Widok

Operacje plastyczne...

Witam,
Podobno nie liczy się wygląd zewnętrzny, podobno nie szata zdobi człowieka, więc dlaczego ładnym łatwiej?! Natura poskąpiła mi urody: duży garbaty nos, opadające powieki, nijaka twarz... nie było mi łatwo. Zdecydowałem sie na 11 operacji plastycznych twarzy i moje życie zmieniło się o 180 stopni! Skończyłem dziennikarstwo multimedialne. występuję w licznych talk showach i reality show, stałem sie osobą publiczną. Mam wielu wspaniałych przyjaciół, fantastyczny związek i przede wszystkim czuję się dobrze we własnej skórze, stałem się atrakcyjnym facetem co otworzyło do tej pory zamknięte dla mnie drzwi. Zapraszam na moją str. www.maciejkolinka.prv.pl zobaczycie tam zdjęcia "przed" i "po". Co myślicie o poprawianiu urody skalpelem?
Pozdrawiam wszystkich

Kolinka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
numer 100 :) powoli wysuwa sie ten temat na podium.....


.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja, xfrido, poproszę o tolerancję i zrozumienie dla leczących się u psychiatry. Czy to obelga, czy są gorsi albo muszą się wstydzić? Chyba zbyt mało wiesz na ten temat. Może poczytaj, czym zajmuje się psychiatra, a czym psycholog i jakie mają metody pracy. To nie sanitariusze z kaftanami bezpieczeństwa i elektrowstrząsami.
Kilka seansów u psychologa naprowadzających na samoakceptację i pomagających uwierzyć w siebie, może znakomicie wyprowadzić ze stresu bez potrzeby sięgania do skalpela. I chyba tylko to usiłowali forumowicze Ci przekazać.
Nawiązując do operacji plastycznych - są mi całkowicie obojętne. Oby tylko w tym dążeniu do własnego piękna nie doprowadziły do wyższości nad tymi, którzy mają zmarszczki, krzywy nos albo odstające uszy. Tolerancja powinna działać w obie strony.

Życzę miłego dnia :)
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
święte słowa :)

p.s. miłego wieczoru :)


.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam halluksy, mozna z nimi zyc ale chce zoperowac, i co mnie tez zlinczujecie? :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rut

To,ze ktos robi operacje to nie oznacza,ze chce czuc wyzszosc nad kims kto ma zmarszczki ,krzywy nos itd.....
Przeciez nie o to chodzi.Robi sie to dla dobrego samopoczucia i potrzeby ladnego wygladu,estetyki.
Metod jest wiele i w pewnych sytuacjach sa lepsze jedne ,a w innych inne metody.
To jakie kto wybiera jest jego osobista sprawa i nikt nie musi sie nikomu tlumaczyc.
Kazdy sam podejmuje decyzje co dla niego jest najlepsze i nie nam sie w to wtracac.
To ,ze ktos nie robil operacji nie oznacza,ze ma negowac innych za to ,ze robili.
Jesli komus ma to pomoc w dobrym samopoczuciu to niech robi tyle ile chce i na ile wystarczy kasy,to tylko sprawa prywatna tej osoby.Nie bedac kims nie mozna wiedziec jak bardzo cos komus przeszkadza wiec po co krytykowac?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jolu, przecież ja nikogo nie skrytykowałam. Gdzie, w którym miejscu? Jakimi słowami?
Nie mam nic przeciwko poprawianiu sobie urody skalpelem, jeśli to dla kogoś ważne i potrzebne dla dobrego samopoczucia.
Ale przykro mi się zrobiło, jak słoneczko napisała o swoich motywach operacji:
> "A wiecie co było impulsem do operacji? Otóż zobaczyłam na basenie, pod prysznicem, starszą panią, 20 lat starszą ode mnie - tak na oko , była szczupła, zadbana, ale wszystko jej"wisiało", jakby miała za dużo skóry. To nie był miły widok."

Przecież to słoneczko poczuła niechęć do kogoś, kto ma naturalnie starą skórę. Odebrałam to (czyżby niesłusznie?), że to ona właśnie nie toleruje u innych zmarszczek.
Każdy ma inną hierachię, jeden dba o piękny wygląd, a inny o sprawność fizyczną. Ja spojrzawszy na taką starszą panią, podziwiałabym jej dbałość o zdrowie, kondycję... niech każdy żyje, jak umie i pozwoli na to innym.
Zauważ, że słoneczko pisząc te słowa, może wpędzać kogoś w kompleksy. A może to starsza pani teraz ma się zastanowić się, czy powinna pokazywać się w swoim nieuprasowanym stroju na basenie, żeby komuś nie sprawić przykrości?
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cyryl napisał(a):

> przyklad: wchodzisz jest 12 osob w tym 2 ci znane, rozgladasz
> sie i co ? najwiekszy wianuszek osob gromadzi sie kolo osob
> atrakcyjnych, a ci brzydcy zakompleksieni siedza w kacie czy
> sie myle ?

Nie wiem czy się mylisz. Wydaje mi się jednak że obracamy się w całkiem innych klimatach. Ja jak wchodzę na imprezę u znajomych to jest 12 osób ale znam z 10.c Poza tym ludzie są tacy że nie oceniają ludzi po wyglądzie. Nigdy jeszcze nie byłem na imprezie gdzie tworzyły się jakieś podziały na „ładnych” i „brzydkich”. Jak mówiłem, nie te klimaty - nie ta mentalność. Ja mam bardzo ograniczone towarzystwo. Staram się nie obracać w towarzystwie ludzi zakłamanych, nieludzkich, zdradzających swoje drugie połówki...lub takich co musza sobie robić OP by się czuć ludźmi. Ja szybko zawieram nowe znajomości, a ze względu na mój sposób bycia szybko zdobywam przyjaciół. Nie potrzebuje jednak zbyt wielu znajomych. Według mnie lepsza jest mała ale „dojrzała” grupa ludzi, niż tłum emocjonalnych bomb.

> Napewno masz okazje zagadac tez z brzydkim, ale uwage zwrocisz
> na ladnego niestety taka jest prawda.

Ja jestem typem człowieka który zwraca uwagę nie tylko na wygląd zewnętrzny. Mam także dziwny gust jeżeli chodzi o urodę. Szukam raczej osób wyróżniających się z tłumu – indywidualistów. W grupie całkowicie nieznanych osób wole tych co trzymają się z boku. Może to trochę narcystyczne ale jakoś nie odczuwam dużej potrzeby by obcować z szarym tłumem. Często sugeruje się też ubiorem, uczesaniem włosów i takimi innymi drobiazgami, które nie maja niż wspólnego z OP. Na pewno będę wolał pogadać z dziewczyną w polarku gdzieś w kącie wtulającą się w fotel, niż z jakaś bandą wypindrzonych lasek stojących na środku pomieszczenia . Według mnie większość osób podejdzie do tych osób z którymi bardziej się identyfikuje. Jeżeli ktoś żyje by być „trendy” to on będzie chciał być w centrum - być z tymi modnymi i ładnymi. Ja jednak wiem że to nie mój poziom, i ja wole poznać kogoś kto może stać się dla mnie bardziej interesującym obiektem do poznawania.

>
> Chyba ze ty serio lubisz brzydkie obiety ale o gustach tu nie
> rozmawiamy:D
>

Zgadza się, nie rozmawiamy o gustach, więc raczej ciężko będzie nam dojść do porozumienia. Obydwaj mamy inne gusty, i to co dla Ciebie może być ładne dla mnie może być niezauważalnie przeciętne.

> A co do porownania " ja jestem ta madra" to jest tylko frazesi
> leczenie swojej psychiki wlasnie, lepiej powiedziec " ja jestem
> ta madra i do tego ladna " :)

"Ta mądra i do tego ładna....chociaż poprawiona"
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
He, he, he, Słoneczko też "obwiśnie", choćby nie wiem jak się tu wymądrzała. O tyle biedna, że nieświadoma....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rut

Faktycznie ,.wypowiedz do Ciebie byla na poczatku tego co pisalam,a jej dalsza czesc dotyczyla raczej ogolu.Powinnam byla to oddzielic ,sorry....

Mnie naprawde imponuje ta dbalosc ludzi o siebie i dlatego jestem za jesli ktos cos w tym kierunku robi ,ale tez nie nalezy tego ujednolicac i sprowadzac wszelkich dzialan do samego wygladu czlowieka,tylko to temat o operacjach wiec wypowiadalam sie na teamt estetyki wygladu i m.in operacji.
Odnosnie wpedzania innych w kompleksy to nie wiem czy tak jest faktycznie bo skoro tej starszej pani nie przeszkadzalo pokazywanie sie z pofaldowana skora na brzuchu to chyba kompleksow nie ma?
Mysle,ze sloneczko nie chialaby tak wygladac .....
Widzisz ,jednym cos przeszkadza a innym nie i dobrze sie z tym czuja.
Wszystko zalezy od potrzeb.
Ja np,zeby nosic ciuchy takie blisko ciala podkreslajace figure musze bardzo kontrolowac swoja wage i nie dopuszczam do nadwagi bo wtedy juz napewno nie zaloze tego co lubie i w czym sie dobrze czuje,ale niektorzy to robia w inny sposob np.odsysajac tluszcz z pewnych partii ciala i osiagaja ten sam efekt bez ciaglych wyrzeczen i moga sobie pozwolic na jedzenie czego dusza zapragnie i w ilosci jakiej chca.
To wlasnie jest wybor metody,wazne zeby kazdy czul sie dobrze z osiagnietym efektem.
Tak samo krzywy nos i inne defekty dla jednych ludzi nie stwarzaja problemow ,a innym tak wiec mysle,ze ci ,ktorzy zrobia jakies korekty nie wpedza w kompleksy tych co nie zrobili bo i tak im to nie przeszkadzalo wczesniej.
Wady wrodzone to jedno ,a zaniedbanie to druga sprawa,niektorzy ludzie nawet nie zwracaja uwagi na ubytki w uzebieniu bo ani z tego powodu nie maja kompleksow ani im to nie przeszkadza i oni tez nie wpadli w kompleksy z tego powodu ,ze inni dbaja o zeby.
Dla mnie dbalosc w kazdej formie jest ok
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
droga rut nie pouczaj mnie prosze kim jest psychiatra i psycholog bo myślę że więcej bym ci mogła na ten temat powiedzieć niż ty mi.mówiąc szczerze próbujesz ze mnie zrobić jakiegoś niedouczonego tępaka który nie ma pojęcia czym zajmują się ci fachowcy.otóż rut jestem zawodowo w centrum służby zdrowia i myślę że twoje uszczypliwe uwagi daja mi podstawę aby ciebie skierować na parę seansów u psychiatry.nie wiem skad w tobie tyle jadu?a jeszcze może mi powiesz w którym momencie żle się wyraziłam o leczonych psychiatrycznie?jeśli nie zrozumiałaś dobrze mojej wypowiedzi to spieszę ci wyjaśnić:otóż myślę że nie każdego człowieka który ma kompleksy trzeba leczyć psychiatrycznie.i nie wszyscy którzy sie leczą psychiatrycznie lub korzystaja z pomocy psychologa mają kompleksy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się, Jolu, niech każdy pracuje nad sobą wybranymi metodami i zgodnie z własnymi kryteriami i pozwoli na to innym. Teraz mogę Cię tylko poprzeć. A ludzie niech się dobierają na podstawie zbliżonych upodobań.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> droga rut nie pouczaj mnie prosze kim jest psychiatra i
> psycholog bo myślę że więcej bym ci mogła na ten temat
> powiedzieć niż ty mi.mówiąc szczerze próbujesz ze mnie zrobić
> jakiegoś niedouczonego tępaka który nie ma pojęcia czym zajmują
> się ci fachowcy

Xfrido, poproszę o wyjaśnienie mi dokładnie (jeśli możesz), bo lubię wiedzieć więcej.

>otóż rut jestem zawodowo w centrum służby
> zdrowia i myślę że twoje uszczypliwe uwagi daja mi podstawę aby
> ciebie skierować na parę seansów u psychiatry, nie wiem skad w
> tobie tyle jadu?

