Widok
Nie polecam tej restauracji!
Niemiła obsługa, niedobre jedzenie, zimne, a do tego w ilościach, którymi nawet dziecko się nie nasyci. Poza tym długi czas oczekiwania.
Moja ocena
Restauracja Bellevue
kategoria: Restauracje
obsługa: 1
menu: 1
jakość potraw: 1
klimat i wystrój: 1
przystępność cen: 1
ocena ogólna: 1
1.0
* maksymalna ocena 6
Odpowiedź obiektu:
Dziękujemy za opinię, szkoda że nie wspomniał Pan, że wizyta miała miejsce podczas weekendu za pół ceny. Wszyscy Goście byli informowani o wydłużonym czasie oczekiwania. Skoro porcje są dla Pana za małe, a obsługa niemiła zapraszamy na kebsa albo pizzę. Porcje duże i kontakt z ludźmi ograniczony do minimum. Tak się kończy wychodzenie do restauracji raz do roku, za 50%, z oczekiwaniami z kosmosu.
ide weekendu za pół ceny to promocja lokalu- obniżacie ceny o połowę by goście Was poznali i wrócili zjeść w normalnej cenie. Można co prawda zrozumieć wydłużony czas oczekiwania w takie dni ale zlewanie klienta i zmniejszanie porcji o połowę raczej mija się z celem. Odpowiedź restauratora dobitnie świadczy o podejściu do klienta i cwaniactwu. Weźmy udział w akcji "weekend za pół ceny" ale zmniejszmy porcje o połowę żeby nam się opłacało. Przyjdą jelenie, zjedzą i nie wrócą więcej i niech broń brze szumiący nie wymagają normalnej obsługi. Brawo- geniuszu marketingu!
Taka wypowiedź świadczy jedynie o tym, że odwiedzają Państwo restauracje tylko w trakcie takich akcji, a naszą na pewno, ponieważ porcje serwowane w ten weekend niczym nie różniły się od tych podawanych na co dzień. Dzięki takim pseudo Gościom jak Państwo skutecznie odechciało nam się brać udział w tego typu akcjach więc możemy mieć pewność, że już nas Państwo nie odwiedzą.
Skandaliczna odpowiedź lokalu. Chyba Was nikt marketingu nie uczył. Weekend za pół ceny nie tłumaczy ani małych porcji posiłków, ani niemiłej obsługi, ani zimnego jedzenia. Poza tym sugerowanie, że "Tak się kończy wychodzenie do restauracji raz do roku", jest dnem. Jak można tak powiedzieć o kimkolwiek? To jest z Waszej strony ANTYREKLAMA w najlepszym wydaniu. Na Śródmieściu w Gdańsku aż się roi od lokali gastronomicznych, więc zalecałbym nieco pokory w stosunku do klienta, któremu ma prawo się nie podobać.