Widok
Parada infamisów
Pojawiają się w mediach nawoływania by nie obciążać dzieci odpowiedzialnością za czyny rodziców. Wydawałoby się, że to rozsądny postulat. Ale nie do końca - przecież dzieci resortowe nie wzięły się znikąd. Poza tym, przyjrzyjmy się temu bliżej - dlaczego mówi się tylko o tej jednej stronie medalu, skoro medal ma dwie strony ? Popatrzmy na problem od strony rodziców. Czy rodzice podejmując określone działania publiczne biorą pod uwagę konsekwencje jakie to może mieć dla ich dzieci ?
Parafrazując, możemy przypomnieć całkiem rozsądne hasło - Hańba na was i na dzieci wasze. Nie należy więc się dziwić, że nieprzemyślane i niegodne zachowanie rodziców odbija się potem na dzieciach. Na tym polega rola tradycji.
Weźmy np. skandaliczne zachowanie Bronisława Komorowskiego nagradzającego generalskimi szlifami kapciowego z BOR, Mariana Janickiego, Inne, równie żenujące występy tego nieszczęśnika darujmy sobie. I co sobie myślał pan Komorowski, że takie skandaliczne zachowania przejdą niezauważone ? Czy można się potem dziwić, że zasadne uczucie antypatii do BK przenosi się potem na stosunek do jego dzieci? Ludzie przecież pamiętają, że jabłko niedaleko pada od jabłoni. Że co ? Że stereotyp ? Stereotypy niejednokrotnie ludziom życie uratowały. Po to zresztą są.
Parafrazując, możemy przypomnieć całkiem rozsądne hasło - Hańba na was i na dzieci wasze. Nie należy więc się dziwić, że nieprzemyślane i niegodne zachowanie rodziców odbija się potem na dzieciach. Na tym polega rola tradycji.
Weźmy np. skandaliczne zachowanie Bronisława Komorowskiego nagradzającego generalskimi szlifami kapciowego z BOR, Mariana Janickiego, Inne, równie żenujące występy tego nieszczęśnika darujmy sobie. I co sobie myślał pan Komorowski, że takie skandaliczne zachowania przejdą niezauważone ? Czy można się potem dziwić, że zasadne uczucie antypatii do BK przenosi się potem na stosunek do jego dzieci? Ludzie przecież pamiętają, że jabłko niedaleko pada od jabłoni. Że co ? Że stereotyp ? Stereotypy niejednokrotnie ludziom życie uratowały. Po to zresztą są.
Już ci nie raz wspominałem, że nie posiadasz umiejętności ZROZUMIAŁEGO przekazu myśli.
Mimo lingwistycznego wykształcenia (a może właśnie na jego skutek) starając się pisać precyzyjnie, piszesz niezrozumiale.
Twój pierwotny (założycielski) wpis brzmiał tak, jakby dzieci ZAWSZE były odpowiedzialne za swoich rodziców.
Paniał?
Mimo lingwistycznego wykształcenia (a może właśnie na jego skutek) starając się pisać precyzyjnie, piszesz niezrozumiale.
Twój pierwotny (założycielski) wpis brzmiał tak, jakby dzieci ZAWSZE były odpowiedzialne za swoich rodziców.
Paniał?
A jakie to prawo czy tradycja stała się inspiracją do wysuwania takiej karkołomnej "myśli", by dziedziczyć odpowiedzialność za czyny rodziców ?
Może warto zadać także pytanie : do jakiej tradycji odwołuje się ta wasza IV RP ? Mówi się że chcecie być kontynuatorem najlepszych polskich tradycji.
Nacjonalistyczni mądrale, wykażcie się.
Może warto zadać także pytanie : do jakiej tradycji odwołuje się ta wasza IV RP ? Mówi się że chcecie być kontynuatorem najlepszych polskich tradycji.
Nacjonalistyczni mądrale, wykażcie się.
Łowco, bzdurzysz i w dodatku wykręcasz kota ogonem.
W pokrętny sposób usprawiedliwiasz prawo do bezkarnego najeżdżania na dzieci przeciwników politycznych i odgrywania się za nazwisko.
'(...) całkiem rozsądne hasło - Hańba na was i na dzieci wasze. Nie należy więc się dziwić, że nieprzemyślane i niegodne zachowanie rodziców odbija się potem na dzieciach. Na tym polega rola tradycji (...)'.
... koniec cytatu; o czym to według Ciebie jest - o krasnoludkach (sorry, MtF)?! I co to w ogóle za podejście? Nie czas byłby już wyrosnąć z mentalności kargulowo-pawlakowej? To może bawić na ekranie, w życiu zawęża horyzont i generuje kretyńskie tradycje wzajemnych niechęci.
Mam alergię na pana Ziobrę - nie trawię faceta, ale nie wyobrażam sobie, aby w jakikolwiek sposób przenosić tę niechęć na Jego synów. I wypominać im, że maja tatę takiego czy innego, w związku z czym worki pokutne powinni nosić do końca życia i jeden dzień dłużej...
