Widok
OFERTY PRACY dla niepełnosprawnych a co z pełnosprawnymi???
jestem zbulwersowana dyskryminacją dla osób które chcą pracować a nie mogą ! ponieważ pracodawcy żeby odprowadzać jak najniższe składki poszukują tylko osób z orzeczeniem o niepełnosprawności, studentów, uczniów.Skandal! mam sobie ręce łamać? nogi? głowe? żeby dostać prace? wyzysk!
Spójrzmy na stanowiska urzędnicze. Jeśli odsetek niepełnosprawnych w poprzedzającym miesiącu jest niższy niż 6%, to pierwszeństwo w zatrudnieniu mają niepełnosprawni. Sprawa wygląda tak, że z ogromu chętnych wyłania się kilka osób, które najlepiej spełniaja kryteria na dane stanowisko i jeśli jest wśród nich niepełnosprawny, ma pierwszeństwo w zatrudnieniu. To ja się pytam w czym jestem gorsza od takiego niepelnosprawnego?
Nie mam nic do osób niepełnosprawnych, ale jest to jawne bezprawie zapisane w prawie.
A teraz małe pytanko testowe:
Żeby znaleźć prace trzeba posiadać:
a) Znajomości
b) Status studenta
c) Orzeczenie o niepełnosprawności
d) Wszystkie odpowiedzi prawidlowe.
Nie mam nic do osób niepełnosprawnych, ale jest to jawne bezprawie zapisane w prawie.
A teraz małe pytanko testowe:
Żeby znaleźć prace trzeba posiadać:
a) Znajomości
b) Status studenta
c) Orzeczenie o niepełnosprawności
d) Wszystkie odpowiedzi prawidlowe.
Nadinterpretujesz. Ja pisałam o równości zatrudnienia. Nie wytykam nikomu niepełnosprawności czy choroby.
A prawda jest taka, że jak wejdziesz chociażby do PUP i spojrzysz na tablice z ogłoszeniami, to jakieś 80% jest dla osób niepełnosprawnych. A dlaczego jeszcze kilka lat temu, jak sama pisałaś, ofert dla niepełnosprawnych było jak na lekarstwo? Bo tu nie chodzi w rzeczy samej o osoby, które są niepełnosprawne, chodzi wyłącznie o te kilka złotych, które pracodawca może zyskać. A niepełnosprawnego ma gdzieś, liczy się papierek. Czy wierzysz, że pracodawca będzie dostosowywał stanowisko pracy pod niepełnosprawnego? Chyba śnisz.
I powtarzam, nie mam nic do niepełnosprawnych, szanuję ich, a nawet podziwiam, że pomimo swoich ograniczeń są w stanie osiągnąć czasem więcej niż niejeden pełnosprawny. To pracodawcom pomieszało sie w głowach.
Praca powinna byc dla każdego jednakowo dostępna. Zarówno dla pełno i niepełnosprawnych. Jeżeli mamy 2 osoby, z których jedna ma lepsze kwalifikacje, to ona zwyczajnie zostaje wybrana. I żadna niepelnosprawność nie powinna byc brana pod uwagę. O to chodzi w równości. Tymczasem orzeczenie o niep. stało sie kryterium wyboru, nie ma znaczenia, że ja byc może mam więcej doświadczenia czy lepsze kwalifikacje - on czy ona ma orzeczenie. Tyle.
A prawda jest taka, że jak wejdziesz chociażby do PUP i spojrzysz na tablice z ogłoszeniami, to jakieś 80% jest dla osób niepełnosprawnych. A dlaczego jeszcze kilka lat temu, jak sama pisałaś, ofert dla niepełnosprawnych było jak na lekarstwo? Bo tu nie chodzi w rzeczy samej o osoby, które są niepełnosprawne, chodzi wyłącznie o te kilka złotych, które pracodawca może zyskać. A niepełnosprawnego ma gdzieś, liczy się papierek. Czy wierzysz, że pracodawca będzie dostosowywał stanowisko pracy pod niepełnosprawnego? Chyba śnisz.
I powtarzam, nie mam nic do niepełnosprawnych, szanuję ich, a nawet podziwiam, że pomimo swoich ograniczeń są w stanie osiągnąć czasem więcej niż niejeden pełnosprawny. To pracodawcom pomieszało sie w głowach.
Praca powinna byc dla każdego jednakowo dostępna. Zarówno dla pełno i niepełnosprawnych. Jeżeli mamy 2 osoby, z których jedna ma lepsze kwalifikacje, to ona zwyczajnie zostaje wybrana. I żadna niepelnosprawność nie powinna byc brana pod uwagę. O to chodzi w równości. Tymczasem orzeczenie o niep. stało sie kryterium wyboru, nie ma znaczenia, że ja byc może mam więcej doświadczenia czy lepsze kwalifikacje - on czy ona ma orzeczenie. Tyle.
nie śnię bo znam pracodawców którzy dostosowali miejsca pracy dla niepełnosprawnych. To nie jest wina pracodawców tylko ogromnych kosztów jakie sie ponosi w związku z prowadzeniem firmy. A skąd to się bierze? z góry. W innych krajach prowadzenie firmy jest dużo tańsze. Jestem osobą niepełnosprawną, zaczęłam prowadzić własną działalność. I niestety, patrząc na koszty ktore narzuca nasze kochane państwo nie zatrudnię nikogo na umowę o pracę tylko na zlecenie a przez pierwszy okres będę sama tyrała po 12 h 7 dni w tygodniu ( sklep ) choć jestem na lekach i nie jestem w stanie czasem podnieść się z łóżka. Ty widzisz to z jednej strony, ja z drugiej ale dziękuj rządzącym a nie pracodawcom.
No widzisz, a gdybyś miała zatrudnić niepełnosprawnego, zatrudniłabyś go ze względu na jego ograniczenie fizyczne czy ze względu na ulgi i mniejsze koszty?
Masz do wyboru: Osobę z orzeczeniem bez doświadczenia, którą będziesz musiała przeszkolić i pełnosprawną z doświadczeniem i kwalifikacjami. Kogo wybierzesz? Większość pracodawców wybierze osobę z orzeczeniem.
O to właśnie chodzi.
W mojej poprzedniej pracy szef zatrudnił niepełnosprawną dziewczynę. Dostosowanie stanowiska pracy? Zrobił głupią minę w stylu "To ja dostaje jakieś dofinansowanie na ten cel?". Dostosowanie godzin pracy? "Ale przecież zmiany mamy 12-godzinne i to rozwaliłoby cały grafik" i wiele wiele takich.
Znam wiele osób niepełnosprawnych, mój mąż prowadzi warsztat, gdzie dostosowuje samochody do takich osób, i większość z nich miała podobne problemy w pracy. Liczy się kasa, a nie człowiek.
Masz rację, wine ponosi "góra", ale to nie znaczy, że sami nie możemy niczego zmienić.
Masz do wyboru: Osobę z orzeczeniem bez doświadczenia, którą będziesz musiała przeszkolić i pełnosprawną z doświadczeniem i kwalifikacjami. Kogo wybierzesz? Większość pracodawców wybierze osobę z orzeczeniem.
O to właśnie chodzi.
W mojej poprzedniej pracy szef zatrudnił niepełnosprawną dziewczynę. Dostosowanie stanowiska pracy? Zrobił głupią minę w stylu "To ja dostaje jakieś dofinansowanie na ten cel?". Dostosowanie godzin pracy? "Ale przecież zmiany mamy 12-godzinne i to rozwaliłoby cały grafik" i wiele wiele takich.
Znam wiele osób niepełnosprawnych, mój mąż prowadzi warsztat, gdzie dostosowuje samochody do takich osób, i większość z nich miała podobne problemy w pracy. Liczy się kasa, a nie człowiek.
Masz rację, wine ponosi "góra", ale to nie znaczy, że sami nie możemy niczego zmienić.
JASNE że liczy sie kasa i papier bo tam gdzie oferują prace dla pełnosprawnych to rozpisują się na całą stronę przy wymaganiach i oczekują od ludzi Bóg wie czego. Skąd młodzież ma brać wygórowane kwalifikacje? przede wszystkim kursy kosztują .Pracodawcom nie chce sie przyuczać nowe osoby dlatego idą na łatwizne . CWANIAKI
zgadzam się .Każdy doskonale wie o co biega z tymi niepełnosprawnymi CHODZI O ZAŚWIADCZENIE a nie że pracodawca pisze że osoby na wuzku czy coś.Poza tym do nich chcą studentów lub uczniów .... i tam o co też chodzi? jasne o papier więc przestańcie sie tylko czepiać niepełnosprawnych w sensie fizycznym bo gadamy o PAPIERACH NA KTÓRYCH PRACODAWCY ZARABIAJĄ I OSZCZĘDZAJĄ.Nie dam wcisnąć sobie kitów że pracodawcy mają złote serduszka .BUHAHA
A jak się zgłosi osoba na wózku, to nieeeeee bo Pan/Pani jest aż tak niepełnosprawny/a. Paranoja.
Dla przykładu: większość firm zajmujących się ochroną wymaga orzeczenia.. Wyobrażacie sobie, że przyjmują do pracy osobę na wózku, albo poruszającą się o kulach?
