Widok
Napisałam o niepisanych zwyczajach i wydaje mi się, że uczciwych. Racja - kościól nie jest jego prywatnym ranczo ale jest jego miejscem pracy!!!! Jakbyś się czuła gdyby na twoim stanowisku pracy ktoś dość regularnie ciebie zastępował bo ma takie "widzimisię" i to akurat na te najlepiej płatne zajęcia? Skoro się upierasz, że dany "klawikord" Ci nie odpowiada wypadałoby zrekompensować utracone dochody.
Organista, o którym pisałam akurat jest dobrym fachowcem w tym co robi i chyba raczej nie zdarzyło się aby ktoś nie życzył sobie jego na swoim ślubie. W katedrze oliwskiej też nie gra "pierwszy z ulicy" a zdarzało mu się to kilkukrotnie.
I takie moje spostrzeżenie z innych ślubów, które widziałam. Tragicznie świadczy o Młodych, którzy w kościele chcą mieć dekoracje i oprawę na najwyzszym poziomie, najlepiej jeszcze aby kościół był zapchany po brzegi ludzmi a nie wiedzą jak się w kosciele zachować ani nawet nie wiedzą jak zrobić znak krzyża!!! Nie mówiąc już o tym, że nie mają pojecia kiedy stać, przykleknąć czy usiąść. Znajomi opowiadali, jak byli na ślubie gdzie podczas kazania Młodzi ze świadkami stali bo nikt z tej czwórki nie miał pojecia co robić a goscie byli 20 metrów za nimi - nie można było podpatrzeć:) Gdy ksiadz kazał im ukleknąć to klęczeli do samej komunii:)
Organista, o którym pisałam akurat jest dobrym fachowcem w tym co robi i chyba raczej nie zdarzyło się aby ktoś nie życzył sobie jego na swoim ślubie. W katedrze oliwskiej też nie gra "pierwszy z ulicy" a zdarzało mu się to kilkukrotnie.
I takie moje spostrzeżenie z innych ślubów, które widziałam. Tragicznie świadczy o Młodych, którzy w kościele chcą mieć dekoracje i oprawę na najwyzszym poziomie, najlepiej jeszcze aby kościół był zapchany po brzegi ludzmi a nie wiedzą jak się w kosciele zachować ani nawet nie wiedzą jak zrobić znak krzyża!!! Nie mówiąc już o tym, że nie mają pojecia kiedy stać, przykleknąć czy usiąść. Znajomi opowiadali, jak byli na ślubie gdzie podczas kazania Młodzi ze świadkami stali bo nikt z tej czwórki nie miał pojecia co robić a goscie byli 20 metrów za nimi - nie można było podpatrzeć:) Gdy ksiadz kazał im ukleknąć to klęczeli do samej komunii:)