To samo dotyczy córek p. Jaworskiego, którego też nie znoszę ani dzieci p. Kołakowskiej, o której zdanie mam chyba jeszcze gorsze niż o posłance Pawłowicz...
Rodzice to rodzice. Dzieci to dzieci, nawet jeśli już dorosły i w taki czy inny posób kontynuuja tradycje czy punkt widzenia i życia rodziców. Są odrębnymi bytami, autonomicznymi jednostkami. Koniec. Kropka.
Ps. Nie mam ani grama szacunku dla ludzi, którzy nie mogąc podgryźć rodziców albo próbując jeszcze mocniej im dokopać, dobieraja sie do ich dzieci. To jest małostkowe, wredne sku...wo. Tyle.
'(...) całkiem rozsądne hasło - Hańba na was i na dzieci wasze. Nie należy więc się dziwić, że nieprzemyślane i niegodne zachowanie rodziców odbija się potem na dzieciach. Na tym polega rola tradycji (...)'.
... koniec cytatu; o czym to według Ciebie jest - o krasnoludkach (sorry, MtF)?! I co to w ogóle za podejście? Nie czas byłby już wyrosnąć z mentalności kargulowo-pawlakowej? To może bawić na ekranie, w życiu zawęża horyzont i generuje kretyńskie tradycje wzajemnych niechęci.
Mam alergię na pana Ziobrę - nie trawię faceta, ale nie wyobrażam sobie, aby w jakikolwiek sposób przenosić tę niechęć na Jego synów. I wypominać im, że maja tatę takiego czy innego, w związku z czym worki pokutne powinni nosić do końca życia i jeden dzień dłużej...
To samo dotyczy córek p. Jaworskiego, którego też nie znoszę ani dzieci p. Kołakowskiej, o której zdanie mam chyba jeszcze gorsze niż o posłance Pawłowicz...
Rodzice to rodzice. Dzieci to dzieci, nawet jeśli już dorosły i w taki czy inny posób kontynuuja tradycje czy punkt widzenia i życia rodziców. Są odrębnymi bytami, autonomicznymi jednostkami. Koniec. Kropka.
Ps. Nie mam ani grama szacunku dla ludzi, którzy nie mogąc podgryźć rodziców albo próbując jeszcze mocniej im dokopać, dobieraja sie do ich dzieci. To jest małostkowe, wredne sku...wo. Tyle.
" Nie mam ani grama szacunku dla ludzi, którzy nie mogąc podgryźć rodziców albo próbując jeszcze mocniej im dokopać, dobieraja sie do ich dzieci. To jest małostkowe, wredne sku...wo. Tyle."
To zabawne stwierdzenie świadczące o zupełnym odlocie od rzeczywistośći.
Czy ktoś musi podgryzać Komorowskiego ? Sam się skompromitował ostatecznie. Ktoś musi podgryzać Tuska ? Sam uciekł do Brukseli z obawy przed odpowiedzialnością.
Zapomniał Kali jak to jest, jak najeżdzano na córkę L.Kaczyńskiego czy na córkę Dudy, osoby zupełnie niezainteresowane medialnym celebrytyzmem?
To zabawne stwierdzenie świadczące o zupełnym odlocie od rzeczywistośći.
Czy ktoś musi podgryzać Komorowskiego ? Sam się skompromitował ostatecznie. Ktoś musi podgryzać Tuska ? Sam uciekł do Brukseli z obawy przed odpowiedzialnością.
Zapomniał Kali jak to jest, jak najeżdzano na córkę L.Kaczyńskiego czy na córkę Dudy, osoby zupełnie niezainteresowane medialnym celebrytyzmem?
@ Jaq, squirrel , sadyl
Oczywiście macie racje, ze dzieci jako odrębne od rodziców byty nie mogą ponosić odpowiedzialności za czyny rodziców.
Ma racje także Ratlerek, który twierdzi, ze haniebne postępki pojedynczych osób okrywają hańbą całe rody. Wyobraźcie sobie bowiem niczemu niewinną studentkę prawa Kingę Dudę, która siedzi na wykładzie prawa konstytucyjnego. Przecież na jej miejscu każdy z nas zapadlby się pod ziemię. Mieć ojca, który publicznie głosi pogardę wobec Polaków, a konstytucję ma tak głęboko w dooopie, a za kilka lat będzie skazany przez Trybunał Stanu za sprzeniewierzenie się złożonej na Konstytucji przysiędze. Jakimze autorytetem dla takiej dziewczyny może być ojciec, który zhańbił nie tylko nazwisko, ale i środowisko z którego się wywodzi ?
Nie dziwie się zatem zdecydowanym wystąpieniom rodziny Pierwszej Damy, która to zdecydowanie zabiera głos, odcinajac się od hańby którą zięć-prezydent okrywa zacną krakowska rodzinę Kornhauserow,
Oczywiście macie racje, ze dzieci jako odrębne od rodziców byty nie mogą ponosić odpowiedzialności za czyny rodziców.
