Widok
Nowa rama
Witam! Poszukuje nowej ramy 21 calowej powiedz do ok 500 zł, oczywiście chodzi o rame do MTB :) Już w zeszłym roku się przymierzałem do kupna ale nie było na to środków finasowych. Mam na oku obecnie takie ramy:
Accent El Nino
Accent Inferno
Accent Via Montant
Author Vision
Author Traction
Fort Basic
Z góry dzięki za rady :)
Accent El Nino
Accent Inferno
Accent Via Montant
Author Vision
Author Traction
Fort Basic
Z góry dzięki za rady :)
od 2.5 lat posiadam AuthorVision i uwazam, ze za ta cene to bedzie dobry wybor...ma fajną geometrię - super sprawuje sie w zakretach :) naprawde ciasno mozna je brac, to gwarantuje...ale pamietaj: ma słaby lakier - ale to najmniejsza jej wada, nie jest super sztywna (nawet takiemu amatorowi jak ja udaje sie to wyczuc ), pozatym jak wazysz wiecej niz 85kg i lubisz sie wyżywac po terenie , to sa duze szanse, ze ją szybko złamiesz...
Ziarno napisał(a):
> od 2.5 lat posiadam AuthorVision i uwazam, ze za ta cene to
> bedzie dobry wybor...ma fajną geometrię - super sprawuje sie w
> zakretach :) naprawde ciasno mozna je brac, to gwarantuje...ale
> pamietaj: ma słaby lakier - ale to najmniejsza jej wada, nie
> jest super sztywna (nawet takiemu amatorowi jak ja udaje sie to
> wyczuc ), pozatym jak wazysz wiecej niz 85kg i lubisz sie
> wyżywac po terenie , to sa duze szanse, ze ją szybko
> złamiesz...
Mi wystarczył rok, aby złamać Visiona. Moja waga 75kg.
> od 2.5 lat posiadam AuthorVision i uwazam, ze za ta cene to
> bedzie dobry wybor...ma fajną geometrię - super sprawuje sie w
> zakretach :) naprawde ciasno mozna je brac, to gwarantuje...ale
> pamietaj: ma słaby lakier - ale to najmniejsza jej wada, nie
> jest super sztywna (nawet takiemu amatorowi jak ja udaje sie to
> wyczuc ), pozatym jak wazysz wiecej niz 85kg i lubisz sie
> wyżywac po terenie , to sa duze szanse, ze ją szybko
> złamiesz...
Mi wystarczył rok, aby złamać Visiona. Moja waga 75kg.
www.trek.gd.pl
cześc.jeżeli chodzi o wymienione ramy to najmocniejsza z nich wszystkich jest rama el nino.niższe modele autora są ciężkie i nie koniecznie wytrzymałe.z kolei wyższe modele czasami trzeszczą niewiadomo dlaczego.odkąd jest akcent na rynku jeszcze nie spotkałem sie ze złą opinią na jej temat,sam jeżdziłem na ramie accent.jeżeli chcesz moge ci taką rame załatwić w b.dobrej cenie
Ziarno napisał(a):
> alu to sie chyba spawa ...
> w jaki sposob rurke alu naprawiona Carbonem ?
Prawie cała długość dolnej rury została owinięta włóknem węglowym. W środku rury było kilka warstw, a na końcu jedna. Rama przytyła chyba o 140g, ale pewien nie jestem, bo to dawno było. Spawanie by nie przeszło. W tym miejscu rura jest bardzo cieńka. Spawacz, który później ją naprawiał przy główce mówił że łatwo nie było, a końce rur są sporo grubsze.
> alu to sie chyba spawa ...
> w jaki sposob rurke alu naprawiona Carbonem ?
Prawie cała długość dolnej rury została owinięta włóknem węglowym. W środku rury było kilka warstw, a na końcu jedna. Rama przytyła chyba o 140g, ale pewien nie jestem, bo to dawno było. Spawanie by nie przeszło. W tym miejscu rura jest bardzo cieńka. Spawacz, który później ją naprawiał przy główce mówił że łatwo nie było, a końce rur są sporo grubsze.
www.trek.gd.pl
Scarface napisał(a):
> lol
> jak można naprawiać alu włóknem?
> Przecież to ma różne rozciągalność, różne właściwości przy
> różnych temp.
> takie włókno to sobie możesz dać dla szpanu jak w niektórych
> mostkach z alu rdzeniem i włóknem na zewntąrz :D, a nie, żeby
> rama była dalej sprawna...
Pewnie jest w tym trochę prawdy, ale nie do końca. Spawanie ramy aluminiowej nie jest takie proste jak by się wydawało. Po pierwsze cienkie ścianki trudno pospawać, ale nawet jak sie uda to spaw będzie grubszy niż rura, przez co sztywniejszy. Spaw zawsze jest mocniejszy niż materiał spawany. W tym miejscu rama dość mocno "pracuje", co zauważyłem jeżdżąc na lekko pękniętej i szybko pęknie. Szczegół w postaci doboru odpowiedniego drutu spawalniczego pomijam...
Kolega, który naprawiał tą ramę na koniec zademonstrował wytrzymałość opierając ją główce i mufie suportu, tak że cała dolna rura była w powietrzu. Stanął na niej i lekko podskakiwał. Na samym alu nic by z niej nie zostało, a carbon nawet wydał żadnego dźwięku. Przejeździłem tak cały sezon, aż znowu pękła, ale poza miejscem naprawy.
Kiedyś firma Sintesi w swoim flagowym modelu stosowała podobny patent. W środku rama była z alu, ale z zewnątrz była owinięta włóknem węglowym.
> lol
> jak można naprawiać alu włóknem?
> Przecież to ma różne rozciągalność, różne właściwości przy
> różnych temp.
> takie włókno to sobie możesz dać dla szpanu jak w niektórych
> mostkach z alu rdzeniem i włóknem na zewntąrz :D, a nie, żeby
> rama była dalej sprawna...
Pewnie jest w tym trochę prawdy, ale nie do końca. Spawanie ramy aluminiowej nie jest takie proste jak by się wydawało. Po pierwsze cienkie ścianki trudno pospawać, ale nawet jak sie uda to spaw będzie grubszy niż rura, przez co sztywniejszy. Spaw zawsze jest mocniejszy niż materiał spawany. W tym miejscu rama dość mocno "pracuje", co zauważyłem jeżdżąc na lekko pękniętej i szybko pęknie. Szczegół w postaci doboru odpowiedniego drutu spawalniczego pomijam...
Kolega, który naprawiał tą ramę na koniec zademonstrował wytrzymałość opierając ją główce i mufie suportu, tak że cała dolna rura była w powietrzu. Stanął na niej i lekko podskakiwał. Na samym alu nic by z niej nie zostało, a carbon nawet wydał żadnego dźwięku. Przejeździłem tak cały sezon, aż znowu pękła, ale poza miejscem naprawy.
Kiedyś firma Sintesi w swoim flagowym modelu stosowała podobny patent. W środku rama była z alu, ale z zewnątrz była owinięta włóknem węglowym.
www.trek.gd.pl
"Najgorszym metalem do połączeń z włóknem węglowym wydaje się być aluminium, które nie dość, że ma największy współczynnik rozszerzalności termicznej, to w dodatku tworzy z materiałami kompozytowymi ogniwo, łatwo koroduje i ma fatalną charakterystykę zmęczeniową."
"Łączenie części metalowych z włóknem węglowym zawsze było problemem dla konstruktorów ram kompozytowych. Związane jest to z faktem, że na jakość połączenia wpływ ma zbyt wiele czynników, takich jak: czas i sposób przechowywania kleju, dokładność doboru jego składników, wpływ czynnika ludzkiego. Jeśli zakłada się zastosowanie łączników aluminiowych to muszą one być pokryte warstwą pasywującą, aby uniemożliwić powstanie ogniwa elektrochemicznego. Niektóre firmy pokrywają w tym celu części aluminiowe warstwą tlenku aluminium (proces eloksalacji), podczas gdy inne preferują użycie specjalnego kleju mającego własności pasywujące.
