Re: Nie lubię mojej kolezanki...ale musze udawać.
jezei nie skorzystala z waszych rad, zrobila po swojemu itd itp, i wszystkim wam to nie odpowiada to moze sie skrzyknijcie i zzacznijcie ja pozytywnie mobilizowac, a nie uzalac sie nad nia, a za...
rozwiń
jezei nie skorzystala z waszych rad, zrobila po swojemu itd itp, i wszystkim wam to nie odpowiada to moze sie skrzyknijcie i zzacznijcie ja pozytywnie mobilizowac, a nie uzalac sie nad nia, a za plecami wysmiewac "bo glupia was nie posluchala", a serce nie sluga...
jezeli masz dosc sluchania o dziecku to powiedz jej ze moze zmienimy temat zeby sobie odpoczela od domu i dziecka i pogadala o czyms innym - serialu, kosmetykach itp o czym tam lubicie gadac.
jak jest nie w temacie bo caly jej czas to opieka nad dzieckiem(ktore chcac nie chcac jest absorbujace itd itp) to moze robcie jej kurs wiedzy ogólnej z tego co sie wydarzylo tzn pogadajcie o modzie, o gotowaniu, muzyce czy co tam innego omijajac tematy domowe.
jezeli dalej sie bedzie nad soba uzalac to powiedz(oczywiscie z wyczuciem) ze to byly jej swiadome decyzje, ze mogla sie tego spodziewac , i teraz niech przestanie tylko gadac tylko niech zacznie dzialac, a jak nie ma zamiaru dzialac to niech nie gada. (rozmowa oczywiscie w innych slowach, wyprubowana przez mojego na kumplu ktory mu podziekowal za takiego kopa swiadomosci i wzia sie za siebie, wyprostowal i zacza dazyc do zmian w swoim zyciu rodzinnym- jego zonce udalo sie go pod pantofel wcisnac,a moze raczej sam wlazł)bo ile mozna radzic gdy czlowiek nie oczekuje rady na zmiane tylko zeby sie ktos nad nim pouzalal.
zobacz wątek