Widok
Dla miejscowych to klątwa, która trwa od zawsze, ale widzę teraz wyraźnie punkt początkowy ok. 1920 roku. To niewłaściwe pochowanie.
Ona wiele podróżowała po śmierci i zetknęła się z tymi różnymi klątwami w krajach śródziemnomorskich.
Kiedy ją samą to spotkało, postanowiła działać. To zbieg okoliczności.
Jednak myślę, że jej matka chciała ukazać jej przypadek niebu, aby ktoś może pomścił tak delikatną istotę. I o dziwo to się powiodło.
W takim małym światku powstaje sztuczne przekonanie o własnej ważności, ważności rodziny u takiego właściciela majątku.
Z pewnej perspektywy nie jest to bardzo zadawniona sprawa, jest wręcz "świeża".
Ona wiele podróżowała po śmierci i zetknęła się z tymi różnymi klątwami w krajach śródziemnomorskich.
Kiedy ją samą to spotkało, postanowiła działać. To zbieg okoliczności.
Jednak myślę, że jej matka chciała ukazać jej przypadek niebu, aby ktoś może pomścił tak delikatną istotę. I o dziwo to się powiodło.
W takim małym światku powstaje sztuczne przekonanie o własnej ważności, ważności rodziny u takiego właściciela majątku.
Z pewnej perspektywy nie jest to bardzo zadawniona sprawa, jest wręcz "świeża".
Odczuwałem to tak, że ci Ż chcą kontrolować całe moje życie, zwłaszcza fizyczne, pokazując mi może, jak jestem prymitywny i przewidywalny, jakim jestem szaraczkiem. Był też stale element dokopywania mi finansowo, bym zarabiał bardzo niewiele.
Najprostsze wyjaśnienie to że kontrolowali vipy, ale do tego mogłoby ich być mniej.
Mieli szereg drobnych zadań, choć może okazać się, że robili i coś większego. Łatwo mogli zbierać informacje. Są wykształceni i inteligentni, choć bez przesady. Zagadkowe komando, które traktowałbym jako jedną całość.
Najprostsze wyjaśnienie to że kontrolowali vipy, ale do tego mogłoby ich być mniej.
Mieli szereg drobnych zadań, choć może okazać się, że robili i coś większego. Łatwo mogli zbierać informacje. Są wykształceni i inteligentni, choć bez przesady. Zagadkowe komando, które traktowałbym jako jedną całość.