Te ofert są z reguły skierowane do osób, które mają papierek, a nie są niepełnosprawne jako tako. Mało to takich, którzy mają załatwiony papierek na lewo, albo na dolegliwości, które nijak nie wpływają na normalne życie zawodowe? A niepełnosprawni, którzy faktycznie mają problemy zdrowotne bądź są ograniczeni fizycznie pracy i tak nie dostaną.
Dla przykładu: większość firm zajmujących się ochroną wymaga orzeczenia.. Wyobrażacie sobie, że przyjmują do pracy osobę na wózku, albo poruszającą się o kulach?
Te ofert są z reguły skierowane do osób, które mają papierek, a nie są niepełnosprawne jako tako. Mało to takich, którzy mają załatwiony papierek na lewo, albo na dolegliwości, które nijak nie wpływają na normalne życie zawodowe? A niepełnosprawni, którzy faktycznie mają problemy zdrowotne bądź są ograniczeni fizycznie pracy i tak nie dostaną.
No chyba, że lubią narzekać i biadolić. Osobiście jestem osobą na wózku i orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności i mam pracę na cały etat w formie telepracy. Zaznaczam, że nie jest to żadne rozsyłanie spamu, czy też call center, Fakt, faktem za najnizszą krajową, ale w połączeniu z rentą daje to niemały dochód. Znam conajmniej dwie firmy, które od ręki zatrudniają osoby wlaśnie mocno chore, a praca jest w ciepelku w domku.
Dana no to super, gratuluję, że Tobie się udało i że są jeszcze pracodawcy, ktorzy zatrudniają osoby wlaśnie mocno chore, ale my tu w tym wątku nie mamy na myśli pracy w domu.... Tylko w firmach czy wiekszych instytucjach gdzie osoba z "papierkiem" o niepełnosprawności ma większe szanse niż my..... W prawie każdym ogłoszeniu teraz jest mile widziany czyli wymagany (!) stopień niepełnosprawności, czy to w sklepach z odzieżą, salonach Orange itp czy nawet bankach! Codziennie otwieram takie ogłoszenia, a wątpię, żeby w takich placówkach pracodawca zatrudnił osobę na wózku! Chodzi tylko o papier, żeby odprowadzać jak najniższe składki! Przez co osoba bez takiego papierka ale z doświadczeniem pracy nie dostanie..... jak sama napisałaś masz rente- a my nic, a pracy nie dostaniemy, bo osoba z "papierkiem" jest brana w pierszej kolejności....
Dokładnie o to chodzi.Gdzie nie dzwonie w sprawie pracy a mam niemało doświadczeń z pracy to pierwsze gdzie nie słysze na dzień dobry to A MA PANI ZAŚWIEDCZENIE O NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI? to ja że NIE MAM ......ale mam doświadczenia i opowiadam a Pracodawca na to TO MY DZIĘKUJEMY BO ZATRUDNIAMY LUDZI TYLKO Z ORZECZENIEM, STUDENTÓW I UCZNIÓW. No i co? Już nie mówie o niepełn. ale do tego status ucznia lub studenta.Czy tego nikt nie widzi? przecież na um zlecenie lub o dzieło nie płacą składek jak na umowe o prace !
gadacie totalne glupoty!! od reki to zatrudnia osobe niepelnosprawna na stanowisku ciecia albo sprzatania w markecie.
To jest straszne bo wiekszosc firm nastawiona jest na dostanie siana od roznego rodzaju organow.
Jako osoba niepelnosprawna uslyszalem zebym sobie sam zalozyl dzialalnosc gospodarcza i nie bede problemem dla urzedu.
Ogolnie jestem mocno zniesmaczony takim tematem. Czy to oznacza ze jesli ktoś ma ograniczone mozliwosci to jest gorszy?
Jak Ktos mogl napisac cos takiego Sorry!!!
Czuje sie niepelnosprawny! i jest mi z tym roznie
Ale osoba ktora tak ujela ten temat ma dobrze n****ne pod czaszka!!! i chyba poziom intelektualny jest mocno zanizony skoro musza odmawiac jej stanowiska ciecia albo osoby sprzatajacej w markecie!!
To jest straszne bo wiekszosc firm nastawiona jest na dostanie siana od roznego rodzaju organow.
Jako osoba niepelnosprawna uslyszalem zebym sobie sam zalozyl dzialalnosc gospodarcza i nie bede problemem dla urzedu.
Ogolnie jestem mocno zniesmaczony takim tematem. Czy to oznacza ze jesli ktoś ma ograniczone mozliwosci to jest gorszy?
Jak Ktos mogl napisac cos takiego Sorry!!!
Czuje sie niepelnosprawny! i jest mi z tym roznie
Ale osoba ktora tak ujela ten temat ma dobrze n****ne pod czaszka!!! i chyba poziom intelektualny jest mocno zanizony skoro musza odmawiac jej stanowiska ciecia albo osoby sprzatajacej w markecie!!