Re: Nie lubię mojej kolezanki...ale musze udawać.
ach, miałam napisać że z Kate róznimy się diametralnie, nie mamy takich samych zainteresowań, nie bardzo mamy o czym pogadać, banalne, ale takie drobiazgi łącza ludzi.
Na studiach było...
rozwiń
ach, miałam napisać że z Kate róznimy się diametralnie, nie mamy takich samych zainteresowań, nie bardzo mamy o czym pogadać, banalne, ale takie drobiazgi łącza ludzi.
Na studiach było łatwiej, chodziłyśmy razem na imprezy, gadałyśmy o d*perelach, nikt nie miał większych zmartwień...
Ale fakt faktem jakkolwiek głupio by to zabrzmiało - męczę się w jej towarzystwie. Przebywanie sam na sam z osoba z która nie ma się zbyt wielu wspólnych tematów nie jest szczególnie relaksujące.
Chciałabym pogadać tak od serca, jak przyjaciółki...ale nie mam z kim.
zobacz wątek
11 lat temu
~pani samochodzik