jesteśmy pod opieką Marka Wlazłowskiego
Z immunologiem w Trójmieście niestety chyba jest problem. Szukając informacji o dr Teresie Stachowicz-Stencel wyszło mi, że jest onkologiem i hematologiem. Ostatnio jak byłam w Poradni Hematologicznej pani dr, jak powiedziałam że byłam z córką prywatnie u immunologa, ucieszyła się że jednak jakiś przyjmuje w Trójmieście ale rozczarowałam ją informując, że byłam w warszawie.
Hm, tak z Waszych historii wychodzi mi, że choć moja córka ma beznadziejne wyniki i nic się nie poprawia to chociaż jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że znamy przyczynę neutropenii a jest nią parwowirus przez którego córka wytwarza przeciwciała, które niszczą neutrocyty zanim dojrzeją i przedostaną się do krwobiegu.
PrzyszłaMamo a wy do AM idziecie do Poradni Hematologicznej na badania czy na oddział na Patologię Niemowląt na Hematologii?
Hm, tak z Waszych historii wychodzi mi, że choć moja córka ma beznadziejne wyniki i nic się nie poprawia to chociaż jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że znamy przyczynę neutropenii a jest nią parwowirus przez którego córka wytwarza przeciwciała, które niszczą neutrocyty zanim dojrzeją i przedostaną się do krwobiegu.
PrzyszłaMamo a wy do AM idziecie do Poradni Hematologicznej na badania czy na oddział na Patologię Niemowląt na Hematologii?
mydecorations - ja miałam dokładnie jak Ty po wizycie u dr Wlazłowskiego. Specjalnie się do niego pchałam bo nie dość że lekarz z AM to córce biopsję robił a tu klops. Jedyne w czym go posłuchałam to daję córce zalecony przez niego ecomer choć immunolog powiedziała, że na wyniki krwi to on nie ma żadnego wpływu.
A kto Wam każe szczepić na odre/świnke/różyczke? Hematolog czy immunolog?
A kto Wam każe szczepić na odre/świnke/różyczke? Hematolog czy immunolog?
Marta, ja bardzo bym chciała iść do dr Irgi ale jakiś czas temu wyszło mi, że prywatnie nie przyjmuje, jesteśmy pod opieką poradni hematologicznej a nie immunologicznej. Prosić pediatrę o skierowanie do immunologa? Ale jakie mam szanse trafić na dr Irgę odkąd została kierownikiem kliniki. Myślę że mizerne :(
hmm, ale chyba faktycznie poproszę o to skierowanie
hmm, ale chyba faktycznie poproszę o to skierowanie
Nie pamiętam,coś między 120 a 150 zł, teraz to mi się myli z ortopedą
Prywatny Gabinet Lekarski
ul. 3 Maja 27/31 m.10
t:586206553 Kom: 602398875
Niestety ale nie ma wyznaczonych godzin, przychodzisz i ustawiasz się w kolejkę.
Na forum bardzo chwalona jest doktor Alicja Bałanga, pediatra hematolog. Miałam styczność z p. doktor jak leżałam z córką na Polanki, jest ordynatorem oddziału zakaźno-obserwacyjnego. Nie wybrałam się prywatnie bo zależało mi na lekarzu z akademii. Może to błąd.
Pani doktor jest chwalona ale nie wiem czy któraś z osób z forum była u niej jako pediatry czy także jako hematologa
Prywatny Gabinet Lekarski
ul. 3 Maja 27/31 m.10
t:586206553 Kom: 602398875
Niestety ale nie ma wyznaczonych godzin, przychodzisz i ustawiasz się w kolejkę.
Na forum bardzo chwalona jest doktor Alicja Bałanga, pediatra hematolog. Miałam styczność z p. doktor jak leżałam z córką na Polanki, jest ordynatorem oddziału zakaźno-obserwacyjnego. Nie wybrałam się prywatnie bo zależało mi na lekarzu z akademii. Może to błąd.
Pani doktor jest chwalona ale nie wiem czy któraś z osób z forum była u niej jako pediatry czy także jako hematologa
mimoidus - nam każą szczepić wszyscy... na razie odkladam, mimo wszystko. Nie wiem już co robic, ale skoro wyniki są nadal dziwne, chyba sobie odpuszczę. Boję się powikłań skoro wyniki krwi i tak już wskazują na obecność wirusa (szkoda tylko, że nie wiadomo jaki to wirus ;/)
[url=http://www.forumticker.net/]




