Widok
Raz przyjechali Niemcy samochodem, ok. 1985. Po południu. Koło pałacu trafili na pegierowca, który jak się okazało, świetnie znał niemiecki. Jeśli miał z 60 lat, to był rocznikiem 1925. Jedynie w czasie wojny mógł się nauczyć, pracując u niemieckiego właściciela albo z racji życia na pograniczu przed wojną.
Mężczyzna i kobieta, o ile pamiętam.
Mężczyzna i kobieta, o ile pamiętam.
Kawa... mocna. Dwie... Polałam, padłam i z marchwi powstałam. Łzy, ból mięśni twarzy i sześciopak gwarantowany.
https://turystyka.wp.pl/wlasciciel-niezadowolony-z-renowacji-glupota-przyslonila-mu-wzrok-6614067714181664a
https://turystyka.wp.pl/wlasciciel-niezadowolony-z-renowacji-glupota-przyslonila-mu-wzrok-6614067714181664a
Zamknięty pałac traktowało się trochę tak, jakby wstawili go tam kosmici. Był całkiem spory. Nic nie wiedziałem o jego historii i nie interesowało mnie to. To dziwne, bo miałem sporą wiedzę historyczną. Wtedy nie szperało się w archiwach. Miałem encyklopedię pełną zdjęć różnych pałaców. Ogólne odczucie było takie, że pałac ten nie jest niczym szczególnym, tak jak wszystko w tym majątku.