Ma racje także Ratlerek, który twierdzi, ze haniebne postępki pojedynczych osób okrywają hańbą całe rody. Wyobraźcie sobie bowiem niczemu niewinną studentkę prawa Kingę Dudę, która siedzi na wykładzie prawa konstytucyjnego. Przecież na jej miejscu każdy z nas zapadlby się pod ziemię. Mieć ojca, który publicznie głosi pogardę wobec Polaków, a konstytucję ma tak głęboko w dooopie, a za kilka lat będzie skazany przez Trybunał Stanu za sprzeniewierzenie się złożonej na Konstytucji przysiędze. Jakimze autorytetem dla takiej dziewczyny może być ojciec, który zhańbił nie tylko nazwisko, ale i środowisko z którego się wywodzi ?
Nie dziwie się zatem zdecydowanym wystąpieniom rodziny Pierwszej Damy, która to zdecydowanie zabiera głos, odcinajac się od hańby którą zięć-prezydent okrywa zacną krakowska rodzinę Kornhauserow,
>Czy ktoś musi podgryzać Komorowskiego ? Sam się skompromitował ostatecznie. Ktoś musi podgryzać Tuska ?
Czy ktoś musi podgryzać Dudę ?
Nawet żal się z niego śmiać. Taki ma żałosny uśmieszek trzymając ten torcik otrzymany od półnagiej Dody. Sam się skompromitował do tego stopnia, że w tej sytuacji żadne słowa nie są w stanie wyrazić Himalajów żenady.
Czy ktoś musi podgryzać Dudę ?
Nawet żal się z niego śmiać. Taki ma żałosny uśmieszek trzymając ten torcik otrzymany od półnagiej Dody. Sam się skompromitował do tego stopnia, że w tej sytuacji żadne słowa nie są w stanie wyrazić Himalajów żenady.
Nie mierz wszystkich swoją miarą - nie każdy zieje nienawiścią do innych (tym bardziej do ich dzieci) tylko dlatego, że mają
odmienne od moich poglądy. Piszę zawsze we własnym imieniu i z odpowiedzialnoscią za napisane przez siebie słowa.
Znajdź w sieci choć 1 (słownie - JEDEN) post mojego autorstwa szkalujący którąś z tych pań czy w ogóle - dzieci któregokolwiek z politykow PiS. O córce p. Dudy piszę dopiero teraz, a o córce Kaczyńskich pisałam 6 (słownie - SZEŚĆ) lat temu - z wyrazami współczucia z powodu śmierci Jej rodziców.
Można? Można.
Zastanawiam się za to, kim Ty jesteś - Twój styl coraz bardziej mi sie kojarzy z ludźmi, którzy nie mogąc dokopać moim rodzicom za brak entuzjazmu dla jedynie słusznej partii... dokopywali mnie. Co przeszliśmy to nasze. A po latach ze zdumieniem oglądałam na dzielni tych przejetych niegdyś rolą UBeków, ptysie z MO oraz ich żonki, jak pomykają z baldachimem asystując księdzu podczas Bożego Ciała... A jeszcze później miałam okazję poczytać ich wynurzenia na temat swój, rodziców i naszych znajomych.
I dlatego od tej pory ludzi wykorzystujących nasłabsze ogniwo czyli dzieci do rozgrywek z ich rodzicami uważam za zwyrodniałe, tandetne szuje. Oraz za tchórzy.
Tak mi sie właśnie kojarzysz. Ten sam poziom, podobna retoryka...
Znajdź w sieci choć 1 (słownie - JEDEN) post mojego autorstwa szkalujący którąś z tych pań czy w ogóle - dzieci któregokolwiek z politykow PiS. O córce p. Dudy piszę dopiero teraz, a o córce Kaczyńskich pisałam 6 (słownie - SZEŚĆ) lat temu - z wyrazami współczucia z powodu śmierci Jej rodziców.
Można? Można.
Zastanawiam się za to, kim Ty jesteś - Twój styl coraz bardziej mi sie kojarzy z ludźmi, którzy nie mogąc dokopać moim rodzicom za brak entuzjazmu dla jedynie słusznej partii... dokopywali mnie. Co przeszliśmy to nasze. A po latach ze zdumieniem oglądałam na dzielni tych przejetych niegdyś rolą UBeków, ptysie z MO oraz ich żonki, jak pomykają z baldachimem asystując księdzu podczas Bożego Ciała... A jeszcze później miałam okazję poczytać ich wynurzenia na temat swój, rodziców i naszych znajomych.
I dlatego od tej pory ludzi wykorzystujących nasłabsze ogniwo czyli dzieci do rozgrywek z ich rodzicami uważam za zwyrodniałe, tandetne szuje. Oraz za tchórzy.
Tak mi sie właśnie kojarzysz. Ten sam poziom, podobna retoryka...