Widok
u mnie tez sprzata i prasuje, tak bylo od razu umowione i w ogloszeniu o prace. moje dziecko spi 2-4 godz dziennie, na 9 godzin pracy. zanim ja pracowalam to sprzatalam jak ona spala wiec nie widze dlaczego osoba zajmujaca sie dzieckiem nie moze tak samo. nie gotuje nam obiadow, zakupy tylko drobne przy okazji tzn jakies mleko czy chleb jak zabraknie. umowa jest taka ze jak sie nie da to nie odkurza bo mala boi sie odkurzacza. to wszystko zajmuje jej 3-4godz tygodniowo gora
U nas nie ma dodatkowych obowiązków czasem ją poprosze zeby idac na spacer nam chclebek kupiła i tyle. A jak młody spi to czasem poskłada pranie ale tylko młodego naszych nie rusza , ale ja jej o to nie prosze sama z siebie tak robi.
Wtdy ma czas zeby usiąsc w spokoju coś zjesc i tez podładowac energie bo z moim dzieckiem za lekko to nie jest :)
Wtdy ma czas zeby usiąsc w spokoju coś zjesc i tez podładowac energie bo z moim dzieckiem za lekko to nie jest :)
Kiedy staram się o pracę omawiam taki temat na pierwszej rozmowie. W obecnej pracy absolutnie nic nie robie i nawet mam zakaz,gniewają się że nawet zrobię coś sama z siebie czy pozmywam,mało tego jak wchodzę to już kawa na mnie czeka:) ale tacy Rodzice to raz na sto lat się zdarzają:) jestem już tyle lat Nianią,że w sumie też z reguły mówię o moich wymaganiach i prośbach,raczej nie odpowiadam na oferty gdzie Niania jest proszona o sprzątanie,gotowanie,pranie itd.Z reguły jest tak,że kiedy rodzice traktują Nianię jak człowieka a nie sprzątaczkę to właśnie wtedy Niania sama z siebie robi coś ponadto.
prawda jest taka ze interes niani i matki jest sprzeczny i zawsze tak bylo. oczywiscie moze ustalmy definicje niani, czy jest to osoba ktora traktuje to jako zawod, moge mowic o warunkach angielskich - niania sie moze tylko nazywac osoba ktora skonczyla szkole nian, ma specjalistyczny kurs pierwszej pomocy, jest sprawdzona przez policje tzw criminal record check itd, czy po prostu o kims kto traktuje to jako dorobienie, bo nie moze znalezc innej pracy czy na emeryturze. najwazniejsze jest ustalenie od poczatku co chcesz. i jeszcze jedno nie traktuje mojej niani jak sprzataczki, tylko jak ogolnej pomocy do dziecka i domu. dla mnie 4 godz w tyg poswiecone na sprzatanie to 4 godz mniej z dzieckiem z tego czasu ktorego i tak mam malo. sama zajmowalam sie dziecmi przez4 lata i znam to rowniez od tej strony i mnie najbardziej wkurzalo narastanie obowiazkow z czasem tzn to co sie umawialam a to co musialam robic to bylo niebo i ziemia wiec jak dla mnie najwazniejsze jest ustalenie czego sie oczekuje i trzymanie sie tego
Aniu dobra Niania to skarb:) i nie mówię tak bo sama jestem Nianią,ale dlatego,że przez tyle lat pracy w tym zawodzie dużo widziałam.
