Widok

Nowe miejsce, nowe życie, nowy cel.

Proszę by wszyscy którym zależy na losach ludzi zwłaszcza tych na poboczu, z PGRów, młodych komunistów, tych co nie zgadzają się z T. i polityką R. wsparli mnie tutaj na nowej platformie, takich co wspierali mnie, a nie atakowali jak Ż. i po ludzku mnie traktującej, życzliwie do człowieka nastawionej lukrecji, o zmianę tego świata. Szczególnie bliska mi atakowanej poniżej pasa była jej życzliwość, pogoda ducha i błyskotliwość umysłu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nazywani są obecnie downami lub mongołami, panuje przekonanie, że "użyźnią glebę" czy też "zostaną zniczami". Proces ten nazywany jest przez solidarnościowców ich "robieniem". To jedno z zadań życiowych każdego solidarnościowca, zwłaszcza solidnego ojca rodziny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No widzę, że jest nowa platforma.
W 2-iej połowie lat 90-tych świeżo po powrocie ze Stanów ( a więc zupełnie zielony co do realiów w Polsce po zmianach) obejrzałem dokument "Arizona" o byłych pracownikach PGR. Film zrobił na mnie piorunujące wrażenie i został w mojej głowie jak rdzewiejący gwóźdź, oczywiście z negatywnym odbiorem ludzi tam pokazanych. Gdzieś około 2010 r. ten odbiór przestał mi pasować i stopniowo zaczęło do mnie docierać, że film był nieuczciwy i ktoś solidnie mnie tym obrazem zmanipulował. Od tej pory chodzi za mną pytanie, a)czy ja byłem wtedy zupełnie zielony co do polskich realiów, czy byłem głupi i ślepy i bez sumienia, b)czy pani reżyser była człowiekiem złej woli, czy była zwykłą manipulantką i wybrała się tam z pomysłem pod określoną tezę. Wymowa tego filmu była tak obrzydliwa, że obstawiam obecnie wersję b). Tylko dlaczego ja wtedy skrzywdziłem tych lokalsów drugi raz -oglądając ten film?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zamieszkujący po PGR owski pałacyk w Zagórkach, starszy biznesmen - filantrop, jest pierwowzorem tutejszego Zaburzanina. Film Ewy Borzęckiej rzeczywiście miał mocny wydźwięk. Jednak to co zobaczyliśmy nie odbiegało w niczym od tamtejszych realiów popegeerowskich. Otoczenie było realne, zjawiska rzeczywiste. A czy Borzęcka inscenizowała fabułę ? Ktoś, kto widział film i cokolwiek zna się na kinie, rozróżnił by czy sceny i role są inscenizowane czy naturalne. Tam nie widać sztuczności w filmowanych postaciach, taką sztuczność bez trudu się wyłapie w dialogach i grze. To byli naturszczycy, realni ludzie. Czy myślicie że Arizona się skończyła ? Absolutnie nie. Czy to będą Stany Zjednoczone, Francja czy Polska, bez trudu znajdziecie takie sceny i ludzi, tu i teraz. Przy okazji, Borzęcka nakręciła jeszcze parę innych podobnych dokumentów, jak choćby "Krótka historia o zabarwieniu erotycznym". Emisje tego dokumentu, bo był on w odcinkach prezentowany na antenie TVP, przyciągały tłumy przed telewizory. Czy był on podkręcony przez Borzęcką ? Nie, bohaterowie byli realni. A że byli tak odjechani, jak sztuczni, to już insza inszość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciekawy materiał o Zagórkach, parę lat później. Przeczytaj, Borzęcka też tam się wypowiada. https://wyborcza.pl/1,76842,4230886.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

do ~jaq. Chciałem przeczytać. Ale pojawiła się zajawka "Pozostało 97% tekstu" i " Teraz pierwszy miesiąc prenumeraty za jedyne 5 złotych!" Nie przeczytam. Po paru latach przytomnienia po USA w polskich realiach, byciu nabranym jeszcze parę razy i po serdecznych kontaktach z GW w końcówce lat 90-tych, postanowiłem się nie dać nabierać. I omijałem szerokim łukiem pewne media. Więc nie zapłacę teraz i nie przeczytam niestety, a chciałbym... Tak na stronie.... dałem znać publicznie z dwa kwartały drzewiej i się zalożylem, że dominikanin Paweł Gużynski już na wylocie z KK i że powtórzy drogę innego byłego już zakonnika z gdańskiego zakonu dominikanów -Jacka Krzysztofowicza (tego co się pojawił w śledztwie Amber Gold). Wychodzi na to, że miałem rację, wygrywam zakład i że konszachty z GW są niebezpieczne dla zdrowia , więc, żeby uniknąć ewentualności, że zamienię się w coś niepodobnego do siebie nie mogę wejść na polecany mi tu artykuł. Gdybyś mi p.~jaqu streścił albo przekleił, byłbym wdzięczny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Gużyński odszedł? Pierwsze słyszę. Źródło jakieś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Łatwo można znaleźć z 10 reportaży prasowych w Google. Jestem faktycznie od zawsze w PGR, nawet w tej chwili. Za oknem widzę trzy klasyczne bloki, mieszkają w nich nadal w większości autentyczni byli pegierowcy czy ich dzieci. Gdyby tu wszedł dziennikarz, powstałby kolejny tekst tego typu. PGR-ów było kilka tysięcy (licząc osobno każdy podzakład), więc 15 reportaży to reprezentatywna próbka. Najczęściej są z Warmii, Mazur i Pomorza, jeden był ze Śląska.
Dwóch z Wyborczej nie czytałem, najtańszy dostęp do archiwum to 200 minut / 57,97 zł brutto (z VAT). Nie czytałem też dwóch-trzech książek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dla mnie jakby już to zrobił. Ja to nazywam etapowaniem. Na razie oświadczył, że ma dosyć tego grajdoła, nienawistnego oczywiście. Oświadczył, że jedzie jako misjonarz do Holandii nauczać młodych kleryków, jedzie tam, gdzie nie ma obskurantyzmu i innych tego typu zacofań. Ponieważ założyłem się pół roku temu o zerwaniu z KK, to mam się za jasnowidza i proszę u mnie obstawiać numery Lotka. Od dominikanów w Gdańsku wywalono parę lat temu Andrzeja W.. A taki nowoczesny był, a taki współczesny i zasobny w kasę.
W Stanie Wojennym były "Na Górce" u Św.Mikolaja nasze spotkania u o.Slawka.Cała opozycja, połowa wszystkich składów kolejnych rządów tam bywała. Serdeczna atmosfera, kawa, herbatka. A po Zakonie mogliśmy latać jak chcieliśmy ( nie tak jak o.Jan Krzysztofowicz na zeznaniach komisji Amber Gold zeznawał, że zaprzyjaźnieni Plichtowie czekali cierpliwie w przedsionku na nieobecnego na tę chwilę o.K.)
I myślę, że gdyby w Stanie Wojennym istniała GW, to popularny i hołubiony wtedy przez nas o.Sławek, zachłyśnięty rosnącą popularnością nie byłby już wkrótce potem zakonnikiem ( jak wiadomo Zły szczególnie wystawia na pokusy osoby popularne, a jeszcze hohoho z kleru...
A w Holandii, jak wiadomo panuje wolność w wielu dziedzinach, również obyczajowych obstawiam przyszłość jak powyżej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Film "Arizona" oglądałem, po 10 latach. To były lata 90., panowała ogólna atmosfera chaosu. Niektóre sceny były inscenizowane, jest tekst na ten temat. Potem stopniowo zaczęły pojawiać się bardziej realistyczne teksty. Jednak rzeczywiście dochodziło do drastycznych sytuacji, i to praktycznie w każdym takim PGR-ze. Coś jak getta żydowskie.
Część pegierowców pracowała, a część marniała. Nie można tego dokładnie zbadać, bo to właśnie reglamentacja pracy.
Są przydatni dla mnie jako pokrzywdzona grupa, jest sprawa.
Ponieważ Lepper odszedł, nie mam konkurencji. Powinienem objechać wszystkie te PGR-y. Są wszędzie, nawet tu niedaleko w polu. Mam jakąś blokadę, bo naprawdę bym się w to zaangażował.
Była tam hierarchia wśród pracowników, np. na kolonie jeździły dzieci kierownika, magazyniera, brygadzistów, ale nie szarych pracowników.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja to wszystko wiem i o wiele więcej. Ale modliłeś się za tych wilków w owczych skórach? Nie dzieje się nic, co by nie było zapowiedziane.

"Głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom."

Abpa Lengi możesz słuchać. I'm out. Nie nauczam już.

