Widok
Startowałem na dziesiatkach maratonów w (ponoc) pieknych okolicach z (ponoc) zpierajacymi dech widokami. Niestety z tego wszystkiego zapamietalem tylko widok przedniego koła, kamieni i korzeni przed tym kołem, kilka strzałek i cyferki na komputerku. Niewiele wiecej jesli chodzi o widoki. Powtórze za Sławkiem - albo wyścig albo wycieczka, nie ma sensu tych rzeczy mylic ze sobą bo nie wyjdze z tego ani jedno ani drugie. Dla mnie to nie problem ze wyscig jest skupiony na malej przestrzeni, bo tego nie widac jak sie jedzie, dopiero jak sie spojrzy na mape.
Mariusz