Widok
Aneczka - my kupowaliśmy obrączki u P. Suchowiera :)
nie wiem jak obrączka mojego Męża(nie przyglądałam się) ale moja jest porysowana :) miejscami słabiej, miejscami mocniej :P przy zakupie była matowa - teraz jest błyszcząca ;)
wydaje mi się, że te rysy to norma przy codziennym noszeniu :P chociaż nie mam dużego doświadczenia ze złotem-bo go nie lubię i zawsze go unikałam jak ognia ;)
w każdym razie o ile pierścionek zaręczynowy i dwa inne(srebrne) zdejmuję po przyjściu do domu, to obrączkę mam stale na palcu - no może poza chwilami gdy wyrabiam mięso mielone, robię sałatki czy ciasto itp. w kuchni :)
oczywiście mogłabym zanieść do zmatowienia... ale co-mam chodzić kilka dni bez niej? jakoś dziwnie by mi było ;P
nie wiem jak obrączka mojego Męża(nie przyglądałam się) ale moja jest porysowana :) miejscami słabiej, miejscami mocniej :P przy zakupie była matowa - teraz jest błyszcząca ;)
wydaje mi się, że te rysy to norma przy codziennym noszeniu :P chociaż nie mam dużego doświadczenia ze złotem-bo go nie lubię i zawsze go unikałam jak ognia ;)
w każdym razie o ile pierścionek zaręczynowy i dwa inne(srebrne) zdejmuję po przyjściu do domu, to obrączkę mam stale na palcu - no może poza chwilami gdy wyrabiam mięso mielone, robię sałatki czy ciasto itp. w kuchni :)
oczywiście mogłabym zanieść do zmatowienia... ale co-mam chodzić kilka dni bez niej? jakoś dziwnie by mi było ;P
Właśnie wracam z salonu KRUKA i zmieniłam o nich zdanie.
Miało być pięknie, z kartą powiększanie i polerowanie za darmo.
A okazało się, że:
1. Zmienili przepisy i bez paragonu NIC już nie załatwisz.
2. Kiedy przyszłam z kartą i paragonem, to okazało się, że jednak i tak trzeba zapłacić (za powiększenie).
W. KRUK JUŻ NIE POLECAM!!!
Miało być pięknie, z kartą powiększanie i polerowanie za darmo.
A okazało się, że:
1. Zmienili przepisy i bez paragonu NIC już nie załatwisz.
2. Kiedy przyszłam z kartą i paragonem, to okazało się, że jednak i tak trzeba zapłacić (za powiększenie).
W. KRUK JUŻ NIE POLECAM!!!
Ja większość bizuterii kupowałam w Kruku i jestem zadowolona bardzo, zgubiłam diamencik w pierscionku-bez zadnej dopłaty włozyli nowy(oczywiście po zbadaniu czy nie wyjęłam sama).
Obrączki kupiliśmy też w Kruku (dostaliśmy dwie filizanki w prezencie),wybraliśmy złote szersze obrączki - z ostatniej kolekcji-i nic im nie jest, jesteśy bardo zadowoleni.
Więc polecam
Obrączki kupiliśmy też w Kruku (dostaliśmy dwie filizanki w prezencie),wybraliśmy złote szersze obrączki - z ostatniej kolekcji-i nic im nie jest, jesteśy bardo zadowoleni.
Więc polecam
My zamówililśmy parę dni temu obrączki w Kruku z platyny.
Obrączka to symbol małżeństwa i skoro wydaje się tyle na wesele to jesteśmy zdania, że na dobre obrączki również warto.
Prawdą jest to,że białe złoto szybko się rysuje (mam pierścionek zaręczynowy z białego złota). Rozwiązaniem jest również noszenie obrączki na lewej dłoni, prawą wykonuje się więcej czynności a co za tym idzie bardziej się niszczy obrączkę, którą pewnie wszystkie chciałybyśmy nosić do końca życia.
Obrączka to symbol małżeństwa i skoro wydaje się tyle na wesele to jesteśmy zdania, że na dobre obrączki również warto.
Prawdą jest to,że białe złoto szybko się rysuje (mam pierścionek zaręczynowy z białego złota). Rozwiązaniem jest również noszenie obrączki na lewej dłoni, prawą wykonuje się więcej czynności a co za tym idzie bardziej się niszczy obrączkę, którą pewnie wszystkie chciałybyśmy nosić do końca życia.
Zamówiliśmy te ze zmatowionej platyny, Mojego Narzeczonego ma delikatny paseczek, a moja zamiast paseczka brylanciki. Są tak osadzone, że nie sądzę, żeby wypadły. Ja na lewej dłoni mam rozmiar palca 11, a na prawej 12, więc zawsze będę mogła ją przełożyć na drugą dłoń. Nie sądzę ,żeby moje palce uległy aż takiej zmianie, ale to już trzeba dopasowywać indywidualnie do siebie. Jedyny ich minus to cena, bo po rabacie zapłaciliśmy za nie 8 tysięcy, cena jest stała dla wszystkich rozmiarów, w cenie jest też pomniejszanie i powiększanie. Na pocieszenie mogę dodać, że Apart za podobne ceni jakieś 14 tysięcy.
Zdecydowanie KRUK, dbałość dożywotnia o biżuterię, i to najważniejszy aut, zmniejszyc zwiększyć, nie ma problemu,a ktos tu pisał, że kupił tanio u nieznanego nikomu jubilera i potem problem i post gdzie zmniejszyć..ja polecam, wypadło mi oczko z zaręczynowego, gdzieś zahaczyłam i nie czekalam 2 tyg czy ile, po prostu na miejscu wymienili mi na nowy. Aparta jest droższy, bo np. nie uzywają do wyrobu obrączek w ogole cyrkonii tylko diamenty, jakby ktoś chciał mieć inny akcent. A to, że się rysuja ?? A która się nie rysuje, ja mam taki wzór tłoczony że tego po prostu nie widać, więc polecam wybierac takie wzory, nie te tylko, które ładnie wyglądają, ale te co będa funkjonalne, a poza tym skoro raz na rok mogę zniesc do czyszczenia za darmo..to co za problem, że sie rysują...