https://youtu.be/mkftrMfYMBs
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Wcześniej nie rozumiałem, że jestem Lepperem nr 2, uciekałem od tego, teraz jednak zaczyna się to układać w całość.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tekst z GW jest przypadkowym wyborem, bo szukałem w Google hasła Borzęcka wywiad Arizona. Wczoraj miałem dostęp do całego materiału, dzisiaj na jednej przeglądarce, tak jak u Ciebie - do wykupienia. Zmieniłem na Chrome - pojawił się cały tekst. Gdy drugi raz otworzyłem, i tutaj także pojawił się komunikat o dostępie po wykupieniu. Nie analizowałem jak to działa. A o czym pisze GW w Zagórkach : do tej pory mieszkańcy leczą się z kaca po filmie. Borzęcka po prostu płaciła im za udział w tym dokumencie, a oni zamieniali to na winko. Czy było tak naprawdę ? Borzęcka mówi że było gorzej, ale nie chciała tego pokazać. Jej zamiarem było sprowokowanie do zajęcia się takimi ludźmi, swoistą terapią. PGR Zagórki, czyli 300 hektarów i dworek wykupił jakiś miejscowy rolnik za 300 000 zł. We wsi pozmieniało się dużo, ale w głowach byłych PGR owców niewiele. Młodzi powyjeżdżali do Trójmiasta za pracą. Natomiast starzy, którzy nie potrafili odnaleźć się po upadku komuny : " Ta Pani tylko krowy doić umie. Gdzie ona znajdzie pracę. Przecież nawet liczyć nie umie. I dalej chodzi jak ten koń "
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Można powiedzieć, że PGR-y funkcjonowały wg pewnego schematu i teraz każdy, kto w nich mieszkał, ma jednakowe wspomnienia, te same elementy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jest więcej reportaży i tekstów w Internecie, może z 40, ostatnio była taka większa akcja opowiadania o PGR-ach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zaburzaninie : Twoich pegeerowców przechwycili już inni trybuni ludowi . Z Żoliborza i Torunia. Odnaleźli w PIS i KK swoich ambasadorów i mecenasów od zadośćuczynienia za doznane rzekome krzywdy przy podziale schedy po komunie. Posłużę się cytatem z Arizony, doskonale opisującym świadomość tej grupy Polaków : " za komuny było lepiej, bo sami kradli i pracownikowi dali ukraść. Teraz jest gorzej, sami kradną a pracownikowi nie dadzą ukraść ". Jak wielka jest rzesza takich "pokrzywdzonych" świadczyć może liczba popierających PIS, czyli tzw twardy elektorat. Bez względu na to, czy robią głupstwa czy kradną, oni widzą w nich swoich obrońców i przedstawicieli, którzy przecież " sami kradną", ale im coś z tego dają. Państwo jest dla nich jak ten sklep w Zagórkach, gdzie można na kredyt nałoić się Arizonką. Sklepu już w Zagórkach nie ma , ale długi na zeszyt pozostały. Ma je w zeszycie właściciel sklepu, śmieje się że kiedyś upomni się o nie wraz z odsetkami.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Świetnie, tak jest naturalnie, skoro uważają się za solidarnościowców.
Wszyscy czują takie obrzydzenie do mojej działalności, że mam szerokie wolne pole na poziomie, na jakim widzę rzeczywistość dookoła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pod koniec lat 90. był w radiu wywiad z jakimś Amerykaninem, może ambasadorem, zapytali go o Leppera, ten powiedział, że trzeba go włączyć w proces demokratycznych wyborów. Tak się stało.
Ja jednak jestem poza tą waszą machiną, nie mam też do tego zdolności, temperamentu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak byś ich do siebie przekonał ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeszcze jeden tekst z Wyborczej, z mojej okolicy. W ogóle jest to jedna z typowych okolic pegierowskich, obok powiedzmy okolic Koszalina, czyli terenów Leppera.

Nie wchodzę w politykę. Mam wrażenie, że PGR-owcy szukają kogokolwiek, kto poprawi ich sytuację. Ale sam po wielu latach dopiero stwierdziłem, że praktycznie to R ich zmaltretowali, może kierowani naśladowaniem modelu z A. Czyli jestem ich wrogiem właściwie.
Wyobrażam sobie jakiegoś działacza, który faktycznie bada dokładnie ich sytuację, organizuje z nimi spotkania, coś jak Obama w Chicago. Czyni z nich jakąś siłę w krajowej polityce. Walczy, by mieli większe równouprawnienie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A wystarczyło dać 500 zł, niby na program poprawy wskaźników demograficznych. Po co ich i siebie męczyć, dać im rybę zamiast wędki. Część z tych 500 i tak zwróci się w postaci akcyzy od alkoholu. Taki lepszy model "kiełbasy wyborczej" i serdelków na 1 Maja. Jeszcze coś z Arizony, na temat bliski idei 500+ : "Arizonkę i żonkę położę obok siebie. I najpierw Arizonkę a potem żonkę....." Zaburzaninie, gdybyś swojego czasu wpadł na pomysł porwania tych tłumów z byłych PGRów, i tych młodych komunistów, to wsłuchaj się w to, co mówią twoi przyszli wyborcy. Daj im winko i poru....ać. Karm ich propagandą TVPis , bo tylko takie kanały telewizji naziemnej do nich docierają za sprawą zasięgu multiplexów w których one są nadawane. TVN do nich nie dociera z uwagi na mały zasięg akurat tego multiplexu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Własna firma? (57 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

Kawa czy Herbata - rano (220 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Grajdołki (330 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry