Widok
Agnieszka!
Nie wierz w takie glupotki, plissss....
Ja mam slub w lipcu a sukienke kupilam we wrzesniu bo pozniej nie bede miala kiedy tego zrobic (mieszkam za granica)
Wisi sobie u babci - nie bede do niej zagladac zeby mi sie "nie opatrzyla" i juz.
Nie uwazam, zeby to mialo przyniesc pecha.
Pozdro
Soltera
Nie wierz w takie glupotki, plissss....
Ja mam slub w lipcu a sukienke kupilam we wrzesniu bo pozniej nie bede miala kiedy tego zrobic (mieszkam za granica)
Wisi sobie u babci - nie bede do niej zagladac zeby mi sie "nie opatrzyla" i juz.
Nie uwazam, zeby to mialo przyniesc pecha.
Pozdro
Soltera
Dziewczyny mają rację, eee, jakie tam przesądy. Kupujemy wtedy, kiedy nam wygodniej czy to z powodu konkretnej sukni, czy promocji, itd. Moją sukienkę salon sprowadził po 4 miesiącach, tydzień przed ślubem. Myślę, że nie zdecydowałabym się na kupno sukni w ostatnim momencie, chyba, że zmusiłby mnie do tego jakieś okoliczności. Także nic się nie przejmuj, tylko zadbaj o to by suknia jak najlepiej zniosła czas oczekiwania :-) Powodzenia w przygotowaniach.
Bzdura! Nie przejmuj się takimi rzeczami. Niektóre salony potrzebują aż 14 tyg na sprowadzenie sukni a jeszcze trzeba poprawki zrobić. Jeżeli jeszcze chce się pomierzyć gdzie się da to wynika z tego, że maraton po salonach warto zacząć pół roku przed ślubem.
Ja kupuję suknie teraz w październiku bo są fajne promocje a poza tym potem nie będę miała czasu a ślub za rok.
Przynajmniej wszystkie wydatki nie skumulują się w jednym czasie.
Ja kupuję suknie teraz w październiku bo są fajne promocje a poza tym potem nie będę miała czasu a ślub za rok.
Przynajmniej wszystkie wydatki nie skumulują się w jednym czasie.