Widok

Origoletto

czy ktoś już tam był na rozmowie lub pracował? To niby jakis sklep internetowy z możliwością zakupów detalicznie
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za odp i tak byłam na rozmowie to żenada straszna. Baba przeprowadzająca rekrutację niby taka wesolutka i pomocna i hoho ale jakoś sie wyczuwało fałszywość zresztą nie dają wogóle umowy o prace próbują wyciągnąc od kandydata ile by chciał zarobić a sami sie określić nie mogą tylko wiecznie powtarzanie że jak sie postarasz to oczywiscie bedzie to wynagrodzone sr*ty taty takie pitolenie na około zamiast konkret.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
To Ty, Ewelinka??:):)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
zatrudniając (to znaczy tworząc stanowisko pracy) zatrudniający przewiduje również przedział wynagrodzenia. zatem tego rodzaju pytania świadczą jedynie o skłonnościach kombinatorskich danej firmy: kto da mniej tego zatrudnimy... no chyba nie jest tajemnicą ile będę zarabiał na proponowanym stanowisku?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
W tych czasach ciężko o dobrą uczciwą pracę ale odnośnie rozmów to fakt łatwo wyczuć potencjalnego pracodawce czy jest poważnym człowkiem z klasą oni myślą że tylko oni uszczkneli pytań z psychologii i potrafią rozszyfrować a otóż nie. Wiadomo są pytania tak zwane szablonowe głupie ale się je zadaje tylko z ust i postawy człowieka z klasą brzmią inaczej a nie zwykle udawanie luzu przyjaznej atmosfery itd. Niestety czasem natrafia kosa na kamień nawet nie wiedząc kto siedzi przed nią.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
przestrzegam przestrzegam i jeszcze raz przestrzegam przed taką pracą ja już wiem czym to śmierdzi !!!!!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8

Inne tematy z forum Praca

Ile za sprzątanie? (57 odpowiedzi)

Wiem, że taki watek się pojawiał kilka razy, ale dość dawno. Chciałbym wiedzieć, ile zapłacić za...

Praca Niemcy (8 odpowiedzi)

Ludzie podajcie dalej informacje żeby uwazać na pana który przedstawia się jako Jarosław Bielecki...

do góry