Widok
Osowa stoi
na Osowej stabilnie wszystko stoi, dróg nadal nie ma, ale zezwolenia na budowę kolejnych bloków miasto konsekwentnie wydaje
więcej
więcej
Może jesteś wysportowany
Ludzie jednak mają po czterdziestce często już choroby i różne problemy ze sprawnością więc do kogo te słowa? Jadą autem bo w autobusie i take korku stoją i nie muszą się ciągle przesiadać. Kiedy jakies buspasy i szybszy transport? Przydałby się aoubusy pospieszne jadące obwodnicą.
Rowerem mówisz?
Pokaż mi tam ścieżkę bo jest taka przez las i strach wieczorem tamtędy jechać. A pod górę to chyba tylko rowerek wyczynowy by musiał być. Ja mam niesprawne nogi i dwie choroby przewlekle. Nie jestem gruby ale niezbyt sprawny. To co mam rowerem jak ludzie przed wojna jeździć?? Bredzisz niesamowite głupoty! Ale wiem czemu bo boisz się że twojej eleganckiej dzielnicy się pogorszy jak na Osowej zaczną wszystko robić albo po prostu zazdrość cię zżera że ludzie mają tu zieleń i spokój na Osowej!
To ja może trochę wyklaruję, bo widzę niezłe bzdury:
1. Raatza nie była wybudowana od zera. Bazowała częściowo na już istniejącej ulicy Nowy Świat (stąd jej początkowa nazwa: Nowy Nowy Świat). Miasto wykonało od zera odcinek ledwie 1km
2. Nowa Koziorożca - mając rezerwę na aleję 2 pasy w każdą ze stron, miasto postawiło na ultrawąską uliczkę o absurdalnej liczbie meandrów, a tuż obok wykopany rów. Planista chyba nie wpadł na to, że zimą przy oblodzeniu jeśli ktoś nie zdąży zmienić opon, a będzie miał przyjemność przejechania się tym torem przeszkód, to po prostu wpadnie do wspomnianego rowu
3. Przebudowana Kielnieńska - kolejny projekt z potencjałem totalnie spartaczony w finalnym kształcie. Kolejna ulica z rezerwą na szerokość alei celowo zwężona do maksimum, w rezultacie korki te same, rondo do którego przy dużym korku nie da się włączyć. I mimo wydumanej szerokości chodników, brak wytyczonej ścieżki rowerowej (to aż głowa boli, jak ktoś mógł zawalić). Jednocześnie dozwolony ruch rowerowy o chodnikach i namalowane przejazdy rowerowe na ulicy (czyli jak wygenerować wypadki z udziałem rozerzystów)
4. Remont Galaktycznej... 50 metrów betonowych bloków przed Biedronką? Jest się czym chwalić? To wstyd, że miasto nie dało rady dokończyć tego kawałka drogi przez... dekadę? Ile więcej?
5. Przymierza się do poszerzenia spacerowej od 30 lat. Dziękuję za obietnice, mam ich pełne wiadra.
2. Nowa Koziorożca - mając rezerwę na aleję 2 pasy w każdą ze stron, miasto postawiło na ultrawąską uliczkę o absurdalnej liczbie meandrów, a tuż obok wykopany rów. Planista chyba nie wpadł na to, że zimą przy oblodzeniu jeśli ktoś nie zdąży zmienić opon, a będzie miał przyjemność przejechania się tym torem przeszkód, to po prostu wpadnie do wspomnianego rowu
3. Przebudowana Kielnieńska - kolejny projekt z potencjałem totalnie spartaczony w finalnym kształcie. Kolejna ulica z rezerwą na szerokość alei celowo zwężona do maksimum, w rezultacie korki te same, rondo do którego przy dużym korku nie da się włączyć. I mimo wydumanej szerokości chodników, brak wytyczonej ścieżki rowerowej (to aż głowa boli, jak ktoś mógł zawalić). Jednocześnie dozwolony ruch rowerowy o chodnikach i namalowane przejazdy rowerowe na ulicy (czyli jak wygenerować wypadki z udziałem rozerzystów)
4. Remont Galaktycznej... 50 metrów betonowych bloków przed Biedronką? Jest się czym chwalić? To wstyd, że miasto nie dało rady dokończyć tego kawałka drogi przez... dekadę? Ile więcej?
5. Przymierza się do poszerzenia spacerowej od 30 lat. Dziękuję za obietnice, mam ich pełne wiadra.
Dróg nadal nie ma, a auta kupują
Jak sam piszesz dróg nadal nie ma, ale dziwnym trafem auta wszyscy kupują. No ale te nowe przynajmniej są dostosowane do stania w korkach - duże ekrany z Netflixami, sriksami, więc codzienne spędzanie czasu w korku chyba staje się przyjemne. Wracają do domu to i tak siadają przed salonowym ołtarzykiem oglądać seriale, to teraz mogą od razu zrobić to w samochodzie
Cały Gdańsk ciągle stoi, codziennie jest to samo. Gdańsk to jeden wielki korek. Niech Pani Dulkiewicz w końcu z tym coś zrobi, albo niech zrezygnuje ze swojego stanowiska. Tak źle w Gdańsku jeszcze nie było! Tak źle zarządzanym miastem nie ma nigdzie. Dojazd w Gdańsku z Kowal na przymorze zajmuje 2 godziny komunikacją, do Warszawy jedzie się podobnie samochodem.
Problemem nie jest brak dróg ale brak umiejętności przejeżdżania przez rondo. A w tym miejscu są aż dwa. Czasami od wiaduktu do pierwszego ronda jedzie się 30 minut a raczej głównie stoi. I jaki mamy obrazek przed rondem? Puste, lub wszyscy z kierunkowskazami zjeżdżają, lub stoją do zjazdu, a pojazd zamiast wjeżdżać, to się zatrzyma jak by tam znak stopu był, trzeba się zastanowić. Brak kierunkowskazów przy zjeździe z ronda też dużo robi. Zamiast powiedzieć tym co chcą wyjechać:zjeżdżam, wjedź sobie, to po co ,sami na drodze królewicze. Rozwiązanie na tę korki jest proste. Zacznijcie myśleć.