Widok

Opiekunki-ile płacicie?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam wszystkich, mam pytanko, ile płacicie opiekunkom do dziecka? Chodzi mi o kwotę za cały miesiąc, nie na godzinę? Własnie szykam do synka opiekunki od 6-8,5 godziny maksymalnie i sama nie wiem, iledac,bo Panie zainteresowane podają tak rózne wartości...
Pozdrawiam,
Ania z Natalką 6 lat i Olivierem 9 miesięcy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to jesteś w super sytuacji jak możesz mamie zostawić! :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zuzka_jr napisał(a):

lub osoby, które mają swoje dziecko, nie mają z kim
> zostawić i chętnie wezma drugie pod opiekę aby przy okazji
> sobie dorobić. Takie jest moje pojęcie, może się mylę...
>
ja bym właśnie tak chciała ale jakoś nie mogę się zabrać żeby poszukać takiego zajęcia, mam córkę 2,5 letnią, jestem nawet opiekunką (środowiskowa)z wykształcenia :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ewaaa42 napisał(a):

> no to jesteś w super sytuacji jak możesz mamie zostawić! :)
>
to było do justi :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, 5 zł. to chyba trochę za mało ??? wiekszość moich znajomych płaci ok. 8 zł za godzinę. Jedni za profesjonalną opiekunkę płacą 15 zł.
A jeszcze inni za miesiąc 1300 zł. + dodatkowo opłacają jej ZUS.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak Agacik, ale nalezy wziąć pod uwage, że etat w szkole to 18, a nie 40 :) + całe wakacje, ferie i świeta przedłuzone - jak to w szkole.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
emilka79 znajdz mi takich pracodawcow jacy sa twoi znajomi:):):)
bo ja mam chyba pecha jak mowie ile chce to i tak sie targoja.
przeciez musze zarobic na studia!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czegoś nie rozumiem,a praca w charakterze opiekunki nie nalezy do "normalnej"???? i tylko dlatego,że nie ma swiadczeń,jest nielegalna opiekunka ma ile zarabiac 500zł miesiecznie???? prosta sprawa jesli nie stac na opiekunke poslij dziecko do złobka,,,,,a swoja droga ja nigdy nie zatrudniłabym rencistki/emerytki osoby w tym wieku nie maja siły aby wykonywac taka prace,mieszkam na zaspie i czesto chodzimy na kilka placów zabaw i co widze idzie pani w srednim wieku a z wozku dziecko 2latka i młodsze bywaja i dzieciak sie rwie na plac zabaw a pani uparcie jedzie do przodu albo zwodzi,że może pózniej,bo teraz inne sprawy do załątwienia a jesli juz zajdzie na plac zabaw to ciezko jej ,aby pomoc dziecku wejsc na zjezdzalnie itp......znam te panie z widzenia i wiem,ze to opiekunki,,,,,

ja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale w czym problem? Jeżeli znajdzie się opiekunkę, która będzie pracować za 600zł miesięcznie za 40 h/tyg. i ona się na to zgodzi to chyba jest to w porządku a nie żadne wykorzystywanie tzn. rozumiem, ze nikt nie każe pod groźbą np. pobicia pracować takiej osobie za takie właśnie pieniadze. Jeżeli natomiast ktoś bedzie miał opiekunke za 1500zł to też ok. Wszystko zależy od osoby zatrudnianej i zatrudniającej. Ja obecnie szukam opiekunki do maluszka, mieszkam w Rumi i chciałabym zapłacić do 1000z/m-c. Więcej nie mogę zaoferować bo nie mam i jak znajdę osobę godną zaufania, która za takie pieniądze zechce się zająć małym to dobrze a jak nie, to trzeba będzie znaleźć inne rozwiązanie np. może mąż weźmie wychowawczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosiu,
z tego co zauważyłam to wszystko jest zależne od zarobków rodziców.
Wiadomo, że jeżeli kobieta zarabia 1500 zł. to zapłaci opiekunce max. 1000 zł. albo nawet nie będzie jej sie to opłacało, bo jeszcze musi doliczyć swoje dojazdy do pracy.
Z tego co widze to jest to cięzki temat. Moja siostra tez chce się zaopiekowac dzieckiem, ale u siebie w domu, bo ma już jedna dziewuszkę. Zobaczymy co tego wyjdzie ...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ewaaa42-tak wiem,ze to bylo do mnie:) No nie powiedzialabym,ze mam super sytuacje.po prostu nie stac mnie na opiekunkę,a moze i nawet na zlobek gdybym sie na niego zdecydowala.Zwyczajnie dlatego,ze na wszystko mam tzw.jeden portfel(moj wlasny),a nie dwa.Dlatego mama raczej bedzie"musiala"jakos pomóc mimo,ze równiez pracuje,tyle ze na szczescie w zupelnie innych godzinach niz ja.
A kwestia płacy opiekunkom to faktycznie cieżki dosc temat:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aluska26 napisał(a):

> czegoś nie rozumiem,a praca w charakterze opiekunki nie nalezy
> do "normalnej"???? i tylko dlatego, że nie ma swiadczeń,jest
> nielegalna opiekunka ma ile zarabiac 500zł miesiecznie????

