Widok
Opłakane skutki picia wódki
Opinie do zdjęcia: Opłakane skutki picia wódki.
A Wy gdzie się budzicie po imprezie?
Przejdź do galerii.
A Wy gdzie się budzicie po imprezie?
Przejdź do galerii.

Ciesz się, że ci butów nie zdjęto:-)
Znam biedaka, którego w czasie drzemki na orłowskiej ławce obrabowano z butów. Po prostu - obudził sie, spojrzał na nóżki i zamiast butów zobaczył same skarpetki. Problemem był też rozmiar obuwia, okoliczni znajomi od których mógłby pożyczyć buty, żeby dotrzeć do swojego witomińskiego mieszkania, nie nosili tak wielkiego obuwia i w rezultacie zasuwał komunikacją miejską w skarpetach.
Aha, kolega nosi rozmiar 48 i niniejszym serdecznie go pozdrawiam:-)
Aha, kolega nosi rozmiar 48 i niniejszym serdecznie go pozdrawiam:-)
co to jest trzeźwość???
jechałem 15 km autobusem potem 1 km spacerku do domciu na 3 piętrze niestety między 1 a 2 piętrem zawinełem się na barierce i zasnołem na stopniu jednego schodka. sąsiadka mnie obudziła wychodząc z psem na spacem. zapytałem się czy niema czasem jakieś poduszeczki hihihi KUŹWA TWARDY TEN STOPIEŃ. TERAZ LECZE DWA KACY.....
kiedyś widziałem gościa , który tak jak wszyscy stał w sopocie i czekał po imprezie na kolejkę....ok 1.20 na drugim peronie zatrzymał się dalekobieżny do łodzi.....koleś był tak zawinięty ,że wsiadł i pojechał...co z nim dalej było...nie wiem :) akcja miała miejsce jakieś 6-7 lat temu ale do dzisiaj ją pamiętam
jeden mój znajomy ł pił wódkę na imprezie w Tczewie, i potem wsiadł do pociągu do Gdańska, tyle że zamiast wysiąść w Gdańsku dojechał do Słupska, tam się obudził i czekał potem 4 godziny na pociąg powrotny, A ja kiedyś przysnąłem na stacji SKM podjechała kolejka wsiadam proszę o bilet do Gdańska i dowiaduję się że kolejka jedzie w stronę Gdyni. A kiedy byłem młody to przy Ratuszu stało rusztowanie, więc ja z kolegą o drugiej w nocy właziłem na jego szczyt żeby statki na redzie pooglądać. Siedem radiowozów przyjechało, cięć z muzeum zadzwonił, ponieważ policjanci myśleli że ktoś robi skok. Cały komisariat nas podziwiał, mieli nas zawieźć na izbę, ale okazało się że tam jest komplet gości no i sprawa rozeszła się po kościach
aha i jeszcze kiedyś po pijaku czekałem na autobus 820 - była taka linia. Pamiętam że jakoś na miał jechać po północy, siedzę sobie i czekam, podchodzą jacyś ludzie, patrzą na rozkład, na mnie, pytają na co czekam, Odpowiadam że na autobus, że zaraz powinien być, tak przynajmniej jest napisane w rozkładzie. Oni mówią owszem tyle że w piątek, a dziś jest wtorek,.
Panie, co ja robię w Lesznie???
Kiedyś wracając do domu na stacji Gdynia Leszczynki zaczepił mnie typ, pytając: Panie jaka to stacja? Odpowiadam,że Leszczynki. Leszno, on na to...Panie, co ja k!@#$a robię w Lesznie? Mówię mu,że to Gdynia Leszczynki, dzielnica taka...Gość zbladł i powiedział, że wraca z imprezy z jednej dzielnicy Szczecina do drugiej,,, ; -) Musiała być niezła ta impreza.
pamiętacie film "nie ma róży bez ognia" ?
tam to dopiero Jerzyk Filipkiewicz dał ognia - obudził się na platformie budowlanej zwisającej kilkanaście metrów nad ziemią,a podczas powrotu do mieszkania przywitała go sąsiadka,która wyjęła mu z kieszeni paseczek od jej szlafroczka proponując mu zrobienie na śniadanko jajecznicy :))
Iława Główna
Mój rekord to Iława Główna. Wracałem do domu po połowinkach z Oliwy do Tczewa, budzik miałem nastawiony niby na 7.00, ale albo nie zadzwonił albo nie słyszałem, więc zamiast wysiąść, pojechałem dalej w Polskę. 150 zł mandatu na tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia, mimo wszystko miło wspominam tą eskapadę :P Pozdrowienia dla wszystkich mieszkańców Iławy.
prawdziwa historia
kilku koleśi pojechalo na loveparade do berlina-jeden z nich sie odłoczył.wiadomo-pili alko,piguły itp-standard. po paru godzinach znalezli tego koleśia w parku przewieszonego przez ławkę(totalny zgon),spodnie i majty opuszczone do kolan a z otworu wystawał mu kondom. od tego czasu niepije!!!
hhehe dawajcie swoje historie z "podróży" :D
Ja kiedyś pracując w Gdyni kilka lat a mieszkając w Wejherowie często gęsto budziłem się na bocznicy w Wejherowie. Ale najlepszą podróżą była wycieczka po weselu które odbywało się Gościcinie k. Wejherowa. Z wesela pamiętam jak taryfą jechaliśmy do jednego z nocnych lokali nad ranem ;) a potem obudziłem się w... Potęgowie :D Mój kolega kiedyś wracając z picia w Gdyni zamiast w Wejherowie najpierw wylądował we Wrzeszczu by następnie się ocknąć w Bożym Polu :D hehe kiedyś też w nocy wracając nawiany stwierdziłem że mi mało i jadę do kumpla do Tczewa nocnym pociągiem na picie :D W internecie znalazłem pociąg i heja na dworzec po czym pani w kasie oznajmia że takiego pociągu już nie ma :( No to co począć biegiem na BP po piwko i czekam na skm żeby podjechać do Nanic :D i kogo spotykam... kolesia który chyba był z Sopotu i się obudził w Wejherowie na bocznicy hahaha :D
pijackie podroze
jak kazdy, mialem przygode z Wejherowem :)
Ze zeszłym roku by;em 2 razy w Chorwacji w Zagrzebiu, dwa razy do tego samego Hostelu i dwa razy tak sie z kumplem zgubilismy ze praktycznie w ogole nie wykorzystalismy tego nocleu. A ciekawostka jest taka ze jest tramwaj jadacy do "Sopot", oczywisice na drugim koncu miasta. Moze to mnie zmyliło... :P
Ze zeszłym roku by;em 2 razy w Chorwacji w Zagrzebiu, dwa razy do tego samego Hostelu i dwa razy tak sie z kumplem zgubilismy ze praktycznie w ogole nie wykorzystalismy tego nocleu. A ciekawostka jest taka ze jest tramwaj jadacy do "Sopot", oczywisice na drugim koncu miasta. Moze to mnie zmyliło... :P
Kacze Buki
Też podzielę się swoją opowieścią. Parę lat temu wracając od znajomych z domówki z Fikakowa (Gdynia Karwiny) około 2 w nocy wsiadłem w autobus nocnego 410 z ustawionym azymutem na dom, Gdynia Obłuże (drugi koniec miasta). Około godziny 4:30 zostałem obudzony na Kaczych Bukach przez kierowcę autobusu, z przerażeniem stwierdziłem, że zrobiłem pełne kółko i wylądowałem w punkcie wyjścia prawie. Humor poprawiło mi, że po wstaniu z siedzenia (drugie siedzenie za kierowcą), zobaczyłem, że za mną siedzi jeszcze 4 kimające osoby. Wychodząc z autobusu śmiałem się nagłos :).