Widok
tak ostatnio oglądałam różne obrączki, wybrałam kilka modeli, po tygodniu zajrzałam do folderu i już mi się wcale tak bardzo nie podobały, dlatego nie zdziwię się gdy jednak też zdecydujemy się na zwykłe obrączki :P
chociaż jak na razie mamy postanowienie, że szukać będziemy łączonych, bo mój M. i ja nie przepadamy za żółtym złotem
chociaż jak na razie mamy postanowienie, że szukać będziemy łączonych, bo mój M. i ja nie przepadamy za żółtym złotem
hej dziewczyny dlugo mnie tu nie bylo... iwi super sukienka. co do welonu-to na poczatku tez nie bylam przekonana ale jak w salonie babka dala mi do przymierzenia to az sie wzruszylam...w koncu to tylko raz w zuciu zaloze taka firanke hehe.obraczki juz dawno leza schowane... no i w koncu znalazlam bizuterie jaka chcialam i nawet przystepna cena ... pozdrawiam wszystkie forumowiczki
koniecznie zdaj relację z poszukiwań obrączek, bo to jeszcze przed nami ;)
jak na razie oglądaliśmy obrączki w FH, dwa wzory nam się szczególnie spodobały i na szczęście oboju te same, więc przynajmniej wiem, że z wyborem nie będzie problemu ;)
a z welonem u mnie było na odwrót, najpierw takiego nie chciałam, ale potem się przekonałam i tak zostało ;)
jak na razie oglądaliśmy obrączki w FH, dwa wzory nam się szczególnie spodobały i na szczęście oboju te same, więc przynajmniej wiem, że z wyborem nie będzie problemu ;)
a z welonem u mnie było na odwrót, najpierw takiego nie chciałam, ale potem się przekonałam i tak zostało ;)
dzięki Marzena :) gdzies na swoim kompie mam piosenki o rodzicach, muszę zerknąc co tam jest :) to "co powie tata" chyba ciężko znaleźć niestety:/ to śpiewała N.Kukulska jak była mała. też myślałam o jakimś miksie, jeszcze kwestia do obgadania. ale jeśli pomysł się podoba to się cieszę :)
ja niestety mam tendencje do tycia, aczkolwiek ost dwa lata sie trzymam, teraz juz zrzuciłam 2 kg ale jeszcze troszke bym chciała ;) tak dla siebie :) niestety u mnie stres działa w drugą strone :( batoniki itp:/ ale silna jestem ;)
Iwi ja też na początku chciałam dwuwarstwowy welon. w tym długa warstwa miała być odczepiana na wesele. ale poszłam, kupiłam zupełnie inny niż chciałam :) z lekkim haftem, do tyłka.
w weekend jedziemy do gdańska na poszukiwania obrączek. może i buty kupię :)
ja niestety mam tendencje do tycia, aczkolwiek ost dwa lata sie trzymam, teraz juz zrzuciłam 2 kg ale jeszcze troszke bym chciała ;) tak dla siebie :) niestety u mnie stres działa w drugą strone :( batoniki itp:/ ale silna jestem ;)
Iwi ja też na początku chciałam dwuwarstwowy welon. w tym długa warstwa miała być odczepiana na wesele. ale poszłam, kupiłam zupełnie inny niż chciałam :) z lekkim haftem, do tyłka.
w weekend jedziemy do gdańska na poszukiwania obrączek. może i buty kupię :)
Nilla uwazam, ze Twoj pomysl z piosenkami co powie tata i a ja wole moja mame jest rewelacyjny w przyszly piatek mamy spotkanie z zespolem i to im wlasnie zasugeruje niech zrobia z tego jakis mix. Moja mama wiecznie ryczy, wiec nie mach ochoty, zeby caly wieczor plakala.
Co do jedzenia, nie ma mowy, przez cale zycie mialam stabilna wage, nie liczac ciazy, ale teraz to jest porazka przed swietami przytylam 5 kilo teraz je zgubilam i pomalutku chudne dalej, wyglada na to ze stress. Z jednej strony sie ciesze, ze nikt do moich planow sie nie wtraca, z drugiej cale wesele zalatwiane przez jedna osobe i to na odleglosc to za duzo.
Co do jedzenia, nie ma mowy, przez cale zycie mialam stabilna wage, nie liczac ciazy, ale teraz to jest porazka przed swietami przytylam 5 kilo teraz je zgubilam i pomalutku chudne dalej, wyglada na to ze stress. Z jednej strony sie ciesze, ze nikt do moich planow sie nie wtraca, z drugiej cale wesele zalatwiane przez jedna osobe i to na odleglosc to za duzo.
zobaczymy czy mi się uda...

