Widok
U nas w ramach oczepin bylo tylko lapanie nowej panny mlodej i pana mlodego (DJ powiedzial, ze rzucanie bukietem jest niewskazane, gdyz panny na ogol nie lapia za pierwszym razem, a potem bukiet wyglada jak szmata...) i taniec za pieniadze.
U kolezanki byla jeszcze opowiesc o sloniu ( a wiec z bieganiem;) ale bylo to bardzo zabawne, zwlaszcza ze czesc uczestnikow nie znala polskiego:)
U kolezanki byla jeszcze opowiesc o sloniu ( a wiec z bieganiem;) ale bylo to bardzo zabawne, zwlaszcza ze czesc uczestnikow nie znala polskiego:)
U nas był pokaz mody- DJ wybrał kilka pań, dziewczyn i zrobił pokaz mody komentując ich kreacje i chód.....było bardzo zabawnie, póxniej było wybieranie 9 facetów spośród gości. DJ podzielił ich na 3 zespoły i każdy zespół miał puszczony jakiś przebój i musiał się tak dopasować, żeby jakoś to wyglądało chociaz w miarę profesjonalnie....zwłaszcza, że każdy z zespołów dostawał plastikowy mikrofon i 2 gitary:)......śmiechu było co nie miara.....polecam:-)
Pan mlody wybiera chyba 9 osob do swojej druzyny, a panna mloda do swojej. ustawiaja po 9 krzesel w rzedzie. Kazda z 9 osob ma swoja role (mama, tata, babcia, dziadek, synek, coreczka, pies, kot i slon). DJ czyta opowiesc o rodzince ktora poszla do zoo ogladac slonia i za kazdym razem jak pada czyjes imie czy rola to ta osoba musi wstac i biec dookola. Np jak "rodzice (mama i tata biegna) zabrali dzieci (synek i corka biegna) do zoo obejrzec slonia (biegnie slon)". Trzeba pamietac kto nalezy do rodziny (tylko slon nie nalezy), rodzicow, dziadkow, pociech, futrzakow etc. Jak juz wspomnialam, kolezanka nie znajac regul wybrala pol druzyny obcokrajowcow, wiec musiala ich przed gra wyszkolic na jakie slowa maja byc wyczuleni ;)
u nas byl konkurs z zakładaniem marynarki na opak, fajny jest tez z krzeselkami (tanczy sie dookola, zawsze jest o jedno krzeslo mniej niz osob)...co tam jeszcze - my wycinalismy jeszcze serce na czas (przygotowane przez DJ'a) - kazdy swoja polowke - oczywiswcie M wygral - tak sie spieszyl bo chodzilo o to kto bedzie kase trzymal:))
potrzebnych jest parę balonów. Spośród gości szukamu 3-4 pary. Najlepiej jak pary beda wymieszane (chodzi o gosci mlodego i mlodej). Każda para ma do dyspozycji 3 balony. Niestety trzeba troszkę pobiegac bo zabawa jest na czas. Pan i pani stają naprzeciwko siebie na hasło start kobieta z balonem w reku biegnie do mezczyzny z balonem z przodu i pan musi pania tak mocno do siebie docisnac zeby balon pekł - brzuszek w brzuszek. Potem pan szybko biegnie na linie startu pani po kolejny balonik. Pani odwraca sie tyłem. Pan trzyma balonik z przodu i "uderza" w Pania zeby znowu balonik pękł - "pozycja od tyłu". Ostatni raz pani biegnie po balonik, pan szybko siada na krzesełku. Pani kladzie balonik na kolanach pana i siada na nim tyłem lub przodem tak zeby balonik pekł. Troszke sie rozpisalam ale naprawde smiesznie to wyglada.
My mielismy wróżby w balonikach (12 baloników z karteczkami w środku kto ma czym się zajmować i przebijalismy je na zmianę - ja mam z tesciową wychodzić na spacery a mój mąż pierze wszystkie majtki), mieliśmy krzesełka z fantami (przynieść cos tam, zjeść cos tam i wypić), taniec za pieniążki i taniec z miotłą. Miotłę przygotowałam jak kobitkę - miała oczka, nosek usteczka, rozczapirzony koniec miała zwiazany wstążką a także miała uszytą sukienkę- tańczyło po kolei 3 panów z miotełką do różnej muzyki i my wybieralismy kto najlepiej. Panowie dwoili sie i troili, miotełka robiła salta, piruety, przegięcia itp. Nagrodą była kolacja dla dwojga w chińskiej restauracji (ryż w torebce, pałeczki i swieczka no i oczywiście partnerka - miotełka, bo skoro razem sie świetnie bawili to po co to przerywać hehe)
Miotła mi sie bardzo podoba. I marynarki też fajne. A przekładanie jajka przez spodnie panów znacie? Dobiera sie ludków w pary. Pani dostaje jajko i musi jak najszybciej przełozyć je ( oczywiście nie tłukąc - gotuje sie je na twardo ale tego się gościom nie mówi :)) od kostki jednej nogi do kostki drugiej. oczywiście wygrywa para, która najszybciej sobie poradzi (sposób na wygraną to opuszczenie spodni :) ale nie każdy ma tyle odwagi :) )
Spełnij marzenie chorego dziecka www.trzebamarzyc.org
Zabawa 1
Wybiera się kilku panów i ustawia w rządku. Daje się im po "ćwiartce" tartej bułki do zjedzenia w jak najszybszym czasie. Pierwszy, który skończy ma zagwizdać Sto Lat dla pary młodej. Ubaw nie mały, bo chłopcy plują i krztuszą się bułką, ale wszyscy dzielnie jedzą. Aha, nie wolno popijać!
