Widok
mnie się stary otwierał trochę krócej, ale zanim dotarłam do ostatniego posta to troszkę zajęło, dzięki gosiek za nowy:)
mam takie pytanie z zupełnie innej beczki...tzn też ślubnej... bo gapa jedna zapomniałam się zapytać a do babki nie idzie się dodzwonić od kilku dni, bo jest zajęta czy coś...
wiecie może ile czasu trwa zrobienie makijażu ślubnego, bo mam umówioną wizażystkę na 12:30, planujemy ślub na 16, wiec o 15 powinno być wszystko gotowe do wyjścia (znając siebie napewno coś się niespodziewanego wydarzy wiec wolę mieć zapas czasu, albo korek albo co innego..), no i są 3 osoby do malowania... myślicie, że 2h starczą na te 3 osoby czy poiwinnam przesunąć na wczesniej?
z góry dzięki.xxx
mam takie pytanie z zupełnie innej beczki...tzn też ślubnej... bo gapa jedna zapomniałam się zapytać a do babki nie idzie się dodzwonić od kilku dni, bo jest zajęta czy coś...
wiecie może ile czasu trwa zrobienie makijażu ślubnego, bo mam umówioną wizażystkę na 12:30, planujemy ślub na 16, wiec o 15 powinno być wszystko gotowe do wyjścia (znając siebie napewno coś się niespodziewanego wydarzy wiec wolę mieć zapas czasu, albo korek albo co innego..), no i są 3 osoby do malowania... myślicie, że 2h starczą na te 3 osoby czy poiwinnam przesunąć na wczesniej?
z góry dzięki.xxx
a tak, my planujemy... tzn u nas sytuacja jest taka, że ja z tańcem mam wiele wspólnego (trochę życia na to "straciłam", turnieje, nawet dwa razy w Blackpool - ale zawody studenckie i inne takie), a z lubym x lat temu razem nawet tańczyliśmy, wiec dla nas nie ma innej opcji jak się podszkolić u naszych byłych trenerów i mojej angielskiej obecnej trenerki... jakąś fajną choreografię zamierzamy, pewnie walc angielski z uniesieniami i może elementami jazzu... a może wymyślą nam coś innego...
ale wiecie co... moja rada jest taka - nic na siłę... bo widziałam szczerze mówiąc takie trochę wymuszone walce i wtedy jestem za tym by zrobić coś naturalniejszego,... nie mniej, kurs tańca polecam, a szczególnie jak pójdziecie sporo wcześniej to są duże szanse że Wam się przyda i przyniesie wiele radości...
:)
ale wiecie co... moja rada jest taka - nic na siłę... bo widziałam szczerze mówiąc takie trochę wymuszone walce i wtedy jestem za tym by zrobić coś naturalniejszego,... nie mniej, kurs tańca polecam, a szczególnie jak pójdziecie sporo wcześniej to są duże szanse że Wam się przyda i przyniesie wiele radości...
:)
Mój ma dosłownie dwie lewe nogi do tańcowania, o kursach tańca nie chce słyszeć (wstydzi się)więc pozostanie chyba nam standardowe bujanie się na parkiecie w kółeczko jak pingwinki:-)może chociaż jo Go troszeczkę podszkolę...a jeśli o piosenki chodzi,to chciałabym jakąś z polskiego repertuaru.Myślałam o Rodzynku-Siłacz,Wilki-Ogień i woda,Pectus-Miejsce dla Ciebie,i jeszcze kilka opcji w zanadrzu:-)zobaczymy jak wyjdzie,pozdrówki :-)
