Widok
Mala Zabka
Stworkow jest duzo, ale my jestesmy specjalnym rodzajem stworkow, kwintesencja stworkowatosci, Crittersy to przy nas slodkie pikusie. O ile ktorys przezyl. (No, ale nie zdradzajmy za duzo...) Mamy wszystko co potrzeba: futerko, pazury, wielkie zebiska, puszyste ogony, male czerwone oczka, skoczne lapki, APETYT, rozwiniete zdolnosci prokreacji, spryt, skrzekliwe glosy, szybkosc, zwinnosc oraz wszechdominujaca chec do zabawy (najchetniej jelitami, bo sie tak fajnie ciagna). Czasami, nieslychanie rzadko, przez chwile, bywamy poczciwe. W wiekszych ilosciach jestesmy sila nie do pokonania i nie boimy sie niczego za wyjatkiem wielkich grup wedrujacych mrowek (gryza cholery, wlaza w futro a do tego nie smakuja zbyt dobrze, sa kwasne). Zmutowane zaby? Chetnie zaprosimy je na poczestunek kointegracyjny. O wyzywienie nie trzeba sie klopotac. My stawiamy. Im wiecej gosci przyjdzie, tym wiecej bedzie do zjedzenia. Czy jestes mala zmutowana zabka?
2
50 dag śliwek
50 dag mąki
3 - 4 jajka
około 1, 5 szklanki cukru
łyżka masła
mleko g drożdży
Sposób wykonania :
Rozczynić mąkę mlekiem z drożdżami, gdy podrośnie, wbić parę jaj, wsypać kubek cukru, dodać sporą łyżkę masła i przyczynić jeszcze mąką, aby ciasto było gęstsze, jak na placki.
Gdy się drugi raz ruszy, rozciągnąć cieniutko na blasze, a gdy zaczyna rosnąć, ułożyć rozkrajane śliwki bez pestek, skórkę obracając do ciasta.
Śliwki należy poprzednio posypać na talerzu cukrem, aby sok puściły.
Na wierzch posypać jeszcze bardzo suto cukrem i wstawić zaraz do gorącego pieca.
Po 20 minutach powinny być dobre.
Przed nałożeniem śliwek ponakrawać mocno całe ciasto w podługowate kawałki, przez co po wyjęciu z łatwością się dzieli.
50 dag mąki
3 - 4 jajka
około 1, 5 szklanki cukru
łyżka masła
mleko g drożdży
Sposób wykonania :
Rozczynić mąkę mlekiem z drożdżami, gdy podrośnie, wbić parę jaj, wsypać kubek cukru, dodać sporą łyżkę masła i przyczynić jeszcze mąką, aby ciasto było gęstsze, jak na placki.
Gdy się drugi raz ruszy, rozciągnąć cieniutko na blasze, a gdy zaczyna rosnąć, ułożyć rozkrajane śliwki bez pestek, skórkę obracając do ciasta.
Śliwki należy poprzednio posypać na talerzu cukrem, aby sok puściły.
Na wierzch posypać jeszcze bardzo suto cukrem i wstawić zaraz do gorącego pieca.
Po 20 minutach powinny być dobre.
Przed nałożeniem śliwek ponakrawać mocno całe ciasto w podługowate kawałki, przez co po wyjęciu z łatwością się dzieli.
1
ciasto drożdżowe:
50 dag mąki
40 g drożdży
50 g cukru 50 ml letniego mleka
80 g masła jaja /2 łyżeczki soli
masa: , 25 kg węgierek
50 g cukru /2 łyżeczki cynamonu
Sposób wykonania :
Ciasto: mąkę przesiać do miski, w środku zrobić niewielki wgłębienie.
Do wgłębienia wkruszyć drożdże i posypać 1 łyżeczką cukru.
Następnie wlać letnie mleko, wymieszać z drożdżami i odrobiną mąki z brzegu kopczyka.
Miskę przykryć, rozczyn odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 20 minut.
Do mąki z rozczynem dodać miękkie masło, jaja, pozostały cukier i sól.
Ze składników elektrycznym robotem wyrobić gładkie ciasto, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 30 minut.
Przygotowanie: śliwki umyć, osuszyć, przekroić na pół i usunąć pestki.
Ciasto drożdżowe energicznie zagnieść, rozwałkować i przełożyć na natłuszczoną blachę.
Na cieście dachówkowato ułożyć śliwki skórką do dołu.