Jeszcze inna metoda polega na nitowaniu rur kompozytowych z łącznikami. W tym celu w materiale kompozytowym muszą być wiercone otwory, co znacznie osłabia materiał w tych miejscach i dlatego jest to najgorszym sposobem rozwiązania tego problemu.
Najlepszym rozwiązaniem problemu jest zastosowanie części metalowych wykonanych z materiału o identycznych właściwościach fizykochemicznych jak materiał kompozytowy. Materiałem takim ze wszechmiar godnym polecenia jest tytan."
Źródło i więcej: http://www.kolarstwo-szosowe.gda.pl/comparison.html
"Łączenie części metalowych z włóknem węglowym zawsze było problemem dla konstruktorów ram kompozytowych. Związane jest to z faktem, że na jakość połączenia wpływ ma zbyt wiele czynników, takich jak: czas i sposób przechowywania kleju, dokładność doboru jego składników, wpływ czynnika ludzkiego. Jeśli zakłada się zastosowanie łączników aluminiowych to muszą one być pokryte warstwą pasywującą, aby uniemożliwić powstanie ogniwa elektrochemicznego. Niektóre firmy pokrywają w tym celu części aluminiowe warstwą tlenku aluminium (proces eloksalacji), podczas gdy inne preferują użycie specjalnego kleju mającego własności pasywujące.
Jeszcze inna metoda polega na nitowaniu rur kompozytowych z łącznikami. W tym celu w materiale kompozytowym muszą być wiercone otwory, co znacznie osłabia materiał w tych miejscach i dlatego jest to najgorszym sposobem rozwiązania tego problemu.
Najlepszym rozwiązaniem problemu jest zastosowanie części metalowych wykonanych z materiału o identycznych właściwościach fizykochemicznych jak materiał kompozytowy. Materiałem takim ze wszechmiar godnym polecenia jest tytan."
Źródło i więcej: http://www.kolarstwo-szosowe.gda.pl/comparison.html
Zapomniałem dodać, że pierwszą warstwą nie było włókno węglowe, tylko szklane. Właśnie z powodu jakichś niepożądanych reakcji między alu, a włóknem węglowym.
Nie próbuje udowodnić, że jest to najlepszy sposób na naprawę ramy alu, tylko w moim przypadku był to jedyny sposób, który by zadziałał i jedyny sposób, abym miał na czym jeździć. Jak zdobyłem inną ramę, to tą naprawianą oddałem koledze, który na niej jeździ już chyba 2 lata i nic złego sie nie dzieje. Piszesz tylko o teorii, a ja to znam z praktyki...
Nie próbuje udowodnić, że jest to najlepszy sposób na naprawę ramy alu, tylko w moim przypadku był to jedyny sposób, który by zadziałał i jedyny sposób, abym miał na czym jeździć. Jak zdobyłem inną ramę, to tą naprawianą oddałem koledze, który na niej jeździ już chyba 2 lata i nic złego sie nie dzieje. Piszesz tylko o teorii, a ja to znam z praktyki...
www.trek.gd.pl
daroguru napisał(a):
> Środek dolnej rury (na wysokości bidonu), rurki Columbusa.
ojjjj... Ale to chyba ewidentna wina tych rurek albo projektanta ramy - już parę tych ram widziałem na necie z identycznym uszkodzeniem. Fajnie, że to Columbus, planuję sobie sprawić ramę z ciut lżejszego Eastona i miałem lekkie obawy ;-)
> Kolega mi to naprawił włóknem węglowym i znowu pękła, ale tam
> gdzie te włókno się kończyło, czyli przy główce.
