Widok
ja prowadzę takie domowe przedszkole a raczej zlobek...jak narazie sa trzy panie na 8 dzieci ....zbiera mi sie lista na wrzesień troszke wolno mi to idzie ale wiem dlaczego ....punkt zaistanial w sierpniu w tamtym roku a rodzice dzwonia juz w styczniu i lutym i pytaja o wrzesien....to moze jak tak dalej pojdzie to uzbieram komplet bo zaintersowanie srednie....bardziej telefoniczne,
Ja Wam napiszę o Rumi.
Mam doświadczenie zarówno jeśli chodzi o prywatne przedszkole jak i państwowe.
Prywatne:
600 zł podstawa, jednorazowe wpisowe 300 zł, logopeda 80 zł miesięcznie, zajęcia tańce, gimnastyka, angielski w cenie. Basen 50 zł miesięcznie 4x. Catering 3 razy dziennie.
Państwowe(chodzi teraz):
260 zł podstawa, 120 zł wyżywienie 4x dziennie, komitet 50 zł (w to angielski), gimnastyka korekcyjna 25 zł 4x , tańce 30 zł 4x, karate 25 zł 4x.
Mam doświadczenie zarówno jeśli chodzi o prywatne przedszkole jak i państwowe.
Prywatne:
600 zł podstawa, jednorazowe wpisowe 300 zł, logopeda 80 zł miesięcznie, zajęcia tańce, gimnastyka, angielski w cenie. Basen 50 zł miesięcznie 4x. Catering 3 razy dziennie.
Państwowe(chodzi teraz):
260 zł podstawa, 120 zł wyżywienie 4x dziennie, komitet 50 zł (w to angielski), gimnastyka korekcyjna 25 zł 4x , tańce 30 zł 4x, karate 25 zł 4x.
w takim razie polecam:
http://www.domekmontessori.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=19&Itemid=27
http://www.montessori.sopot.pl/?main=oferta
Frekfencja jest wynikiem tego, ze spóżniliśmy sie z otwarciem o miesiąc, bo we wrześniu mieliśmy rezerwacje na 6 osób a ceny były jeszcze wyższe...
http://www.domekmontessori.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=19&Itemid=27
http://www.montessori.sopot.pl/?main=oferta
Frekfencja jest wynikiem tego, ze spóżniliśmy sie z otwarciem o miesiąc, bo we wrześniu mieliśmy rezerwacje na 6 osób a ceny były jeszcze wyższe...
Opowiem jak to wygląda z drugiej strony. Zakładam właśnie przedszkole, a właściwie punkt przedszkolny w myśl nowej ustawy, która weszła w połowie 2088 roku i miała na celu pomóc w odciążeniu państwowych placówek przez zakładanie małych prywatnych.
Przystosowanie lokalu kosztuje 25 000 z czego można z urzędu pracy dostać 13000 (pozostałe sobie wyczaruj). Dofinansowanie na dziecko z miasta (tak jak mają państwowe przedszkola) można dostać dopiero w kolejnym roku działalności. Z czegoś trzeba opłacić wynajem lokalu (czego państwowe nie ma, bo lokal należy do miasta i miasto samo sobie nie płaci za wynajem) opłaty eksploatacyjne lokalu, pracowników (np jeśli pracownik na rękę dostaje 1400 zł, to pracodawca płaci za niego 2300 - tyle zabierają nasze cudne podatki zus itd).
A teraz jeszcze jedo pytanie: czy państowe rzeczywiście kosztuje 300zł?
Ile płacicie w państwowym na komitet rodzicielski? Na przybory i wyprawkę dla dzieci? Za dodatkowe zajęcia językowe?
Punkt przedszkolny nie może przyjąć więcej niż 25 dzieci. Ja zakładam 15 i na tą ilość dzieci będą dwie nauczycielki.
Gdyby miasto od razu zdecydowało sie dopłacać, to cena na pewno była by niższa. A tak? Kazdy umie liczyć - proponuję przemnożyć 15* 300 zł - jeśli uważacie, że po tym, co napisałam wyżej prowadziłybyście ten interes za tyle, to zapraszam.
Ludzie zakładający prywatne placówki nie są hienami żerującymi na pensji rodziców.Chcą pomóc, tworząc miejsca odpowiedzialnej opieki i nauki dla dzieci. A jeśli chcą z tego żyć, to przy czasie poświęconym na walkę z urzędami o zarejestrowanie, pieniądzach włożonych w adaptację lokalu i pilnowaniu całości aby działała jak najlepiej chyba mogą za tym zarobić, chociaż tyle ile chcą płacić pracownikom, prawda?
Przystosowanie lokalu kosztuje 25 000 z czego można z urzędu pracy dostać 13000 (pozostałe sobie wyczaruj). Dofinansowanie na dziecko z miasta (tak jak mają państwowe przedszkola) można dostać dopiero w kolejnym roku działalności. Z czegoś trzeba opłacić wynajem lokalu (czego państwowe nie ma, bo lokal należy do miasta i miasto samo sobie nie płaci za wynajem) opłaty eksploatacyjne lokalu, pracowników (np jeśli pracownik na rękę dostaje 1400 zł, to pracodawca płaci za niego 2300 - tyle zabierają nasze cudne podatki zus itd).
A teraz jeszcze jedo pytanie: czy państowe rzeczywiście kosztuje 300zł?
Ile płacicie w państwowym na komitet rodzicielski? Na przybory i wyprawkę dla dzieci? Za dodatkowe zajęcia językowe?
Punkt przedszkolny nie może przyjąć więcej niż 25 dzieci. Ja zakładam 15 i na tą ilość dzieci będą dwie nauczycielki.
Gdyby miasto od razu zdecydowało sie dopłacać, to cena na pewno była by niższa. A tak? Kazdy umie liczyć - proponuję przemnożyć 15* 300 zł - jeśli uważacie, że po tym, co napisałam wyżej prowadziłybyście ten interes za tyle, to zapraszam.
Ludzie zakładający prywatne placówki nie są hienami żerującymi na pensji rodziców.Chcą pomóc, tworząc miejsca odpowiedzialnej opieki i nauki dla dzieci. A jeśli chcą z tego żyć, to przy czasie poświęconym na walkę z urzędami o zarejestrowanie, pieniądzach włożonych w adaptację lokalu i pilnowaniu całości aby działała jak najlepiej chyba mogą za tym zarobić, chociaż tyle ile chcą płacić pracownikom, prawda?
Spełnij marzenie chorego dziecka
Ja posłałam moją Małą do Domowego Przedszkola w Gdyni na 5 godzin.
Płacę 560 z jedzeniem. Warto.
Jest przemiło - a Nadia w weekendy dopomina się, żeby iśc "do Pań i do dzieci".
Wraca codziennie szczęśliwa i naładowana energią.
Mają tam angielski, logorytmikę, gimnastykę korekcyjną i zajęcia z psychologiem. Moim zdaniem wystarczy.
A i tak dodatkowo codziennie cos robią ze swoimi Paniami.
Dzieci jest mało i jest bardzo rodzinnie.
Płacę 560 z jedzeniem. Warto.
Jest przemiło - a Nadia w weekendy dopomina się, żeby iśc "do Pań i do dzieci".
Wraca codziennie szczęśliwa i naładowana energią.
Mają tam angielski, logorytmikę, gimnastykę korekcyjną i zajęcia z psychologiem. Moim zdaniem wystarczy.
A i tak dodatkowo codziennie cos robią ze swoimi Paniami.
Dzieci jest mało i jest bardzo rodzinnie.
No właśnie: cena, cena, cena, o nią wszystko się rozbija.
Opiekunki nie chcę, bo mnie na nią nie stać.
Do państwowego przedszkola małego pewnie nie przyjmą, bo firmę, w której pracowałam - zlikwidowali, więc chcę założyć własną i pracować w domu. A coś mi ię obiło o uszy, że wtedy mogę zapomnieć o miejscu.
Przedszkole prywatne - tańsze niż opiekunka i mały jest wśród dzieci, ale czy podołam finansowo ? Nawet jeśli będzie super kształcące, ze świetnym jedzeniem ...
Kasa u nas przoduje niestety.
Opiekunki nie chcę, bo mnie na nią nie stać.
Do państwowego przedszkola małego pewnie nie przyjmą, bo firmę, w której pracowałam - zlikwidowali, więc chcę założyć własną i pracować w domu. A coś mi ię obiło o uszy, że wtedy mogę zapomnieć o miejscu.
Przedszkole prywatne - tańsze niż opiekunka i mały jest wśród dzieci, ale czy podołam finansowo ? Nawet jeśli będzie super kształcące, ze świetnym jedzeniem ...
Kasa u nas przoduje niestety.
jasne cena nie jest najważniejsza, ale niestety w dzisiejszych czasach często ona jest wyznacznikiem tego gdzie nasze dziecko będzie przebywało, gdy my jesteśmy w pracy...jeżeli chodzi o przedszkola to ja uważam, że państwowe przedszkola nie są gorsze od tych prywatnych, a pozatym przedszkole oczwiście ma rozijać dziecko (nie trzeba mieć super sprzętu nowoczesnego, żeby zainteresować dzieci i rozijać ich zainteresowania), ale przede wszytskim przedszkole ma spełniać funkcje socjalizacyjną, wiek 3 lat jest okresem kiedy dziecko już mniej potrzebuje bliskiej relacji z matką, a otwiera sie bardziej na społeczeństwo i potrzebuje kontaktu z rówieśnikami i myśle, że pod tym względem przedszkole państwowe jest lepsze gdyż jest tam wiele dzieci i dzieci te są "różne"