Zabawa 2:
Konkurs dla pań. Wybiera się kilka pań i stawia na środku o jedno krzesło mniej, niż jest pań. Panie chodzą w kółko w rytm muzyki a kiedy muzyka ucichnie zespół rzuca rozkaz co mają zdobyć od pozostałych gości (prawy męski but, krawat, damski szal itp.) Za każdym razem ta, która nie zdąży przynieść fanta i usiąść na krzesełku odpada. Na koniec, gdy zostaną dwie każe się im przynieść ze stołu dwie dowolne butelki. Ostatni rozkaz to wypicie w jak najszybszym czasie dowolnego napoju z butelki i powrót na krzesełko. Ta, która będzie sprytna przyniesie ze stołu wodę, albo sok zamiast wina lub wódki oczywiście wygra. Zabawa
Zabawa 3:
Na środku para młoda tańczy. Z boku stoją świadkowie i zbierają do koszyczków pieniążki za zatańczenie z panią, albo panem młodym. Każdy kto chce "odbić" panią młodą musi wrzucić do koszyczka świadka pieniążek, a kto z panem młodym do świadkowej. Taka odbijanka trwa jakiś czas. Na koniec świadkowie liczą pieniążki i ten, kto "zarobił" ich więcej, będzie rządził pieniędzmi w małżeństwie. Na koniec wszystkie pieniądze bierze do ręki pan młody, klęka przed żoną i powtarzając za orkiestrą ślubuje: "I tak będzie co miesiąc" i oddaje pieniądze żonie
Zabawa 4
Konkurs z "życzeniami" dla pani i pana młodego na dalsza drogę życia. Życzenia były na karteczkach w balonach, każdy z młodych przebijał szpileczka balonik i odczytywał karteczkę i tak kilka razy. A życzenia brzmiały np. tak: "gotować obiadki będę ja" "prac bieliznę współmałżonka będę ja" "wydawać pieniądze będę ja" itp.
Zabawa 5
Do konkursu staje kilka par. Wodzirej prowadzący zabawę często dobiera sobie sędziów w postaci Pary Młodej lub Świadków. W zabawie wygrywa para, która najdłużej wytrwa na parkiecie. inna odmiana wersji zręcznościowej to taniec z marynarką, w którym partnerzy na wybrany znak zamieniają się marynarką. Ostatnia para odpada
Kapela lub wodzirej .... "a kto się w styczniu urodził?" ...
Wszyscy goście urodzeni w styczniu wstają (brawa dla nich).
Pozostali im śpiewają ... "kieliszek swój do ręki weź i wypij, aż do dna, kieliszek swój do ręki weź i wypij, aż do dna."
W tym czasie piją ... i dalej kapela ... "a kto się w lutym urodził?" I tak do końca roku.
W miesiacach, w których wstają Młodzi muszą się Oni pocałować ... i wszyscy wtedy śpiewają ... "Ona temu winna, Ona temu winna, pocałować Go powinna..."
.zabawa w pociag: wszyscy ida sobie w kolku, najpierw trzymaja sie za biodra, potem za kolana, za kostki a na koncu prowadzacy im dziekuje i mowi - prosze sobie usiasc - i oczywiscie wszyscy siadaja na podlodze - a mieli sobie siasc do stolu
panu mlodemu zawiazuje sie oczy a na sznureczku (dlugim do ziemi) uwiazuje sie np dlugopis i stawia sie przed nim butelke.. mloda ma za zadanie tak pokierowac mlodym aby trafil do butelki dlugopisem.. jak juz trafil orkiestra skwitowala to tak: "i tak bedzie oto wygladala noc poslubna
.jeszcze pociag.. ten co jedzie z daleka.. ale po drodze wjezdza do Wiednia (i wszyscy tancza walca), Paryza (tanczymy kaczuchy lub kankana), Praga (poleczka), Madryt (jakas tam corrida ) itd. w koncu dojeżdża pociąg do Warszawy i tutaj tanczymy poloneza ..bardzo przyjemna zabawa i pieknie sie konczy kiedy np. mloda para tego poloneza prowadzi
.rozpoznawanie mlodej i mlodego..znane i w zaleznosci od tego po czym trzeba odszukac swego partnera to taka ma range..mloda powinna odnalezc mlodego po nosie lub torsie (nizej odpada...) a mlody swoja zone po kolanku - inne czesci ciala niech pozostana tabu
ogolne zabawy na parkiecie.. tanczymy w koleczku..panowie okrecaje panie, panowie klekaja panie tancza wokol panow i takie tam..a zeby bylo sprawiedliwie to w pewnym momencie wodzirej kaze ukleknac paniom (panie mysla ze teraz panowie beda tanczyc wkolo nich..), a wodzirej mowi: panowie staja naprzeciwko kleczacych pan (muzyka cichnie)..i tak wlasnie panie chcialyby podziekowac panom za taniec ..tez fajne, jak juz wszyscy rozbawieni i nagle panie klekaja przed panami
waleczek..i podawanie walka..kilka osob w kolku..okolo 10 i walek do ciasta ..bierzemy waleczek pod pache i w czasie muzyczki przekazujemy go nastepnej osobie nie pomagajac sobie raczkami..spod paszki pod paszke ..ale zwiazane jest to z tym ze ile razy upadnie walek tyle bedzie np. corek ..potem walek miedzy nogi, tak na wysokosci kolan..nie wyzej..i znowu podajemy wokolo i ile azy upadnie tylu bedzie synow..