Więc poproszę o skierowanie do psychiatry, skoro uważasz że jest mi potrzebne. Oczywiście z rozpoznaniem. Do tej pory wydawało mi się, że do tego specjalisty nie jest potrzebne skierowanie. Dzięki za oświecenie, całe życie człowiek sie uczy...
Także napisz, co było u mnie zjadliwego. Chciałam spokojnie wyjasnić sugestie forumowiczów, że niedowartościowanie można leczyć różnymi metodami, (a także zgodzić się z Twoim poparciem dla operacji) i żadna z nich nie jest zła, ani poniżająca.


..a jeszcze może mi powiesz w którym momencie żle
> się wyraziłam o leczonych psychiatrycznie?.

Dyskusja zaczeła się od sugestii chyba Antego, żeby skorzystać z porady psychologa. Ktoś (chyba lianka) przekręcił to na psychiatrę. Dalej to już była Twoja nadinterpretacja, że wysyła się niedowartościowanych na lecznie psychiatryczne i sugeruje nienormalność. Twoje oburzenie na takie posądzenie było bardzo wyraźne.

jeśli nie zrozumiałaś
> dobrze mojej wypowiedzi to spieszę ci wyjaśnić:otóż myślę że
> nie każdego człowieka który ma kompleksy trzeba leczyć
> psychiatrycznie.i nie wszyscy którzy sie leczą psychiatrycznie
> lub korzystaja z pomocy psychologa mają kompleksy