taka bede miala sukienke. tyle, że w kolorze śmietanki, perły...zależy od światła. pewnie będę dokupywać bolerko, tak dla swojego spokoju. ciesze się, bo mój P. mówi, że jest śliczna :) a wybredny jest i welon mu się nie podoba :D
co do piosenki dla rodziców, jakbym ja ją zaśpiewała wszyscy by chyba płakali...ale ze śmiechu :) my chyba zdecydujemy sie na piosenkę Jacka Kieroka- Rodzicielska miłość. chyba nasi rodzice po cichu liczą na podziękowania w starym stylu. chociaż ja bym ich chętnie uniknęła i puściła piosenki "a ja wolę moją mamę" oraz "co powie tata" :D raczej większy problem mam z upominkami :/

taka bede miala sukienke. tyle, że w kolorze śmietanki, perły...zależy od światła. pewnie będę dokupywać bolerko, tak dla swojego spokoju. ciesze się, bo mój P. mówi, że jest śliczna :) a wybredny jest i welon mu się nie podoba :D
co do piosenki dla rodziców, jakbym ja ją zaśpiewała wszyscy by chyba płakali...ale ze śmiechu :) my chyba zdecydujemy sie na piosenkę Jacka Kieroka- Rodzicielska miłość. chyba nasi rodzice po cichu liczą na podziękowania w starym stylu. chociaż ja bym ich chętnie uniknęła i puściła piosenki "a ja wolę moją mamę" oraz "co powie tata" :D raczej większy problem mam z upominkami :/
Gdybyśmy my mieli rodziców i robili podziękowania, to na pewno nie pozwoliłabym zagrać cudownych rodziców mam. Ojciec koleżanki tak się wzruszył że prawie zasłabł. W zamian za to sama zaśpiewałabym piosenkę Dody "Dziękuję". Nad upominkami się nie zastanawiałam.
A tak w ogóle to mieliśmy wklejać swoje suknie. Ja wkleiłam.....
A tak w ogóle to mieliśmy wklejać swoje suknie. Ja wkleiłam.....
He he, obiady gotuje nam a nie mi. Każde z nas ma różne dania które potrafi najlepiej zrobić. Tym razem mamy fasolkę po bretońsku. Ale rzeczywiście, trafiłam bardzo dobrze, mąż jest bardzo dobrym człowiekiem. Zawsze chce mi dogodzić, ale to co wymyślił dziś pobiło wszelkie granice: odnowienie ślubu na statku pasażerskim.
Marzena, jak będzie mi się chciało jeść to napiszę do Ciebie i Ty zjesz za mnie ;) wtedy na pewno nie przytyjesz do ślubu ;) ja moją sukienkę mam cały czas w domu, jeszcze za wcześnie na przeróbki. ale czasem mam ochotę ją wyciagnąc, przymierzyć:) ale nie robię tego, bo mi się znudzi ;) widzę buninka, że mamy takie samo powołanie do ślubu ;) ja to siedzę i robię ozdoby na wódkę, na kieliszki pary młodej...niby można to wszystko kupić. ale ja wolę sama, milej mi czas zleci do września ;) co do oprawy muzyczne w kościele, moja kuzynka grywa na skrzypcach podczas ślubów ( polecam!) a jej siostra na flecie. jak ta na flecie zagrała Ave Maria na ślubie swojej siostry ( skrzypaczki:P) to płakałam jak bóbr. Zresztą nie tylko ja. Więc myślę, że dziewczyny coś mi tam zorganizują. Słyszałam o jakiejś niespodziance, więc nie wypytuję :)
aa no i wczoraj dostałam od kuzynki cały zestaw, który pani od uświadamiania wciska parom młodym. ponoć musieli to kupić by zaliczyć nauki paranoja :/ jak zobaczyłam ten termometr, dwa stopnie na nim. faktycznie rtęciowy. o Panie!
buninka...gdzie Ty takiego męża znalazłaś, że Ci nawet obiady gotuje ;) ??:P
aa no i wczoraj dostałam od kuzynki cały zestaw, który pani od uświadamiania wciska parom młodym. ponoć musieli to kupić by zaliczyć nauki paranoja :/ jak zobaczyłam ten termometr, dwa stopnie na nim. faktycznie rtęciowy. o Panie!
buninka...gdzie Ty takiego męża znalazłaś, że Ci nawet obiady gotuje ;) ??:P