mloda i mlody maja wybrac po np. 8 osob ze swoich rodzin..4 dziewczyny i 4 chlopakow..staja oni w dwoch rzedach i zabawa polega na zapoznawaniu sie rodzin..stawiamy dwa rzedy, naprzeciwko siebie..panie naprzeciw panow..i kazdy po kolei mowi co podoba mu sie w osobie ktora stoi naprzeciw..i sa to usta, oczy, wlosy, ramiona, dlonie itd. ..i tak caly rzad.. trzeba to zapamietac bo nastepna runda to.. nalezy pocalowac osobe z przeciwnej strony w to najpiekniejsze miejsce.. hmmm.. tutaj chyba trzba uwazac co sie wskazuje.. ale jak ktos nie zna zabawy to, hmm, ma problem.. najfajniej wyglada jak chlopak caluje dziewczyne w ...stopy
pary losują karteczki na których są wypisane dyscypliny sportów:
-łyżwiarstwo Figurowe
-jazda konna
-walka karate
(można jeszcze coś wymyślić)
pary mają zadanie zaprezentować te dyscypliny
Pan mlody mial za zadanie wybrac 4 kandydatow, pani z obslugi przyniosla na tacy kieliszki z zawartoscia (byly przykryte wiec nie bylo widac zawartosci) nastepnie pan wodzirej poinformowal wszystkich ze zadaniem owych panow jest jak najszybsze spozycie zawartosci kieliszka i zagwizdanie. Panowie ochoczo wyciagneli rece do kieliszkow i gdy pani kelnerka zciagnela z nich serwetke przezyli szok, w kieliszkach byla bulka tarta. Bylo bardzo smiesznie bo aby jak najszybciej przelknac robili dziwaczne miny i wywalali oczy na wierzch. Ten ktory zagwizdal pierwszy wygral butelke wodki.
Wybiera się kilku panów i ustawia w rządku. Daje się im po "ćwiartce" tartej bułki do zjedzenia w jak najszybszym czasie. Pierwszy, który skończy ma zagwizdać Sto Lat dla pary młodej. Ubaw nie mały, bo chłopcy plują i krztuszą się bułką, ale wszyscy dzielnie jedzą. Aha, nie wolno popijać!
Zabawa 2:
Konkurs dla pań. Wybiera się kilka pań i stawia na środku o jedno krzesło mniej, niż jest pań. Panie chodzą w kółko w rytm muzyki a kiedy muzyka ucichnie zespół rzuca rozkaz co mają zdobyć od pozostałych gości (prawy męski but, krawat, damski szal itp.) Za każdym razem ta, która nie zdąży przynieść fanta i usiąść na krzesełku odpada. Na koniec, gdy zostaną dwie każe się im przynieść ze stołu dwie dowolne butelki. Ostatni rozkaz to wypicie w jak najszybszym czasie dowolnego napoju z butelki i powrót na krzesełko. Ta, która będzie sprytna przyniesie ze stołu wodę, albo sok zamiast wina lub wódki oczywiście wygra. Zabawa
Zabawa 3:
Na środku para młoda tańczy. Z boku stoją świadkowie i zbierają do koszyczków pieniążki za zatańczenie z panią, albo panem młodym. Każdy kto chce "odbić" panią młodą musi wrzucić do koszyczka świadka pieniążek, a kto z panem młodym do świadkowej. Taka odbijanka trwa jakiś czas. Na koniec świadkowie liczą pieniążki i ten, kto "zarobił" ich więcej, będzie rządził pieniędzmi w małżeństwie. Na koniec wszystkie pieniądze bierze do ręki pan młody, klęka przed żoną i powtarzając za orkiestrą ślubuje: "I tak będzie co miesiąc" i oddaje pieniądze żonie
Zabawa 4
Konkurs z "życzeniami" dla pani i pana młodego na dalsza drogę życia. Życzenia były na karteczkach w balonach, każdy z młodych przebijał szpileczka balonik i odczytywał karteczkę i tak kilka razy. A życzenia brzmiały np. tak: "gotować obiadki będę ja" "prac bieliznę współmałżonka będę ja" "wydawać pieniądze będę ja" itp.
Zabawa 5
Do konkursu staje kilka par. Wodzirej prowadzący zabawę często dobiera sobie sędziów w postaci Pary Młodej lub Świadków. W zabawie wygrywa para, która najdłużej wytrwa na parkiecie. inna odmiana wersji zręcznościowej to taniec z marynarką, w którym partnerzy na wybrany znak zamieniają się marynarką. Ostatnia para odpada
Kapela lub wodzirej .... "a kto się w styczniu urodził?" ...
Wszyscy goście urodzeni w styczniu wstają (brawa dla nich).
Pozostali im śpiewają ... "kieliszek swój do ręki weź i wypij, aż do dna, kieliszek swój do ręki weź i wypij, aż do dna."
W tym czasie piją ... i dalej kapela ... "a kto się w lutym urodził?" I tak do końca roku.
W miesiacach, w których wstają Młodzi muszą się Oni pocałować ... i wszyscy wtedy śpiewają ... "Ona temu winna, Ona temu winna, pocałować Go powinna..."
.zabawa w pociag: wszyscy ida sobie w kolku, najpierw trzymaja sie za biodra, potem za kolana, za kostki a na koncu prowadzacy im dziekuje i mowi - prosze sobie usiasc - i oczywiscie wszyscy siadaja na podlodze - a mieli sobie siasc do stolu
panu mlodemu zawiazuje sie oczy a na sznureczku (dlugim do ziemi) uwiazuje sie np dlugopis i stawia sie przed nim butelke.. mloda ma za zadanie tak pokierowac mlodym aby trafil do butelki dlugopisem.. jak juz trafil orkiestra skwitowala to tak: "i tak bedzie oto wygladala noc poslubna
.jeszcze pociag.. ten co jedzie z daleka.. ale po drodze wjezdza do Wiednia (i wszyscy tancza walca), Paryza (tanczymy kaczuchy lub kankana), Praga (poleczka), Madryt (jakas tam corrida ) itd. w koncu dojeżdża pociąg do Warszawy i tutaj tanczymy poloneza ..bardzo przyjemna zabawa i pieknie sie konczy kiedy np. mloda para tego poloneza prowadzi
.rozpoznawanie mlodej i mlodego..znane i w zaleznosci od tego po czym trzeba odszukac swego partnera to taka ma range..mloda powinna odnalezc mlodego po nosie lub torsie (nizej odpada...) a mlody swoja zone po kolanku - inne czesci ciala niech pozostana tabu
ogolne zabawy na parkiecie.. tanczymy w koleczku..panowie okrecaje panie, panowie klekaja panie tancza wokol panow i takie tam..a zeby bylo sprawiedliwie to w pewnym momencie wodzirej kaze ukleknac paniom (panie mysla ze teraz panowie beda tanczyc wkolo nich..), a wodzirej mowi: panowie staja naprzeciwko kleczacych pan (muzyka cichnie)..i tak wlasnie panie chcialyby podziekowac panom za taniec ..tez fajne, jak juz wszyscy rozbawieni i nagle panie klekaja przed panami
waleczek..i podawanie walka..kilka osob w kolku..okolo 10 i walek do ciasta ..bierzemy waleczek pod pache i w czasie muzyczki przekazujemy go nastepnej osobie nie pomagajac sobie raczkami..spod paszki pod paszke ..ale zwiazane jest to z tym ze ile razy upadnie walek tyle bedzie np. corek ..potem walek miedzy nogi, tak na wysokosci kolan..nie wyzej..i znowu podajemy wokolo i ile azy upadnie tylu bedzie synow..
mloda i mlody maja wybrac po np. 8 osob ze swoich rodzin..4 dziewczyny i 4 chlopakow..staja oni w dwoch rzedach i zabawa polega na zapoznawaniu sie rodzin..stawiamy dwa rzedy, naprzeciwko siebie..panie naprzeciw panow..i kazdy po kolei mowi co podoba mu sie w osobie ktora stoi naprzeciw..i sa to usta, oczy, wlosy, ramiona, dlonie itd. ..i tak caly rzad.. trzeba to zapamietac bo nastepna runda to.. nalezy pocalowac osobe z przeciwnej strony w to najpiekniejsze miejsce.. hmmm.. tutaj chyba trzba uwazac co sie wskazuje.. ale jak ktos nie zna zabawy to, hmm, ma problem.. najfajniej wyglada jak chlopak caluje dziewczyne w ...stopy
pary losują karteczki na których są wypisane dyscypliny sportów:
-łyżwiarstwo Figurowe
-jazda konna
-walka karate
(można jeszcze coś wymyślić)
pary mają zadanie zaprezentować te dyscypliny
Pan mlody mial za zadanie wybrac 4 kandydatow, pani z obslugi przyniosla na tacy kieliszki z zawartoscia (byly przykryte wiec nie bylo widac zawartosci) nastepnie pan wodzirej poinformowal wszystkich ze zadaniem owych panow jest jak najszybsze spozycie zawartosci kieliszka i zagwizdanie. Panowie ochoczo wyciagneli rece do kieliszkow i gdy pani kelnerka zciagnela z nich serwetke przezyli szok, w kieliszkach byla bulka tarta. Bylo bardzo smiesznie bo aby jak najszybciej przelknac robili dziwaczne miny i wywalali oczy na wierzch. Ten ktory zagwizdal pierwszy wygral butelke wodki.
1.Taniec na gazecie. Para dostaje gazetę i tańczy na niej po chwili składa się gazetę na pół i znowu na pół . Wygrywa para która dłużej utrzyma się na jak najmniejszym kawałku gazety
2.Panna młoda staje w kółku otoczona przez inne panny (jeśli jest ich za mało mogą być mężatki) Zadaniem pana młodego jest przedostać się do żony, a zadaniem panien nie dopuścić go - taka zabawa w kotka i myszkę, tylko myszka nie ucieka
3.Jest 10 balonów w których ukryte są karteczki z wypisanymi rzeczami, które po ślubie mąż albo żona będzie robić, czyli np. Od dzisiaj to ja będę zmywał(a) naczynia, Od dzisiaj będę Ci codziennie masował(a) stópki itp. Młodzi na zmianę losują i przekuwają balony i czytają na głos co wylosowali. Śmiechu było co niemiara, zwłaszcza jak wymyśli się fajne teksty. Ja na pewno na swoim weselu będę miała tą zabawę, tylko muszę obmyślić która opcja jest lepsza: czy nawzajem napiszemy sobie po 5 karteczek, czy poprosić naszych przyjaciół o ich napisanie
4.U nas na weselu zdecydowanie największa popularnością cieszyły się zabawy taneczne, dla wszystkich.. Były oczywiście kaczuszki, co mi się wydało trochę żenujące, ale wszyscy tańczyli z uśmiechem na twarzy!! Potem Zorba z podnoszeniem pary młodej na ramiona i- o dziwo- Macarena... Był wtedy tłum na parkiecie (można dodać kankana)
5.Stworzono dwie drużyny - pana i panny młodej (sami udziału nie brali).W każdej z nich był tata, mama, dwoje dzieci (Zosia i Krzysio),pies Burek i słoń. Posadzono ich w dwóch rzędach naprzeciw siebie (tata naprzeciw taty itd.).Prowadzący czytał bajkę o tym, jak to tata przyniósł bilety do cyrku itd. Każdy, kto usłyszał siebie w bajce, musiał zerwać się z miejsca i obiec cały swój rząd dookoła (np. "Tata powiedział.." i obaj ojcowie zrywają się z miejsc i obiegają w dzikim galopie, bo punktuje się za przybiegnięcie pierwszym). Wyglądało to super i uczestnicy też się świetnie bawili. Oczywiście niektórzy wylądowali na plecach, a inni nie trafili na krzesełko. Drużyny walczyły o np. Masaż stóp (czy pan młody pani młodej czy odwrotnie, itp.)
6.Młodzi tańczyli w środku a goście w kółeczku. Panowie zrobili jedno kółeczko. a panie za nimi drugie kółeczko. Pan młody dołączył do kółeczka pan a młoda została sama w środeczku i młoda po kolei dawała buziaka każdemu panu w kółeczku Później wrócił młody, znowu chwilkę potańczyli panowie zrobili kółeczko na zewnątrz a panie w środeczku pani młoda dołączyła do kółeczka panów a młody został sam na środeczku. Młody miał na środku sali uklęknąć na kolanko i wszystkie panie naraz na hurra miały pocałować pana młodego
7.Zabawa ogólna dla wszystkich gości. tańczyli dwa kółeczka. .panie w środku a panowie na zewnątrz. .na stop orkiestry panie odwracały się naprzeciwko panów. .i w zależności od tego co orkiestra mówiła to panowie klękali na jedno kolanko i panie tańczyły wokół panów. czy np. panowie podnosili obie raczki do góry a orkiestra śpiewała "a ja mam dwie lewe ręce" a panowie raczkami kręcili. .panie tańczyły z zakasanymi spódniczkami do piosenki "nogi" itd...pod koniec zabawy orkiestra powiedziała aby każdy pan ściągnął bucika pani i podniósł go do góry.. jak już to panowie zrobili to orkiestra zakomunikowała iz panowie z bucikami to najwięksi pantoflarze dzisiejszego wesela..
8.pani młoda wybrała 6 dziewczyn a pan młody 6 panów.. ustawiono dwa rzędy naprzeciw siebie i panowie mówili co im się podoba w pani na przeciwko a panie co w panach. i wskazywano rożnie: oczy, nogi, szyja, krawat itd. w następnej rundzie każdy podchodził do osoby naprzeciw i miał pocałować to co mu się najbardziej podoba.
9.Należało wybrać po jednej parze.. jedna młoda i jeden młody. Trafiliśmy na dwa młode małżeństwa dostaliśmy chusty do zawiązania oczu panom i po 20 spinaczy do bielizny i mieliśmy je porozwieszać na paniach.. Następnie panowie z zamkniętymi oczami mieli ściągnąć wszystkie 20 spinaczy z tym ze - podmieniliśmy żony. Całkiem sympatyczna była zabawa
10.Młodzi wybrali po 3 pary ze swoich rodzin. pary stanęły naprzeciw siebie a dwóch panów z orkiestry stanęło na końcach ze sznurkiem i kluczykiem.. zadanie polegało na szybkim przewleczeniu sznurka przez wszystkie osoby przez swoje ubrania - panie od góry a panowie od dołu. potem kto pierwszy cały sznurek wyciągnie
11.Na zakończenie był pociąg, który dojeżdżał do rożnych miast i np. w Wiedniu tańczyliśmy walca, w Madrycie korridę, w Paryżu kankana, w Pradze poleczkę itd... a w Warszawie zatańczyliśmy poloneza
12.śpiewanie biesiadne – trzeba przygotować śpiewniczki dla gości, prowadzący chodzi po sali z muzyką i intonuje to co dany np. stół lub kategoria wiekowa (płeć) ma zaśpiewać.
13.Kotyliony - kotyliony były w 4 kolorach każdy z gości otrzymał taki kotylion i teraz orkiestra wczesnej się umówiliśmy ze będzie zapraszać dany kolor na parkiet i puszczać rożna muzykę a oni mieli tańczyć i brawa wiec zabawa zaraz się rozkręciła totalna bo każdy chciał się pokazać na parkiecie jak najlepiej wiec zabawa się rozpoczęła dość szybko i tak każdy kolor po kolei czasem dwa kolory jak jakiś kolor nie dopisał ale było super bo cały czas ktoś się bawił wiec nie było kto pierwszy i takie tam...
14.Na widocznym miejscu umieszcza się dwa wielkie serca i kilka pisaków. Na początku wesela informuje się gości, że mogą tam wpisywać życzenia dla Młodej Pary i to co chcieliby jej przekazać. (ewentualnie ugaduje się znajomych aby się pierwsi wpisali, by ktoś zaczął) W czasie oczepin głośno się czyta wszystkie dedykacje. Także to od kogo są.
2.Panna młoda staje w kółku otoczona przez inne panny (jeśli jest ich za mało mogą być mężatki) Zadaniem pana młodego jest przedostać się do żony, a zadaniem panien nie dopuścić go - taka zabawa w kotka i myszkę, tylko myszka nie ucieka
3.Jest 10 balonów w których ukryte są karteczki z wypisanymi rzeczami, które po ślubie mąż albo żona będzie robić, czyli np. Od dzisiaj to ja będę zmywał(a) naczynia, Od dzisiaj będę Ci codziennie masował(a) stópki itp. Młodzi na zmianę losują i przekuwają balony i czytają na głos co wylosowali. Śmiechu było co niemiara, zwłaszcza jak wymyśli się fajne teksty. Ja na pewno na swoim weselu będę miała tą zabawę, tylko muszę obmyślić która opcja jest lepsza: czy nawzajem napiszemy sobie po 5 karteczek, czy poprosić naszych przyjaciół o ich napisanie
4.U nas na weselu zdecydowanie największa popularnością cieszyły się zabawy taneczne, dla wszystkich.. Były oczywiście kaczuszki, co mi się wydało trochę żenujące, ale wszyscy tańczyli z uśmiechem na twarzy!! Potem Zorba z podnoszeniem pary młodej na ramiona i- o dziwo- Macarena... Był wtedy tłum na parkiecie (można dodać kankana)
5.Stworzono dwie drużyny - pana i panny młodej (sami udziału nie brali).W każdej z nich był tata, mama, dwoje dzieci (Zosia i Krzysio),pies Burek i słoń. Posadzono ich w dwóch rzędach naprzeciw siebie (tata naprzeciw taty itd.).Prowadzący czytał bajkę o tym, jak to tata przyniósł bilety do cyrku itd. Każdy, kto usłyszał siebie w bajce, musiał zerwać się z miejsca i obiec cały swój rząd dookoła (np. "Tata powiedział.." i obaj ojcowie zrywają się z miejsc i obiegają w dzikim galopie, bo punktuje się za przybiegnięcie pierwszym). Wyglądało to super i uczestnicy też się świetnie bawili. Oczywiście niektórzy wylądowali na plecach, a inni nie trafili na krzesełko. Drużyny walczyły o np. Masaż stóp (czy pan młody pani młodej czy odwrotnie, itp.)
6.Młodzi tańczyli w środku a goście w kółeczku. Panowie zrobili jedno kółeczko. a panie za nimi drugie kółeczko. Pan młody dołączył do kółeczka pan a młoda została sama w środeczku i młoda po kolei dawała buziaka każdemu panu w kółeczku Później wrócił młody, znowu chwilkę potańczyli panowie zrobili kółeczko na zewnątrz a panie w środeczku pani młoda dołączyła do kółeczka panów a młody został sam na środeczku. Młody miał na środku sali uklęknąć na kolanko i wszystkie panie naraz na hurra miały pocałować pana młodego
7.Zabawa ogólna dla wszystkich gości. tańczyli dwa kółeczka. .panie w środku a panowie na zewnątrz. .na stop orkiestry panie odwracały się naprzeciwko panów. .i w zależności od tego co orkiestra mówiła to panowie klękali na jedno kolanko i panie tańczyły wokół panów. czy np. panowie podnosili obie raczki do góry a orkiestra śpiewała "a ja mam dwie lewe ręce" a panowie raczkami kręcili. .panie tańczyły z zakasanymi spódniczkami do piosenki "nogi" itd...pod koniec zabawy orkiestra powiedziała aby każdy pan ściągnął bucika pani i podniósł go do góry.. jak już to panowie zrobili to orkiestra zakomunikowała iz panowie z bucikami to najwięksi pantoflarze dzisiejszego wesela..
8.pani młoda wybrała 6 dziewczyn a pan młody 6 panów.. ustawiono dwa rzędy naprzeciw siebie i panowie mówili co im się podoba w pani na przeciwko a panie co w panach. i wskazywano rożnie: oczy, nogi, szyja, krawat itd. w następnej rundzie każdy podchodził do osoby naprzeciw i miał pocałować to co mu się najbardziej podoba.
9.Należało wybrać po jednej parze.. jedna młoda i jeden młody. Trafiliśmy na dwa młode małżeństwa dostaliśmy chusty do zawiązania oczu panom i po 20 spinaczy do bielizny i mieliśmy je porozwieszać na paniach.. Następnie panowie z zamkniętymi oczami mieli ściągnąć wszystkie 20 spinaczy z tym ze - podmieniliśmy żony. Całkiem sympatyczna była zabawa
10.Młodzi wybrali po 3 pary ze swoich rodzin. pary stanęły naprzeciw siebie a dwóch panów z orkiestry stanęło na końcach ze sznurkiem i kluczykiem.. zadanie polegało na szybkim przewleczeniu sznurka przez wszystkie osoby przez swoje ubrania - panie od góry a panowie od dołu. potem kto pierwszy cały sznurek wyciągnie
11.Na zakończenie był pociąg, który dojeżdżał do rożnych miast i np. w Wiedniu tańczyliśmy walca, w Madrycie korridę, w Paryżu kankana, w Pradze poleczkę itd... a w Warszawie zatańczyliśmy poloneza
12.śpiewanie biesiadne – trzeba przygotować śpiewniczki dla gości, prowadzący chodzi po sali z muzyką i intonuje to co dany np. stół lub kategoria wiekowa (płeć) ma zaśpiewać.
13.Kotyliony - kotyliony były w 4 kolorach każdy z gości otrzymał taki kotylion i teraz orkiestra wczesnej się umówiliśmy ze będzie zapraszać dany kolor na parkiet i puszczać rożna muzykę a oni mieli tańczyć i brawa wiec zabawa zaraz się rozkręciła totalna bo każdy chciał się pokazać na parkiecie jak najlepiej wiec zabawa się rozpoczęła dość szybko i tak każdy kolor po kolei czasem dwa kolory jak jakiś kolor nie dopisał ale było super bo cały czas ktoś się bawił wiec nie było kto pierwszy i takie tam...
14.Na widocznym miejscu umieszcza się dwa wielkie serca i kilka pisaków. Na początku wesela informuje się gości, że mogą tam wpisywać życzenia dla Młodej Pary i to co chcieliby jej przekazać. (ewentualnie ugaduje się znajomych aby się pierwsi wpisali, by ktoś zaczął) W czasie oczepin głośno się czyta wszystkie dedykacje. Także to od kogo są.
I jeszcze to Very Happy
Nie każdy wie, że Pan Młody przed ślubem należał do Klubu Starych Kawalerów. Cały klub przebywa teraz we Włoszech i przesyła telegram z życzeniami. Żeby udowodnić, że naprawdę przebywają we Włoszech będziemy czytać w oryginale i tłumaczyć. (czytaja dwie osoby na przemian)
Dzień dobry drogi Kamilu Bongiorno Kamillo frajeri
bardzo nas cieszy Kontato schizofrenio
że się ożeniłeś Liberta kaput
w tym uroczystym dla Ciebie dniu Akademio kabaretto
życzymy Ci wiele radości i szczęścia La dyscyplina dyktatore
pojąłeś piękną żonę Paloma maszkarone
po weselu rozpoczniesz normalne życie Katorga, galera, patoga
wasz związek będzie pełen miłości Finito amore...