Tu masz całkowitą rację.
Jestem chyba ostatnią osobą, ktora chce się kłócić i atakować. Wolę wyjaśnić spokojnie różne punkty widzenia i poszukać tego, w czym się zgadzamy. Cenię precyzję wypowiedzi.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
widzę że uparłaś sie zeby czepiać sie słówek w mojej wypowiedzi.nie napisałam ze wystawię ci skierowanie tylko że skierowałabym cie .ale nie zamierzam sie z toba w tej kwesti wykłócać.nadal jesteś w stosunku do mnie złośliwa choć niby zgadzasz się z tym że każdy ma prawo robić ze swoimi kompleksami to co mu sie podoba czyli leczyć je u psychologa lub chirurga plastycznego.skoro obydwie zgadzamy sie z tym to dlaczego się kłócimy.jeśli moja wypowiedz na temat leczonych psychiatrycznie kogokolwiek z leczonych uraziła to przepraszam nie miałam takiego zamiaru.jestem impulsywna,piszę szybko co pomyślę i moze moja wypowiedz nie była czytelna dla wszystkich.poprostu uważam że jeżeli cos mi sie w sobie nie podoba to nie znaczy że mam jakieś problemy natury psychicznej.przecież nie musi mi się wszystko podobać?chyba dopuszczasz taka sytuacje że ze wszystkiego jestem zadowolona w swoim życiu oprócz np.brzucha po ciąży który kiedyś był ładny a dzis już nie jest?jeśli go nie zoperuję też będę mogła żyć nikt bardziej mnie nie pokocha za to że go zmienię(bo i z takim mnie wszyscy kochają;)).ale skoro mam okazje ,forse i moge cos zmienic i poczuc sie lepiej to super moim zdaniem.w takim akurat przypadku psycholog by nie pomógł-tak mi sie wydaje.chociaz to tylko takie teoretyzowanie.no bo jesli wszystko jest ok tylko brzuch jest rozciągnięty to myśle że psycholog powiedziałby niech pani idzie to zrobić skoro pani on sie nie podoba.przecież nie będzie mi chyba wmawiał że mam udana rodzinę super męża i że to powinno mi wystarczyć.ale faktem jest że niektórzy zbyt wiele oczekują od operacji plastycznych(myślą że ktoś do nich wróci,ktoś tam ich pokocha jak się upodobnią np.do britnej albo że odrazu dostana pracę itp) i takich ludzi powinien chirurg wyłapać i skierować na leczenie gdzie indziej(skierować tzn.podpowiedzieć że może powinien odwiedzić gabinet psychologa lub psychiatry)bo tego problemu nie da sie rozwiazać przez operację.tak więc droga rut mam nadzieje że problem leczonych u psychiatry i psychologa mamy omówiony.a jeszcze dodam że nigdy nie pomyślałam ze korzystanie z ich pomocy to coś poniżajacego.powiem więcej jestem częstym gościem w tych gabinetach:)mój syn ma ADHD i nie jest nienormalny jakby co niektórzy nie wiedzieli a jednak potrzebuje tych wizyt:).mojej siostry córka ma dysleksję i też chodzi do psychologa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz rację, że czepiałam się słówek. Cenię czytanie ze zrozumieniem i odpowiedzialność za slowa, które się pisze. Z Twoich palców padły slowa nienormalny i stuknięty i wywody o psychiatrze, o którego wcale nikomu nie chodziło. Kilka dni wcześniej to Tobie przypisano myśli, ktorych nie napisałaś. I też zwróciłaś na to uwagę.
Myślę, że sprawy mamy wyjaśnione.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to super.nie lubię kiedy jestem posądzana o jakieś przekonania których nie mam.pewnie jak większość ludzi.czasami jednak żle sformułowane zdanie albo impulsywna wypowiedz może zostać jakoś źle odebrana.dlatego dobrze ze zwróciłaś na to uwagę .bo głupio mi by było gdyby wyskoczył na mnie tłum leczących sie u psychiatry i psychologa.musze jednak powiedzieć że wcześniejsze wypowiedzi forumowiczów odebrałam jako atak na robiących operacje i wmawianie im że mają coś nie wporządku z mózgiem(bez obrazy).nie wiemy co tam siedzi w głowach innych ludzi czym sie kierują przy robieniu operacji ale przecież to nie znaczy że oni są ...kurde już nie wiem czy moge to napisać:)jeden akceptuje to ze ma tylko podstawówkę inny by się wstydził przyznać.kazdy z nas jest inny pora to zrozumieć i zaakceptować.ja nie zamierzam nikogo namawiać do operacji ani nikogo od tego odwodzić.a może mamy znajomych którzy coś sobie zmieniali a my o tym nawet nie wiemy a gdybyśmy sie dowiedzieli a lubimy ich szczerze to nie miało by dla nas znaczenia-prawda?.w końcu sami napisaliście że nie liczy sie wygląd tylko to jakim kto jest człowiekim.mi nikt krzywdy nie robi tym że poprawia sobie nos ,czy cos tam więc dlaczego mam go linczować?co do macieja kolinki uważam że miał prawo wykonywać te 11 operacji ale niekoniecznie musi o nich dudnić na całą polskę.źle sie czuł ze swoją twarzą zrobił ją ok.jego sprawa.ale takie gadki że to było lekarstwo na wszystko są moim zdaniem grubo nie namiejscu.te programy w których wystepuje ogladaja setki ludzi zaraz uwierza że operacja zmieni całe ich życie ale to nie prawda.pan maciej miał oprócz operacj szczęście urodzić sie w rodzinie medialnej i to głównie moim zdaniem spowodowało że i on sie tak udziela a nie to że cos sobie poprawił(choć pewnie po części też).pewnie- wyglada lepiej-ale musi mieć tez cos w głowie skoro coś tam osiągnął.sam wygląd to za mało żeby zdobyć cały świat.gdybym ja miała za soba jakieś operacje a może i mam;)to uwierzcie mi nie chciałabym zeby wszyscy o tym wiedzieli.nie dlatego ze tego sie wstydzę ale dlatego ze niczego to nie wnosi do zycia innych osób i taka informacja nie jest nikomu potrzebna moim zdaniem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a tak bez kłamania możecie powiedzieć która lepiej wygląda?
http://www.cosmetic-md.com/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Naukowcy z Uniwersytetu w Yale, przprowadzili badania na grupie ponad 3,5 tyś mężczyzn. Naukowcy doszli do wniosku, że mężczyźni, którzy mają brzydkie żony, żyją średnio o 12 lat dłużej od tych którzy ożenili się z subiektywnie pięknymi dla siebie żonami."

Źródło

Czyli wszystko jasne - robiąc sobie OP zabijasz swojego meża!!!

:P

Pozdrawiam

"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak brzydka żona to mniej stresów że np.ktoś ci ją poderwie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobre :]
Muszę to pokazać mojemu facetowi. On uważa, że jestem najpiękniejsza na świecie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale się uśmiałam, Anty, boskie to;)
...i podoba mi się:)
...and when the rain falls down, I'll be sunshine in your life...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0