Cukier wymieszać z cynamonem i równomiernie posypać wszystkie owoce.
Placek odstawić na 10 minut.
Piekarnik rozgrzać do 180ºC.
Ciasto wstawić do piekarnika na środkową półkę i piec 25 minut.
Wyjąć z pieca i zupełnie wystudzić.
Placek można podawać z bitą śmietaną.
50 dag mąki
40 g drożdży
50 g cukru 50 ml letniego mleka
80 g masła jaja /2 łyżeczki soli
masa: , 25 kg węgierek
50 g cukru /2 łyżeczki cynamonu
Sposób wykonania :
Ciasto: mąkę przesiać do miski, w środku zrobić niewielki wgłębienie.
Do wgłębienia wkruszyć drożdże i posypać 1 łyżeczką cukru.
Następnie wlać letnie mleko, wymieszać z drożdżami i odrobiną mąki z brzegu kopczyka.
Miskę przykryć, rozczyn odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 20 minut.
Do mąki z rozczynem dodać miękkie masło, jaja, pozostały cukier i sól.
Ze składników elektrycznym robotem wyrobić gładkie ciasto, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 30 minut.
Przygotowanie: śliwki umyć, osuszyć, przekroić na pół i usunąć pestki.
Ciasto drożdżowe energicznie zagnieść, rozwałkować i przełożyć na natłuszczoną blachę.
Na cieście dachówkowato ułożyć śliwki skórką do dołu.
Cukier wymieszać z cynamonem i równomiernie posypać wszystkie owoce.
Placek odstawić na 10 minut.
Piekarnik rozgrzać do 180ºC.
Ciasto wstawić do piekarnika na środkową półkę i piec 25 minut.
Wyjąć z pieca i zupełnie wystudzić.
Placek można podawać z bitą śmietaną.
Guess who?
I tak wiemy kto! Minister Spraw Wewnętrznych się wygadał.
Nasze Ministerstwo życzy Ci pogody ducha, duchowego rozwoju, rozwijających się perspektyw, perspektywicznego spojrzenia w przyszłość oraz więcej wolnego czasu dla sczególnie bliskich Ci osób.
Jednocześnie przepraszamy za opóźnienie wynikające z opieszałości naszej biurokracji.
Nasze Ministerstwo życzy Ci pogody ducha, duchowego rozwoju, rozwijających się perspektyw, perspektywicznego spojrzenia w przyszłość oraz więcej wolnego czasu dla sczególnie bliskich Ci osób.
Jednocześnie przepraszamy za opóźnienie wynikające z opieszałości naszej biurokracji.
Z okazji imienin...
Choć ranek jest słotny i mglisty
I czarne drzewa pod mymi oknami
Goszczą, miast liści, kilka wron zdrętwiałych,
Chcę wzbronić dziś smutkom wstępu do twej duszy
I poświęcić pamięci twojej ten dzień tak mi drogi,
Bo ochrzczony twoim słodkim imieniem,
Od którego słodsza była tylko dusza twoja.
I pragnę, by dzień ten minął ci tak łagodnie i cicho,
Iżbyś, gdy wieczór zapadnie, zapomniał,
Że jutro i pojutrze przyjdą znowu dnie
Pełne mozołu, smutku i tęsknoty,
I abyś do snu kładł się tak spokojnie,
Jakby cię nic innego zaprzątać nie mogło
Prócz myśli, w której wszystkie skupiły się troski:
By jutro wstać o świcie, zejść do ogrodu
I nim się zbudzę, narwać białych i czerwonych róż.
I czarne drzewa pod mymi oknami
Goszczą, miast liści, kilka wron zdrętwiałych,
Chcę wzbronić dziś smutkom wstępu do twej duszy
I poświęcić pamięci twojej ten dzień tak mi drogi,
Bo ochrzczony twoim słodkim imieniem,
Od którego słodsza była tylko dusza twoja.
I pragnę, by dzień ten minął ci tak łagodnie i cicho,
Iżbyś, gdy wieczór zapadnie, zapomniał,
Że jutro i pojutrze przyjdą znowu dnie
Pełne mozołu, smutku i tęsknoty,
I abyś do snu kładł się tak spokojnie,
Jakby cię nic innego zaprzątać nie mogło
Prócz myśli, w której wszystkie skupiły się troski:
By jutro wstać o świcie, zejść do ogrodu
I nim się zbudzę, narwać białych i czerwonych róż.