Widok

Nowe miejsce, nowe życie, nowy cel.

Proszę by wszyscy którym zależy na losach ludzi zwłaszcza tych na poboczu, z PGRów, młodych komunistów, tych co nie zgadzają się z T. i polityką R. wsparli mnie tutaj na nowej platformie, takich co wspierali mnie, a nie atakowali jak Ż. i po ludzku mnie traktującej, życzliwie do człowieka nastawionej lukrecji, o zmianę tego świata. Szczególnie bliska mi atakowanej poniżej pasa była jej życzliwość, pogoda ducha i błyskotliwość umysłu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Powiedziałbym, że wielki T nie byłby gotów do współpracy z N, raczej walczyłby z nimi, choćby jako z liberałami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Był pewnie plan, żebym dokonał darowizny, bo rzekomo groziła mi jakaś konfiskata. W tym kierunku jednak nie poszła sytuacja. Ogólnie był to jednak plan wyniszczenia mnie finansowego.
Mimo że nie doszło do darowizny, i tak muszę znosić rażącą niewdzięczność.
To może wymyślił ten cały Samson.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zauważmy, że A właściwie nie potrzebują żadnych urządzeń technicznych, by dręczyć kogoś na odległość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Naziści nie myślą o tym, jak popełnić zbiorowe samobójstwo czy jak pomóc wrogowi, jak skopać własnych ludzi czy poddać się mniejszościom, tylko dążą do własnego zwycięstwa i supremacji. Już raz pojawili się w sytuacji chaosu i rozkładu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przeglądam zdjęcia z rożnych krajów:
https://www.dw.com/image/45402437_401.jpg
Wyspa Bożego Narodzenia, leży u wybrzeży Indonezji.
https://farm3.static.flickr.com/2214/2116432099_bf4203927e.jpg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wyspa Montserrat, Karaiby:
Przed erupcją Soufrière Hills z 1995 roku wyspę zamieszkiwało około 13 tys. osób. Ewakuacji poddano blisko 2/3 ludności wyspy, a w niezagrożonych miejscach pozostało około 4,8 tys. osób (2004). Nominalnie stolicą terytorium pozostaje Plymouth, które przed ewakuacją zamieszkiwało około 4 tys. ludzi, a obecnie jest niezamieszkane. Ze względu na katastrofalne skutki wybuchu i występujące nadal zagrożenie, wprowadzono zakaz powrotu na południową część wyspy, w tym do stolicy. Faktycznie rolę stolicy pełni obecnie wieś Brades, z populacją ok. 1000 osób. (Wikipedia)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Świat jest dokładnie obfotografowany.
Turystyka masowa dotarła do niegdyś dzikich miejsc.
Jest wiele bardzo spokojnych krajów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na przykład Ż?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie, tam akurat nie. Ze mną mają świetnie, ale u siebie wybierają się np. na jogging, a tam już czeka przeciwnik.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zachodzą w głowę, jakie jest państwo na literę Ż?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chyba nie jesteś wiarygodny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

> Przypomnij sobie skąd wziąłeś taki epitecik "cieć ze stoczni "

Epitecik dotyczy bytu, podpisującego się jako "P" (aka "prawda") a często również podszywający się pod innych Forumów (ze szczególnym upodobaniem "Łowcy Absurdów"). Nie wziął się on z powietrza, bo byt ten pisuje z adresu IP należącego do Stoczni Remontowej. A jedynie cieć (w przeciwieństwie do np. spawaczy) ma w robocie czas, aby siedzieć na Forum i wypisywać swe farmazony.
Jeżeli wziąłeś ten epitet do siebie, to najwidoczniej łączą cię z rzeczonym bytem szczególne więzy ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Rozumiem, zakładasz, że w wyniku wyrzucenia przez was z pracy z czasem zostanę eksmitowany na wieś. Zobaczymy.
Możliwe, że moje pół etatu nie podobało się eskmitowanym pegierowcom, a konkretnie państwu M.
Jest wiele różnych czynników i możliwości rozwoju sytuacji.
Państwo M współpracowali z wami w tej akcji i już nie żyją. Ich syn to aktualnie bezdomny. Byli jacyś słabi psychicznie.
Ja na razie (przez 5-7 lat) jakoś sobie radzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Prawda jest taka, że w mojej branży pracodawca może z dnia na dzień wyrzucić mnie z pracy, to tylko i wyłącznie jego decyzja. Nie mogę zaprotestować w żaden sposób. Wyrzucenie jest zawsze celowe, bo jest decyzją.
Jestem też w systemie reglamentacji pracy, który działa zupełnie normalnie. Też nie mam na to wpływu. To decyzja.
Pewnie wydarzy się coś nietypowego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ustaliłem z grubsza tak skomplikowany łańcuch osób, które mnie zaatakowały, że trudno mi nawet zwracać się do poszczególnych osób o wyjaśnienia. Wszystko jest supertajne. Powiedzmy, że to akcja A, P i Ż. Ja jednak jestem tylko pojedynczą osobą na prowincji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Skoro była i nadal jest taka duża akcja, zakładam, że był jakiś prawdziwy problem.
Wielu chciało coś ugrać na boku: pegierowcy, N, E, twardziele.
Akcja musi się wypalić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najprościej jest mi zdać się na R, którzy i tak wiedzą wszystko z najmniejszymi szczegółami i podejmą własne decyzje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sadyl: nie masz racji. Wpierw moje IP przypisywałeś do Remontowki, na co ja odpisywałem Ci że ostatni raz byłem tam dawno, dawno temu. Potem jeszcze kogoś też tam namierzyłeś. Trudno będzie to odszukać, nie pamiętam jaki to był wątek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Był to jednoczesny atak na mnie od strony pracodawcy, od strony stanowiska pracy i też na organizm (mózg) dla pewności.
Plannerem był pan M.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale kto jest pan M. Po co pisać o kimś kogo nie znamy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (332 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (220 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry