Widok
moi znajomi, przyjaciele i rodzina wiedzą że nie lubię takich szopek :)
nie mam oporów by powiedzieć że czegoś nie lubię, i nie życzę sobie, dlatego jak ktoś ma ochotę potłuc butelki, to niech idzie porzucać w ....no nie wiem, śmietnik... :)
ale jakaś tradycja jest...zupełnie nierozumiana przeze mnie, ale jest...
nie mam oporów by powiedzieć że czegoś nie lubię, i nie życzę sobie, dlatego jak ktoś ma ochotę potłuc butelki, to niech idzie porzucać w ....no nie wiem, śmietnik... :)
ale jakaś tradycja jest...zupełnie nierozumiana przeze mnie, ale jest...
Robimy, robimy. Zresztą w moim domu nie ma opcji - ludzie sami z siebie przyjda i natłuką butelek :-)) więc lepiej się przygotować. Tzn. zastawić czyms drzwi (osłonić); folię jakąś rozłożyć (lepiej się potem szkło zbiera); wódeczkę przygotować - jako poczęstunek dla wybranych (tych, których lubimy, a z którymi nie spotkamy sie na weselu).