Trzeba było całą ramę zalaminować, może by był spaślak, ale za to pancerny i oryginalny ;-) A tak swoją drogą ciekaw jestem, ile by ważyła taka powłoka przy użyciu najcieńszej maty i oszczędnym dozowaniu żywicy.
> Środek dolnej rury (na wysokości bidonu), rurki Columbusa.
ojjjj... Ale to chyba ewidentna wina tych rurek albo projektanta ramy - już parę tych ram widziałem na necie z identycznym uszkodzeniem. Fajnie, że to Columbus, planuję sobie sprawić ramę z ciut lżejszego Eastona i miałem lekkie obawy ;-)
> Kolega mi to naprawił włóknem węglowym i znowu pękła, ale tam
> gdzie te włókno się kończyło, czyli przy główce.
Trzeba było całą ramę zalaminować, może by był spaślak, ale za to pancerny i oryginalny ;-) A tak swoją drogą ciekaw jestem, ile by ważyła taka powłoka przy użyciu najcieńszej maty i oszczędnym dozowaniu żywicy.
Krzyżak napisał(a):
> a skad maja wiedziec ktorym jestes wlascicielem? :)
Zazwyczaj karty gwarancyjne są imienne (i przy zakupach via net często sumiennie wypełniane). Więc, jeśli przy zakupie ramy, I-szy właściciel się ze sprzedającym nie dogadał na kartę in blanco - przy egzekwowaniu gwarancji trzeba by się pod niego podszyć. A to już przestępstwo karane z kilku paragrafów ;-)
> a skad maja wiedziec ktorym jestes wlascicielem? :)
Zazwyczaj karty gwarancyjne są imienne (i przy zakupach via net często sumiennie wypełniane). Więc, jeśli przy zakupie ramy, I-szy właściciel się ze sprzedającym nie dogadał na kartę in blanco - przy egzekwowaniu gwarancji trzeba by się pod niego podszyć. A to już przestępstwo karane z kilku paragrafów ;-)
Krzyżak napisał(a):
> trek daje dozywotnia gwarancje na ramy alu
tak jeszcze a'propos dożywotniej gwarancji - mam 2 ramy GT z "dożywotnią" gwarancją, plus ramę Sintesi (kilka lat gwary) Tylko co mi po tej dożywotniej gwarancji, jak gwaranci w obydwu przypadkach już nie istnieją i nie ma od kogo tejże gwarancji dochodzić ;-)
Najzabawniejsze i zarazem megaabsurdalne warunki gwarancji daje Rea/SkiTeam (do zeszłego roku m.in Gary Fisher), gwarancja dla pierwszego właściciela to akurat najmniejszy pikuś: w gwarancji stało jak byk: że okres jest dożywotni, ale nie dłuższy niż amortyzacja roweru (ciekawe, czy w przepisach podatkowych jest ustawowy okres dekapitalizacji rowerów ;-). Czyli "dożywotność" oznacza w tym przypadku "dopóki rama dożyje" ;-)
> trek daje dozywotnia gwarancje na ramy alu
tak jeszcze a'propos dożywotniej gwarancji - mam 2 ramy GT z "dożywotnią" gwarancją, plus ramę Sintesi (kilka lat gwary) Tylko co mi po tej dożywotniej gwarancji, jak gwaranci w obydwu przypadkach już nie istnieją i nie ma od kogo tejże gwarancji dochodzić ;-)
Najzabawniejsze i zarazem megaabsurdalne warunki gwarancji daje Rea/SkiTeam (do zeszłego roku m.in Gary Fisher), gwarancja dla pierwszego właściciela to akurat najmniejszy pikuś: w gwarancji stało jak byk: że okres jest dożywotni, ale nie dłuższy niż amortyzacja roweru (ciekawe, czy w przepisach podatkowych jest ustawowy okres dekapitalizacji rowerów ;-). Czyli "dożywotność" oznacza w tym przypadku "dopóki rama dożyje" ;-)
Mary$ napisał(a):
> A Fort? lub jakies inne ramy?
Fort, Author, Accent - jeden pie... tfu, przepraszam, kinesis.
www.kinesis.com.tw
Swoją drogą, żeby każda firma upubliczniała tak fantastycznie geometrię swych ram, jak Kinesis - nawet łącznie ze średnicami rur i rozstawem dziur, o wszystkich długościach i kątach nawet nie wspominając
> A Fort? lub jakies inne ramy?
Fort, Author, Accent - jeden pie... tfu, przepraszam, kinesis.
www.kinesis.com.tw
Swoją drogą, żeby każda firma upubliczniała tak fantastycznie geometrię swych ram, jak Kinesis - nawet łącznie ze średnicami rur i rozstawem dziur, o wszystkich długościach i kątach nawet nie wspominając
aha napisał(a):
> author to wogle najnizsza pułka gorsze sa tylko chinskie
> niepolecam ten firmy cokolwiek unich kupisz to tandeta 10razy
> kupowałem rózne zeczy od nich
> kolesie tez mieli rowery authora to bubel jakich małozakazdym
> razem sie zawiodłem lepiej dopłacić kupic cos raz a porządnego!
bez jaj-
rower to zadna HI_techology. jesli chodzi o komponenty Authora, to sa one dosyc dobre za ta cene, zreszta w rowerze nie masz ich zbyt wiele - głównie ramka, a reszta to drobiazgi...naped amorek i inne kluczowe elementy i tak sa zawsze Shimano/s****/RS i inne..nie ma czegos takiego jak rower 100% Author, przynajmnie takiego nie widzialem...
Moj A.Vision ma przebieg spokojnie ponad 10tys.km pokonanych w wiekszosci po terenie, a nie mam oszczednej budowy kolarza :) ....posiadam kilka innych rzeczy Authora i uwazam ze sa bardzo dobre...
czy przypadkiem Andrzej Kaiser nie jezdzi na takiej "tandecie" jak Author ?
nie przesadzaj, ze to najnizsza pułka, i ze sie tak wszystko sypie
jak nie dbasz o sprzet, to wlasnie takie sa efekty...A to ze ktos zlamal rame, to co z tego ? jak ktos sie postara to złamie kazda -pogadaj z kims z HCFR, to Ci powiedza...
> author to wogle najnizsza pułka gorsze sa tylko chinskie
> niepolecam ten firmy cokolwiek unich kupisz to tandeta 10razy
> kupowałem rózne zeczy od nich
> kolesie tez mieli rowery authora to bubel jakich małozakazdym
> razem sie zawiodłem lepiej dopłacić kupic cos raz a porządnego!
bez jaj-
rower to zadna HI_techology. jesli chodzi o komponenty Authora, to sa one dosyc dobre za ta cene, zreszta w rowerze nie masz ich zbyt wiele - głównie ramka, a reszta to drobiazgi...naped amorek i inne kluczowe elementy i tak sa zawsze Shimano/s****/RS i inne..nie ma czegos takiego jak rower 100% Author, przynajmnie takiego nie widzialem...
Moj A.Vision ma przebieg spokojnie ponad 10tys.km pokonanych w wiekszosci po terenie, a nie mam oszczednej budowy kolarza :) ....posiadam kilka innych rzeczy Authora i uwazam ze sa bardzo dobre...
czy przypadkiem Andrzej Kaiser nie jezdzi na takiej "tandecie" jak Author ?
nie przesadzaj, ze to najnizsza pułka, i ze sie tak wszystko sypie
jak nie dbasz o sprzet, to wlasnie takie sa efekty...A to ze ktos zlamal rame, to co z tego ? jak ktos sie postara to złamie kazda -pogadaj z kims z HCFR, to Ci powiedza...
Ziarno napisał(a):
>jak ktos sie postara to złamie
> kazda -pogadaj z kims z HCFR, to Ci powiedza...
Już nie rob z siebie inwalidy. Nawet Ty możesz złamać Authora...
