Widok
Mala zabko
Nie doceniasz nas stworkow. Jest nas duzo, a kazdy dysponuje nieskonczonym apetytem. Wiesz skad sie wzial symbol FISHBONE? Taki symbol, ktory mozna zobaczyc gl. na odziezy, rybi szkielet... ten symbol powstal w glowie czlowieka, ktory mial okazje zobaczyc starcie grupy stworkow z dwukrotnie liczniejsza grupa piranii. Chyba nie musze wyjasniac losu piranii, symbol 'fishbone' jest wystarczajaco wymowny...Tak wiec odzywiaj sie dobrze i zdrowo, hoduj udka i czekaj cierpliwie- jestesmy w drodze. (na to wyglada, ze przyjdzie nam dzialac wspinajac sie na drzewo ewolucyjne od dolu: piranie czyli ryby, teraz zabka, czyli plazy, potem gady...pisal tu chyba kiedys jakis zolw?
OLKU P.
AAAA!!!!! Jestes Formoraigiem ????? O.K. teraz powinnam popisać się elokwencja i inteligencją , ale nie stac mnie ( mam nadzieję, ze chwilowo :) na nic takiego wiec wydam z siebie nieartykułowany okrzyk radosci 9(która niewatpliwie we mnie wzbudzasz ^_^ ) : BUAHAAHHAAAAHA !!!!!! :))))))))))) A więc zamęczanie Cię przeze mnie uwazasz za miłe ? O jej! ależ się cieszę :) Pozdrawiam Cię zimowo - śniegowo, chociaz na zewnątrz grzeje to cholerne słońce :)))
:)))
Właśnie wróciłam z pracy. I niech mi ktoś powie, że praca uszlachetnia hehe. Koszmar. I pomyśleć, że większość z nich mieni się być" Ludźmi na poziomie". Absurd!!. Moja Babcia często powtarzała: "Pamiętaj dziecko- Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy" I jak zawsze- miała rację. No nic...
Pozdraiam wszystkich
buziaczki i wracaj szybko do Hyde
Pozdraiam wszystkich
buziaczki i wracaj szybko do Hyde
Z okazji imienin...
Choć ranek jest słotny i mglisty
I czarne drzewa pod mymi oknami
Goszczą, miast liści, kilka wron zdrętwiałych,
Chcę wzbronić dziś smutkom wstępu do twej duszy
I poświęcić pamięci twojej ten dzień tak mi drogi,
Bo ochrzczony twoim słodkim imieniem,
Od którego słodsza była tylko dusza twoja.
I pragnę, by dzień ten minął ci tak łagodnie i cicho,
Iżbyś, gdy wieczór zapadnie, zapomniał,
Że jutro i pojutrze przyjdą znowu dnie
Pełne mozołu, smutku i tęsknoty,
I abyś do snu kładł się tak spokojnie,
Jakby cię nic innego zaprzątać nie mogło
Prócz myśli, w której wszystkie skupiły się troski:
By jutro wstać o świcie, zejść do ogrodu
I nim się zbudzę, narwać białych i czerwonych róż.
I czarne drzewa pod mymi oknami
Goszczą, miast liści, kilka wron zdrętwiałych,
Chcę wzbronić dziś smutkom wstępu do twej duszy
I poświęcić pamięci twojej ten dzień tak mi drogi,
Bo ochrzczony twoim słodkim imieniem,
Od którego słodsza była tylko dusza twoja.
I pragnę, by dzień ten minął ci tak łagodnie i cicho,
Iżbyś, gdy wieczór zapadnie, zapomniał,
Że jutro i pojutrze przyjdą znowu dnie
Pełne mozołu, smutku i tęsknoty,
I abyś do snu kładł się tak spokojnie,
Jakby cię nic innego zaprzątać nie mogło
Prócz myśli, w której wszystkie skupiły się troski:
By jutro wstać o świcie, zejść do ogrodu
I nim się zbudzę, narwać białych i czerwonych róż.
Guess who?
I tak wiemy kto! Minister Spraw Wewnętrznych się wygadał.
Nasze Ministerstwo życzy Ci pogody ducha, duchowego rozwoju, rozwijających się perspektyw, perspektywicznego spojrzenia w przyszłość oraz więcej wolnego czasu dla sczególnie bliskich Ci osób.
Jednocześnie przepraszamy za opóźnienie wynikające z opieszałości naszej biurokracji.
Nasze Ministerstwo życzy Ci pogody ducha, duchowego rozwoju, rozwijających się perspektyw, perspektywicznego spojrzenia w przyszłość oraz więcej wolnego czasu dla sczególnie bliskich Ci osób.
Jednocześnie przepraszamy za opóźnienie wynikające z opieszałości naszej biurokracji.