potem może przyjdą dzieci Cinquecento bambini
zostaniesz ojcem Padre Virgilius
będziesz się cieszyć tą perspektywą Silencio mortale
dbaj o teściową Arszenikos cyjankare
i o teścia Piwencjo kuflozo
a zostaniesz doceniony Vizitato prokuratore
życzymy Ci Gratulacjone
miłej współpracy Non kolaboracjone
dużo pieniędzy Forsa finito ł
adnego mieszkania Apartamento sutereno
dobrego samochodu Karocze sireno
udanych wakacji co roku Prego ciao Italia Bongiorno ogródek, sekator, działka
Tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej ItaliiCavalieros Sicilianos Italianos
podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów Kumplos smutatos
P.S. Pozdrowienia dla gości weselnych Bongiorno stonka inwazione
Nie każdy wie, że Pan Młody przed ślubem należał do Klubu Starych Kawalerów. Cały klub przebywa teraz we Włoszech i przesyła telegram z życzeniami. Żeby udowodnić, że naprawdę przebywają we Włoszech będziemy czytać w oryginale i tłumaczyć. (czytaja dwie osoby na przemian)
Dzień dobry drogi Kamilu Bongiorno Kamillo frajeri
bardzo nas cieszy Kontato schizofrenio
że się ożeniłeś Liberta kaput
w tym uroczystym dla Ciebie dniu Akademio kabaretto
życzymy Ci wiele radości i szczęścia La dyscyplina dyktatore
pojąłeś piękną żonę Paloma maszkarone
po weselu rozpoczniesz normalne życie Katorga, galera, patoga
wasz związek będzie pełen miłości Finito amore...
potem może przyjdą dzieci Cinquecento bambini
zostaniesz ojcem Padre Virgilius
będziesz się cieszyć tą perspektywą Silencio mortale
dbaj o teściową Arszenikos cyjankare
i o teścia Piwencjo kuflozo
a zostaniesz doceniony Vizitato prokuratore
życzymy Ci Gratulacjone
miłej współpracy Non kolaboracjone
dużo pieniędzy Forsa finito ł
adnego mieszkania Apartamento sutereno
dobrego samochodu Karocze sireno
udanych wakacji co roku Prego ciao Italia Bongiorno ogródek, sekator, działka
Tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej ItaliiCavalieros Sicilianos Italianos
podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów Kumplos smutatos
P.S. Pozdrowienia dla gości weselnych Bongiorno stonka inwazione
Parą młoda siada na krzesłach tyłem do siebie, w rękach mają paletki (tenis stołowy) na których jest napisane z jednej strony JA z drugiej ON
A orkeistra zadaje pytania typu: "kto pierwszy powiedzaił kocham cie", "kto lepiej prowadzi samochód". "kto będzie żadził w sypialni" "kto ma fajniejszych tesciów" "kto nawiązał znajomośc pierwszy" itd. , para odpowiada na pytania podnosząc do góry paletki jednoczesnie, z wskazanniem JA lub ON, nieraz fajnie się zgadzają, a nieraz są po prostu jaja.
*
pan młody musi odpiąć welon pani młodej (liczy się czas np. 12 sekund.) i potem tyle razy musi pocałować młodą czyli 12 razy, a goście mówią w które miejsce. Pani młoda robi to samo.
*
Osoby które łapią welon siadają na krzesłach, i dziewczynę podnosza z krzesłem panowie, a pana panie, jeśłi ktoś dużo waży jest śmiesznie.
*
Fajną zabawą jest śpiewanie przy stole "miesiące", zazwyczaj na poprawinach. Np. "Kto urodzony w lipcu jest ten wstań ten wstań ten wstań, i kielich weź do ręki swej i wypij aż do dna" Urodzeni w tym miesiącu wstają, a wtedy orkiestra śpiewa coś w stylu "urodzeni w lipcu nikomu nic nie dadzą, zawsze sobie radzą .... "nie pamietam dokładnie, co tam jest, ale każdy miesiać ma coś fajnego, tak że goście kładą sie ze śmiechu.
A jak wypije się kielicha "jak żeś wypił to se nalej a butelkę podaj dalej"
A orkeistra zadaje pytania typu: "kto pierwszy powiedzaił kocham cie", "kto lepiej prowadzi samochód". "kto będzie żadził w sypialni" "kto ma fajniejszych tesciów" "kto nawiązał znajomośc pierwszy" itd. , para odpowiada na pytania podnosząc do góry paletki jednoczesnie, z wskazanniem JA lub ON, nieraz fajnie się zgadzają, a nieraz są po prostu jaja.
*
pan młody musi odpiąć welon pani młodej (liczy się czas np. 12 sekund.) i potem tyle razy musi pocałować młodą czyli 12 razy, a goście mówią w które miejsce. Pani młoda robi to samo.
*
Osoby które łapią welon siadają na krzesłach, i dziewczynę podnosza z krzesłem panowie, a pana panie, jeśłi ktoś dużo waży jest śmiesznie.
*
Fajną zabawą jest śpiewanie przy stole "miesiące", zazwyczaj na poprawinach. Np. "Kto urodzony w lipcu jest ten wstań ten wstań ten wstań, i kielich weź do ręki swej i wypij aż do dna" Urodzeni w tym miesiącu wstają, a wtedy orkiestra śpiewa coś w stylu "urodzeni w lipcu nikomu nic nie dadzą, zawsze sobie radzą .... "nie pamietam dokładnie, co tam jest, ale każdy miesiać ma coś fajnego, tak że goście kładą sie ze śmiechu.
A jak wypije się kielicha "jak żeś wypił to se nalej a butelkę podaj dalej"

