Wam chodzi o Authory z wyzszej polki (egoist i introvert) robione na rurkach columbusa sprzed kilku lat które pekały nawet na pierwszej przejażdzce, po czym dostawało się nowe na gwarancji i znowu to samo, po czym sprzedawało naiwnym bo nomalnego czlowieka krew potrafiła zalać...I wcale nie trzeba było być Hard Core Free Ridowcem jak Tobie się Ziarno wydaje. Obecnie z tego co wiem kłopot został wyeleminowany i po problemie. A Ty Ziarno nie masz po3trójnie cieniowanego Authora z wyższej półki i stąd brak problemów.
_____________
www.hcsquad.pl
>jak ktos sie postara to złamie
> kazda -pogadaj z kims z HCFR, to Ci powiedza...
Już nie rob z siebie inwalidy. Nawet Ty możesz złamać Authora...
Wam chodzi o Authory z wyzszej polki (egoist i introvert) robione na rurkach columbusa sprzed kilku lat które pekały nawet na pierwszej przejażdzce, po czym dostawało się nowe na gwarancji i znowu to samo, po czym sprzedawało naiwnym bo nomalnego czlowieka krew potrafiła zalać...I wcale nie trzeba było być Hard Core Free Ridowcem jak Tobie się Ziarno wydaje. Obecnie z tego co wiem kłopot został wyeleminowany i po problemie. A Ty Ziarno nie masz po3trójnie cieniowanego Authora z wyższej półki i stąd brak problemów.
_____________
www.hcsquad.pl
Maciass napisał(a):
> jak by mi płacili za jazde authorem to też bym na nim jeździł
> :)
wiec jak to jest? gosc ma cienki sprzet, a kopie dupe kazdemu....nawet TrekGd na wlasnym terenie (z 10-krotnym obcykaniem trasy) nie mial nic do powiedzienia (patrz maraton w Gdyni)...a co by sie stalo jakby przesiadl sie na rower Trek'a ? wtedy chyba by Was kochani zdublowal :)
> jak by mi płacili za jazde authorem to też bym na nim jeździł
> :)
wiec jak to jest? gosc ma cienki sprzet, a kopie dupe kazdemu....nawet TrekGd na wlasnym terenie (z 10-krotnym obcykaniem trasy) nie mial nic do powiedzienia (patrz maraton w Gdyni)...a co by sie stalo jakby przesiadl sie na rower Trek'a ? wtedy chyba by Was kochani zdublowal :)
Marcin_Gda napisał(a):
> Kolego, nawet jakbyś Andrzeja posadzil na Wagancie to każdego z
> Treka Gdynia objechałby na Gdyńskim Maratonie jedną nogą!
> Chłopcy mogą mieć karbonowe cuda i nadal będą popierdółkami
> przy możliwościach Pana Kajzera!
Masz błąd który wkurza Pana Kaiser nie przez z tylko przez s :)
Pana Kaiser jest super, dzięki nie mu teraz jeżdże bo to on obudził we mnie chęć jazdy na rowerze pare late temu na obozie gdy znami trenował... Dobre stare czasy... hmmm...
> Kolego, nawet jakbyś Andrzeja posadzil na Wagancie to każdego z
> Treka Gdynia objechałby na Gdyńskim Maratonie jedną nogą!
> Chłopcy mogą mieć karbonowe cuda i nadal będą popierdółkami
> przy możliwościach Pana Kajzera!
Masz błąd który wkurza Pana Kaiser nie przez z tylko przez s :)
Pana Kaiser jest super, dzięki nie mu teraz jeżdże bo to on obudził we mnie chęć jazdy na rowerze pare late temu na obozie gdy znami trenował... Dobre stare czasy... hmmm...
Tak, by zakupic cos w dobrej cenie w Kwietniu to bedzie juz za pozno...na Twoim miejscu bym sie pospieszyl i dokonal zakupu maks do konca Lutego...teraz w sklepach rowerowych maja taki "ruch", ze mozna spokojnie negocjowac warunki zamowienia :> & zaoszczedzic i to sporo...i nie kupuj w normalnym sklepie, bo tam niestety dodatkowo przycinaja - polecam internet (bikestacja.pl, centrumrowerowe.pl, itd...)
jesli chodzi o Accenta, to raz siedzialem na jednym takim rowerku i cos mi tam sie nie podobało w samej pozycji-jak sobie przypominam, jabym mial na tym sprzecie puscic klamki i ostro zjezdzac z stromej gorki, to bym byl niezle p******y :) no ale to moje subiektywne odczucia....
Jesli chodzi o w/w treka, to jesli jest on w dobrym stanie, to go kup - ale!!! po nizszej cenie, niz Michal sobie zyczy... Michal nie jest typem co jezdzi rowerkiem "po bulki i do koscioła", a dobre opinie kumpli sprzedajacego /dot. tej ramy/ nie sa obiektywne, a jak jest rzeczywiscie to trzeba sie przekonac osobiscie, a nie na forum...od goscia co myka w kilkunastu zawodach/rocznie i kreci 10-15tys w sezonie w zyciu bym nic nie brał, ale.......
Author- a roznie ludziska mowia: jedni, ze: "och, ach", a inni, ze : "syf i porazka", a prawda pewnie jest gdzies po srodku. na pewno wspolczynnik jakosc/ceny jest dosyc dobry, ale jak chcesz wyciagac ze sprzetu 110% to lepiej kupic cos mocniejszego (nowy Trek?)..chociaz znam kilka osob co jezdza na tanszych Authorach (Traction, Vision) i podobno nie ma problemu, chociaz opini o sprzecie np. Ziarna nie brałbym pod uwage w ogole - chłopaczyna zachwala swoj styl jazdy, ktorego nie ma:) , a prawda jest taka, ze wcale duzo nie jezdzi, a co chwile cos mu sie psuje, na koncie ma polamana rame, pobyt w szpitalu i co chwile jakies kontuzje -> Robercie jak tam (tym razem) Twoje kolano ? :>
....najlepiej poprzegladaj w necie zestawienie roznych ram -kiedys widzialem taki ranking, gdzie kazdy komponent rowerowy mial ocene na podstawie kilkuset opini i to chyba bedzie statystycznie najbardziej wiarygodne....
jesli chodzi o Accenta, to raz siedzialem na jednym takim rowerku i cos mi tam sie nie podobało w samej pozycji-jak sobie przypominam, jabym mial na tym sprzecie puscic klamki i ostro zjezdzac z stromej gorki, to bym byl niezle p******y :) no ale to moje subiektywne odczucia....
Jesli chodzi o w/w treka, to jesli jest on w dobrym stanie, to go kup - ale!!! po nizszej cenie, niz Michal sobie zyczy... Michal nie jest typem co jezdzi rowerkiem "po bulki i do koscioła", a dobre opinie kumpli sprzedajacego /dot. tej ramy/ nie sa obiektywne, a jak jest rzeczywiscie to trzeba sie przekonac osobiscie, a nie na forum...od goscia co myka w kilkunastu zawodach/rocznie i kreci 10-15tys w sezonie w zyciu bym nic nie brał, ale.......
Author- a roznie ludziska mowia: jedni, ze: "och, ach", a inni, ze : "syf i porazka", a prawda pewnie jest gdzies po srodku. na pewno wspolczynnik jakosc/ceny jest dosyc dobry, ale jak chcesz wyciagac ze sprzetu 110% to lepiej kupic cos mocniejszego (nowy Trek?)..chociaz znam kilka osob co jezdza na tanszych Authorach (Traction, Vision) i podobno nie ma problemu, chociaz opini o sprzecie np. Ziarna nie brałbym pod uwage w ogole - chłopaczyna zachwala swoj styl jazdy, ktorego nie ma:) , a prawda jest taka, ze wcale duzo nie jezdzi, a co chwile cos mu sie psuje, na koncie ma polamana rame, pobyt w szpitalu i co chwile jakies kontuzje -> Robercie jak tam (tym razem) Twoje kolano ? :>
....najlepiej poprzegladaj w necie zestawienie roznych ram -kiedys widzialem taki ranking, gdzie kazdy komponent rowerowy mial ocene na podstawie kilkuset opini i to chyba bedzie statystycznie najbardziej wiarygodne....
Markuz napisał(a):
> chociaz opini o
> sprzecie np. Ziarna nie brałbym pod uwage w ogole - chłopaczyna
> zachwala swoj styl jazdy, ktorego nie ma:) , a prawda jest
> taka, ze wcale duzo nie jezdzi, a co chwile cos mu sie psuje,
> na koncie ma polamana rame, pobyt w szpitalu i co chwile jakies
> kontuzje -> Robercie jak tam (tym razem) Twoje kolano ? :>
nie widze zwiazku m/y ciekawostkami, ktore tutaj wyglaszasz, a moja opinia o sprzecie. Nigdy nie twierdzilem ,ze posiadam jakis styl jazdy, jak to okreslasz, ani to, ze jezdze duzo czy malo. Jazda rowerem, to tylko jedna z wielu rzeczy ktore lubie robic. Jesli tutaj pisze o czyms, to glownie poruszam sprawy poparte wlasnym doswiadczeniem. To, ze twierdze, ze A.Vision jest ok, to wynika z tego, ze na nim przejechalem sporo km i nie mailem z ta rama zadnych problemow.
Po to jest forum, by podzielic sie z innymi swoimi uwagami.
> chociaz opini o
> sprzecie np. Ziarna nie brałbym pod uwage w ogole - chłopaczyna
> zachwala swoj styl jazdy, ktorego nie ma:) , a prawda jest
> taka, ze wcale duzo nie jezdzi, a co chwile cos mu sie psuje,
> na koncie ma polamana rame, pobyt w szpitalu i co chwile jakies
> kontuzje -> Robercie jak tam (tym razem) Twoje kolano ? :>
nie widze zwiazku m/y ciekawostkami, ktore tutaj wyglaszasz, a moja opinia o sprzecie. Nigdy nie twierdzilem ,ze posiadam jakis styl jazdy, jak to okreslasz, ani to, ze jezdze duzo czy malo. Jazda rowerem, to tylko jedna z wielu rzeczy ktore lubie robic. Jesli tutaj pisze o czyms, to glownie poruszam sprawy poparte wlasnym doswiadczeniem. To, ze twierdze, ze A.Vision jest ok, to wynika z tego, ze na nim przejechalem sporo km i nie mailem z ta rama zadnych problemow.
Po to jest forum, by podzielic sie z innymi swoimi uwagami.
coz - a ja z kolei mojej ramy Cube, co ma dobre kikadziesiat tysiecy kilometrow, nawet nie mam zamiaru sprzedawac.
Co Ona ze mna przeszla, jak bardzo jest porysowana i jak w dupe dostala to tylko Ona i ja wiemy.
Ale nie mam zamiaru Jej sprzedawac...
Jesli kiedys przyjdzie na to czas to wtedy i tak cena za nia bedzie spora, bo jest pancerna i niezniszczalna :)
pozdrower,
Peter
PS: tak wiec, niekoniecznie rama po jednym sezonie juz nie jest warta uwagi...
Co Ona ze mna przeszla, jak bardzo jest porysowana i jak w dupe dostala to tylko Ona i ja wiemy.
Ale nie mam zamiaru Jej sprzedawac...
Jesli kiedys przyjdzie na to czas to wtedy i tak cena za nia bedzie spora, bo jest pancerna i niezniszczalna :)
pozdrower,
Peter
PS: tak wiec, niekoniecznie rama po jednym sezonie juz nie jest warta uwagi...