Przykro się robi kiedy słyszę,że Rodzice nie chcą płacić Niani kiedy Maluch spi dla mnie to niepojęte.Niania też człowiek i tez czasem chce po prostu usiąść i odpocząć,obecnie pod opieką mam 16 miesięcznego chłopca i naprawde nie mam kiedy nawet zjesć,robię to kiedy zasypia dopiero.Dla mnie ważne jest pierwsze spotkanie,nie lubię kiedy rodzice wyciagają kajet i recytuja pytania z kartki a ja sie czuje jak na przesłuchaniu,wiem że tak nie będzie dobrej atmosfery.Lubię kiedy rodzice pytają o moje zainteresowania,hobby,czasem okazuje się,że lubimy to samo,wtedy nawiązuje sie nic zrozumienia.Fajnie jest jak wyraźnie mówią czego oczekują jak ma być,ja zawsze pytam czy moje wskazówki są mile widziane,jakimają system wychowania Dziecka,jak widzą system kar i nagród.Z reguły bywa tak,że to pierwsze dziecko więc sami proszą o porady i podpowiedzi,chociaż ja to robię bardzo delikatnie tak prawie niezauważalnie żeby nie czuli,że robią jakiś błąd w wychowaniu.Obecnie od lipca będę "do wzięcia" mam już 3 oferty z czego 2 z polecenia i jedną z niani.pl.Na każdej rozmowie zaznaczyłam czego oczekuję,przede wszystkim zatrudnienia,zawsze wychodze z założenia,że porozumienie,szacunek wzajemny i szczesrość to podstawa w pracy Niani zarówno ze strony Niani jak i Rodziców.Zawsze kieruję się zasadą żeby nigdy nie wpaśc w rutynę bo dla mnie to już kolejny Maluch do opieki,ja na pamięć znam etapy rozwoju i wiem kiedy się zaczyna bunt dwulatka na przykład a dla Rodziców to pierwsze dziecko i to wszystko jest dla nich pierwsze,nowe,zagadkowe:)życze Ci udanej i owocnej współpracy,samo to że pytasz świadczy,że szanujesz swoją przyszłą Nianię.
Przykro się robi kiedy słyszę,że Rodzice nie chcą płacić Niani kiedy Maluch spi dla mnie to niepojęte.Niania też człowiek i tez czasem chce po prostu usiąść i odpocząć,obecnie pod opieką mam 16 miesięcznego chłopca i naprawde nie mam kiedy nawet zjesć,robię to kiedy zasypia dopiero.Dla mnie ważne jest pierwsze spotkanie,nie lubię kiedy rodzice wyciagają kajet i recytuja pytania z kartki a ja sie czuje jak na przesłuchaniu,wiem że tak nie będzie dobrej atmosfery.Lubię kiedy rodzice pytają o moje zainteresowania,hobby,czasem okazuje się,że lubimy to samo,wtedy nawiązuje sie nic zrozumienia.Fajnie jest jak wyraźnie mówią czego oczekują jak ma być,ja zawsze pytam czy moje wskazówki są mile widziane,jakimają system wychowania Dziecka,jak widzą system kar i nagród.Z reguły bywa tak,że to pierwsze dziecko więc sami proszą o porady i podpowiedzi,chociaż ja to robię bardzo delikatnie tak prawie niezauważalnie żeby nie czuli,że robią jakiś błąd w wychowaniu.Obecnie od lipca będę "do wzięcia" mam już 3 oferty z czego 2 z polecenia i jedną z niani.pl.Na każdej rozmowie zaznaczyłam czego oczekuję,przede wszystkim zatrudnienia,zawsze wychodze z założenia,że porozumienie,szacunek wzajemny i szczesrość to podstawa w pracy Niani zarówno ze strony Niani jak i Rodziców.Zawsze kieruję się zasadą żeby nigdy nie wpaśc w rutynę bo dla mnie to już kolejny Maluch do opieki,ja na pamięć znam etapy rozwoju i wiem kiedy się zaczyna bunt dwulatka na przykład a dla Rodziców to pierwsze dziecko i to wszystko jest dla nich pierwsze,nowe,zagadkowe:)życze Ci udanej i owocnej współpracy,samo to że pytasz świadczy,że szanujesz swoją przyszłą Nianię.
Nie rozumiem tego... Ja też mam ciężko w pracy, chociaż nie jestem nianią. Również nie mam chwili na przerwę (no może około 20 min) i nikt mi nie proponuje, żebym ze 3 godzinki posiedziała sobie i popatrzyła w sufit lub się przespała- a jeszcze mi za to zapłacą. Nie przesadzajcie już z opowieściami o ciężkiej pracy przy dzieciach. Idźcie towar rozkładać w sklepie i wtedy szybko docenicie prasowanie podczas, gdy dziecko śpi. bez przesady.