Dlatego ujęłam to w cudzysłowiu, bo tak naprawdę nie trzeba mieć do tego żadnych kwalifikacji i wystarczy mieć odpowiednie podejście do dzieci. No i zgadzam się z opiniami, że jesli ktos chce mieć opiekunke z prawdziwego zdarzenia (nie dość, że z podejściem to i wykształceniem pedagogicznym) to trzeba odpowiednio zapłacić.

Rzeczywiście nauczyciele mają malo godzin, ale to cholernie ciężka praca, dużo roboty w domu i ogólnie trzeba się cały czas dokształcać, aby jako tako zarabiać (mam trzy nauczycielki w rodzinie+ jedną koleżankę, wiec się nasłuchałam).

A rencista nie zawsze oznacza osobę po 60-tce. Mam koleżankę w moim wieku, która od kilkunastu lat ma grupę inwalidzką i też sobie dorabia do renty.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do Anki Gdynianki:
Jeżeli komuś się wydaje, że praca nauczyciela kończy się po przekroczeniu progu szkoły, to jest w błędzie. Sierpień i przerwa semestralna (ferie) to rady pedagogiczne i spotkania organizacyjne. Jeden etat to może być 18 godzin w szkole, ale do tego dodaj czas poświęcony na czytanie prac, wypracowań, dyktand, sprawdzanie klasówek, kartkówek, zeszytów, prac domowych... Oprócz tego młody nauczyciel jest zobowiązany do tworzenia konspektów każdej lekcji z minutowym rozkładem i przygotowywanie się z nimi na częste wizytacje na swoich lekcjach. I ciekawe, gdzie jest tu miejsce na wolne popołudnie?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W ogóle to jest dla mnie niepojęte, ze w Gdyni są nizsze stawki niż np. w Gdańsku. Opiekunki zrobiły się strasznie rozwydżone,bo wiedzą, że jest ich mało na rynku. Ostatni napisała do mnie jakaś opiekunka, że niby jest już z jakąć mamą umówiona na opiekę (niby?!-to jest umówiona czy nie) od września, ale chętnie wróci do okresu 5-miesięcznego (tyle będzie miał mój synek w X). Niby założyła że będę potrzbowała pieki tylko na kilka miesięcy??? Także wiele opiekunek to niepoważne osoby, które traktują taką opiekę nad dzieckiem jak poczekalnię dopóki nie znajdą "normalnej" pracy.

WOLĘ CHLEB ZE SMALCEM JEŚĆ NIZ ZOSTAWIĆ MALUSZKA Z OPIEKUNKĄ. NIKT NIE ZROZUMIE DZIECKA JAK MAMA!!!

Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No to masz Zuzka jeszcze znajomą nauczycielkę;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz na myśli siebie? :D

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam dziewczyny, widze, że temat sie rozwinął, a jeszcze w sobotę rano były zaledwie dwie odpowiedzi..
jeżeli chodzi o mnie, miałam zamiar zapłacic opiekunce min 800-900z ł, więcej nie mogę, ponieważ sama zarabiam ok 1500=-1600 i jak ktoś słusznie zauważył nie byłoby sensu wracać do pracy.. też bym chciałazostać z synkiem w domu., ale niestety ze względów finansowych poprostu nie mogę, taki nasz durny kraj.. życie jest coraz droższe i z jednej wypłaty nie damy rady. Wychowawczego niestety nie dostanę.,bo przekroczyłam wymagany dochód o 1,50!!!
Ktoś tu napisał,. że mamy mniej zarabiające powinmny oddacdziecko do żłobka. Zgoda, tez tak chciałam, ale teraz, żeby dostać moejsce w żłobku trzeba mieć albo znajomości albo podpłacić.. Zapisałam synka 1 kwietnia, czyli od dnia, od któego mozna w ogóle było zapisywać. Podobno decyduje kolejnośc zgłoszeń, to ciekawe czemu się nie dostał? jak myślicie? odpowiedź nasuwa się sama.
Rozumiem, że praca opiekunki jest odpowiedzialna,. ale po tym doświadczeniu mam wrażenie, że coi niektóre Panie "żerują" na tym, że jest jak jest ze żłobkami i przedszkolami i stąd tak wygórwane stawki np 1200-1300 zł. Moja ciocia jest nianią do dwójki dzieci, sprząta, gotuje i raz w tygdoniu nocuje tam, zeby mama mogła się wyspać i dostaje 1200+ zus jej opłacają- to rozumiem. jednak 1200 zł za pilnowanie 1 dziecko średnipo 7 godzin dziennie, z czego 4 śpi? sorki, masakra , jak dla mnie.
Poza tym, zawsze można znaleźć pracę biurową, tez zarobi sie1200-1300 i godziny stałe. Tylko wtedy niestety ma się szefa u boku, trzeba pracę wykonac sumiennie. Dużo pań szuka takiej pracy, bo raz mało kto je sprawdzi, czy aby napewno dobrze zajmują się maluszkiem, dwa mają czas i dla siebie-kiedy dziecko śpi, trzy - zawsze mogą coś u siebie zrobić, jesli nie muszą z dzieckim siedzieć u niego w domu. Zdarzyło mi się kilka razy, ze dzwoniąca osoba od razu pytała o kasę.. Uważacie, ze to normalne? A gdybyśmy dzowniły w sprawie pracy do jakiejkolwiek firmy i tak się zachowały? Gwarantuję przyszły pracodawca od razu podziękowałby takiej osobie.
Uważam, że praca opiekunki jest dla osoby, która po prostu chce sobie dorobić, jest na wcześniejszej emeryturze itp..
Mam za sobą juzdwa spotkania, jutro dwa kolejne. Mam nadzieję, że znajdę osobe godna zaufania, która za rozsądną kwotęzajmie się moim mały skarbem...

Pozdrawiam,
Ania z Natalką (15.04.02)i Olivierem (09.11.07)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Aniu, powodzenia !!!
Przede mną to samo - w październiku urodzę drugie dziecko i od nowego roku będę szukała nowej opiekunki (moja obecna niestety boi się podjąć opieki nad takim maluszkiem, a starszy synek ma niespełna 2 lata, więc do przedszkola jeszcze nie pójdzie, chyba że do prywatnego, a to tez wydatek).

Jeśli zaś któraś wie o pani, która chciałaby ze mną współpracować - zapraszam na maila ! Praca w Orłowie ok. 8h dziennie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nie każde dziecko śpi po 4 godziny, niektóre płaczą przez 4h non stop, więc nie można generalizować.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie generalizuję. Chodzi mi o to, że dużo osób wykorzystuje sytuacje i tyle. Pewnie, że są różne dzieci, takie życie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agacik napisał(a):

> Do Anki Gdynianki:
> Jeżeli komuś się wydaje, że praca nauczyciela kończy się po
> przekroczeniu progu szkoły, to jest w błędzie. Sierpień i
> przerwa semestralna (ferie) to rady pedagogiczne i spotkania
> organizacyjne. Jeden etat to może być 18 godzin w szkole, ale
> do tego dodaj czas poświęcony na czytanie prac, wypracowań,
> dyktand, sprawdzanie klasówek, kartkówek, zeszytów, prac
> domowych... Oprócz tego młody nauczyciel jest zobowiązany do
> tworzenia konspektów każdej lekcji z minutowym rozkładem i
> przygotowywanie się z nimi na częste wizytacje na swoich
> lekcjach. I ciekawe, gdzie jest tu miejsce na wolne popołudnie?


Agacik, ja to doskonale wiem, bo sama byłam kilka lat nauczycielem!!!
Ale bez przesady.
No przecież spotkania i rada w sierpniu są pod sam koniec tego miesiąca.
Ile jest rad w roku? 4
Klasówek ile robisz? 2-3 w semestrze, zeszyty ile razy sprawdzasz? raz w semestrze - no, może w nauczaniu początkowym więcej razy, ale tam klasówek nie ma.
Konspekty piszesz tylko w pierwszym roku, trochę w drugim, póżniej okazjonalnie. A przeciez nie piszesz tych konspektów tyle, ile etat wynosi.
Wszystkie ferie zawsze dłuższe niż w normalnych pracach (wielkanoc, boże narodzenie), do tego ferie zimowe i wakacje.
Trochę gorzej mają poloniści, bo dłużej sprawdzają prace, ale i tak mały etat nagradza to z nawiązką :))).

Przecież nie na darmo sie powiada, że nauczycielstwo to najlepszy zawód dla kobiety. Popracujesz średnio 3-4 godziny, zrobisz zakupy, ugotujesz, posprzątasz, odbierzesz dzieci z przedszkola, a mąż dopiero z pracy wraca :)))) i teraz dopiero zaczyna się czas dla rodziny.

Zauważ, że jak ty startujesz z domowymi obowiązkami po całym dniu pracy - około 17 - 18, to Twoje kolezanki - nauczycielki zaczynały to robić o 12-13. Nawet jakby codziennie sprawdzały klasówki i pisały konspekt, to i tak mają rewelacyjnie, tylko o tym po prostu nie wiedza i dlatego marudzą.

Na zachodzie, mimo tego, że trzeba sie dokształcać i sprawdzać klasówki, i też sa rady i spotkania - etat nauczycielski wynosi 40 ha.

A nauczyciele zawsze narzekali i narzekaja, bo to takie środowisko.
Znam to z autopsji - to użalanie się , opowiadanie innym, jacy to są biedni i jaka to ciężka praca.
Oni nie wiedzą po prostu, co to znaczy prawdziwy etat.
A to zawsze tak jest, że nawet jak sie ma najlepiej, to się szuka dziury w całym :)
Ale cos słyszłam, że chcą zmienić coś w Karcie Nauczyciela - to dopiero będzie raban ! :)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry