Widok

Pierwsze weto Dudy

Duda zawetował dzis nie wiedzieć czemu ważną dla tysięcy Polaków i dobrą ustawę dotyczącą uzgadniania płci.
Pierwsze weto Dudy nie potwierdza wiec "dobrej zmiany dla Polski", przeciwnie : wskazuje, ze motywem działania Dudy będzie pogarda wobec rzeczywistych problemów ludzi.
Duda miał szanse wykazać sie empatią i pokazać ze szanuje inne poglądy i chce by Polska była państwem przyjaznym dla swoich obywateli. Będąc jednak podporządkowanym swoim bezpośrednim mocodawcom ślepo wykonał wydane mu polecenie.
Przy tym ograniczeniu i poddaniu nie ma miejsca na myślenie o prawdziwych ludzkich problemach.

Nietolerancja, buractwo i ciasnota horyzontów to prawdziwy obraz tej prezydentury.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10
> Ta kreatura

Drzewko wątku sie już spłaszczyło, zatem bądź łaskaw sprecyzować, jaki wpis komentujesz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skydiver, daj spokój.
Ta kreatura jest tym co nie znosi: katoli, gejów, transów, muzułmanów i żałosnych mniejszości.
Dla tej kreatury świat jest prosty. A ludzi można bardzo łatwo posegregować.
Następny krok, no Ardash...... śmiało, śmiało, byli już w historii tacy co segregowali.

Niestety nie mogę życzyć ci dobrego snu. Dla mnie po tym co napisałeś przestajesz istnieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@sadyl
A ja sobie życzę, i to nie dlatego ze mniejszości nie mają sie uczyć polskiego.

Niezłomność Dudy jak widać sięga tak daleko, ze mogą ją objąć swym wzrokiem tylko prawdziwi Polacy. Jednym zgrabnym rzutem do kosza Duda w ostatniej chwili obronił Polskę przed inwazją i zalewem kaszubszczyzny.
Ustawa w żadnym stopniu nie negowała art 27 Konstytucji Rzeczypospolitej, mówiła o dopuszczalności drugiego języka.

Obecnie mozna przeciez obce nazwy stosować na tablicach drogowych, takze unormowanych prawem drogowym zgodnym z Konstytucją. Pełno jest ich na Kaszubach.

Jak na razie Duda używa weta z gracją ślepca z maczetą.
Buractwo i szmaciarstwo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Estonia.... Jaki prezydent takie priorytety.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Akurat o Polaków na Litwie na razie bym się nie martwił. Gorzej niż za prezydentury Komorowskiego być nie może. Prezydent Litwy ma swoje służby i dyplomacje i doskonale wiedziała co to za jeden. W 2012 ostentacyjnie odmówiła przyjazdu do Warszawy na osobiste zaproszenie Komorowskiego. A Duda ma koncepcję współpracy z państwami bałtyckimi. Prawdziwą koncepcję. Zasygnalizował to wybierając Estonię jako pierwszy cel podróże zagranicznej. Na tym polu może zatem być tylko lepiej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
> ustawa miała umożliwić

Umożliwić, czy nakazać?
Bo, jak wskazałem powyżej, możliwe jest to już obecnie, bez tworzenia sztucznych ustawowych bytów

> miała dopuścić języki mniejszości do oficjalnej korespondencji urzędowej.

Art 27 Konstytucji RP:
"W Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski."

Nikt nikomu nie zabrania posługiwania się na co dzień dowolnym językiem.
Nawet jeśli jest to czukocki czy suahili.
A to, czy się w tym języku dogada w dowolnym urzędzie, to już jego problem.

> Duda (..) zakwestionował brak oszacowania skutków finansowych dla budżetów powiatów i gmin związanych z wprowadzeniem i używaniem na ich obszarach języka pomocniczego.

I słusznie.
Ja sobie nie życzę utrzymywania dodatkowych urzędasów, posługujących się np. romskim, arabskim czy jidisz tylko dlatego, że jakiemuś bambusowi nie chce się jeżyka uczyć ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dobre pytanie ...... ustawa miała umożliwić organom gminy i powiatu używanie dwujęzycznych dokumentów oraz zwracanie się do organizacji mniejszości narodowych i etnicznych z pismami dwujęzycznymi.
Czyli miała dopuścić języki mniejszości do oficjalnej korespondencji urzędowej. Doprawdy nie wiem, komu to przeszkadzało.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sorki... ale na ile się orientuję, to nikt nie dyskryminuje języka kaszubskiego.
Urzędasy MUSZĄ (przynajmniej co któryś) kumać kaszebści. Nazwy są dwujęzyczne (w wypadku Budyniowa akurat niepotrzebnie). Są szkoły uczące po kaszubsku. Ba.. nawet jest kierunek na UG (tak słyszałem).
A czasami, jak mam wenę, to sobie włączam Radio Kaszuby w aucie :D

CO zmieniała ustawa, którą Duda odrzucił?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamy dziś kolejne weto dudy.
Zupełnie niemarionetkowy i bezpartyjny prezydent wyrzucił dziś ustawę i mniejszościach narodowych.

Ustawa dawała możliwość używania języka pomocniczego i dotyczyła czterech powiatów w kraju: dwóch zamieszkiwanych przez Kaszubów i po jednym, gdzie mieszka mniejszość białoruska i litewska.
Możliwość używania obok języka urzędowego, języka mniejszości - jako pomocniczego - była najważniejszą zmianą wynikającą z noweli.

Duda (arytmetyk znany powszechnie z sumowania sum w prognozie kosztów obniżenia wieku emerytalnego przedstawionej Parlamentowi z wnioskiem o referendum) zakwestionował brak oszacowania skutków finansowych dla budżetów powiatów i gmin związanych z wprowadzeniem i używaniem na ich obszarach języka pomocniczego.

Wywalenie tej ustawy do kosza sprawia, że siła domagania się traktowania w odpowiedni sposób Polaków na Litwie spadła Polsce w ten sposób do zera.

Czy można być aż tak bezgranicznie głupim, aby nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji swoich decyzji ?

Okazuje się, że tak. Bo wściekłość przesłania myślenie.
A czym to Kaszubi tak podpadli Dudzie ?
No przecież nie tym, że są jedyną pomarańczową plamą na granatowo-burej wyborczej mapie Polski.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
No nic. Trzeba się zacząć dokształcać w dziedzinie ubezpieczeń :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
> Pewnie ubezpieczenie było na kwoty dużo niższe.

Możliwe. Tam, gdzie robię tego typu ubezpieczenia max to 350 k€ Przy kilku poważnych odszkodowaniach, SU może się wyczerpać.
Aczkolwiek bardziej jestem skłonny sądzić, że szpitale te zabiła składka za doubezpieczenie (można to zrobić, kiedy SU jest bliska wyczerpania, w trakcie trwania polisy) i za kolejny rok ubezpieczenia OC :D

Jest też inny wariant: Ubezpieczyciel jest zwolniony z pokrycia szkody z OC, jeśli szkoda nastąpiła z winy umyślnej lub w wyniku rażącego zaniedbania (np. lekarz był na bani).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> O obecnych pewnie musiałoby zadbać państwo.

No i widać, jak dba.
Nieprzypadkowo składki ZUS i NFZ pobierane są łącznie. TO jest symbioza ;)
ZUS odpala działkę NFZ-owi, żeby zminimalizować ilość własnych świadczeniobiorców ;]

JKM kiedyś powiedział: ZUS z pewnością jest instytucją przestępczą, ale nie można nazwać jej zorganizowaną. :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ sadyl:
>Tak zupełnie btw: jest wiele zawodów w Polsce, dla których ubezpieczenie OC jest obowiązkowe.

Po prostu skojarzyło mi się ze szpitalami, które popadły w tarapaty finansowe w związku z koniecznością wypłaty odszkodowań. Pewnie ubezpieczenie było na kwoty dużo niższe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ Aradash:
Obecnie emeryci płacą składkę zdrowotną. Chodziło mi o to, kto zadba o ich zdrowie jeśli nie będzie ich stać na opłacenie prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Sadyl podał przykładowe rozwiązanie w odniesieniu do przyszłych emerytów (umowa wieloletnia z TU). O obecnych pewnie musiałoby zadbać państwo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@chmurko:

Tak zupełnie btw: jest wiele zawodów w Polsce, dla których ubezpieczenie OC jest obowiązkowe.
Ja też muszę mieć :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@chmurka
ad1. emeryci nie płacą składki... płacili całe życie pracując, składka natomiast jest dla wszystkich stała, i obejmuje dany zakres usług... są różne składki... różne pakiety (obecnie)

ad2. jak gdzieś pisałem, za SOR można wystawiać fakturę obecnemu NFZ-towi w fazie przejściowej... nfz wyjdzie na 0 - a raczej zarobi na tym - i czyjeś życie zostanie uratowane; co do ryzykownych zabiegów... rynek momentalnie to ureguluje :) jeśli w firmie A przy składce 400zł robią skomplikowane chirurgiczne operacje, a w firmie B za tą samą cenę nie, to firma B będzie miała 0 klientów...

-
------
-

oczywiście są idioci, którzy idą do sklepu i mówią:
"-poproszę komputer"
i dostają kawałek metalu, z podzespołami które średnio do siebie pasują, które się nie sprzedają etc. etc...

natomiast normalny myślący człowiek:
-najpierw rozkminia do czego mu ten komputer...
-jakie parametry powinien mieć żeby wystarczył do powyższego zastosowania
-warto również dowiedzieć się na ile lat ~starczy przy tym konkretnym zastosowaniu
-następnie rozkminia opinie w necie o różnych firmach i producentach
-na koniec wybiera pasujące do siebie podzespoły o takich parametrach jak wyżej, żeby za nic nie przepłacić...

ja personalnie nie rozumiem (w moim mniemaniu) idiotów idących do sklepu z tekstem: 'poproszę pralkę/lodówkę/TV'.... :|
o ile TV można zobaczyć jak wygląda obraz, to w ŻADNYM innym sprzęcie już sprawdzić funkcjonalności się nie da ;)
podejrzewam również, że takich ludzi jest niezmiernie mało, i z każdym miesiącem coraz mniej...

podejrzewam również, że GDYBY ludzie byli zobligowani wydawać SWOJE pieniądze na JEDNEGO Z WIELU ubezpieczycieli, zrobili by podobnie jak ja przy kupowaniu PCta...
w przypadku NFZ zwyczajnie takiej możliwości nie ma... nie można niestety zrezygnować ze świadczeń NFZ i ZUS... a paru już próbowało...
skoro istnieje wybór, to firmy muszą o klientów walczyć - NFZ i ZUS nie musi :) efekty widać... jedni stawiają pałace, drugim odpada tynk ze ścian, a obie 'instytucje' są bankrutami...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Kwestia wysokości składki w zależności od wieku i stanu zdrowia.

Obecnie tak jest np. w przypadku np. ubezpieczeń na życie. Ale można zryczałtować składkę zawierając umowę wieloletnią. Zmiana stanu zdrowia w trakcie trwania polisy nie odnosi żadnego skutku. TU nie może się jednostronnie z umowy wycofać, dopóki Klient opłaca składkę.

> Nie wiem, czy prywatne podmioty będą chętne np. do prowadzenia SOR-ów

Akurat medycynę ratunkową pozostawiłbym w rękach państwa, wbrew doktrynie ;)
Kwestią dyskusyjną jest, czy koszt powinien ponosić pacjent (lub jego ubezpieczalnia) czy Skarb Państwa.

> Pewnie można się ubezpieczyć od ewentualnych błędów skutkujących wypłatą odszkodowań

Nie można a wręcz trzeba. Ubezpieczenie OC podmiotów udzielających świadczeń medycznych, lekarzy i pielęgniarek jest w Polsce obowiązkowe (podobnie jak OC auta). Inne zawody np. masażyści mogą się ubezpieczyć, ale nie muszą. Składki są śmieszne. Np. OC masażysty na sumę 25 k€/50 k€ (jedno/wszystkie zdarzenia) to roczny koszt rzędu 150 zł.
Ale już ubezpieczenie dentysty czy chirurga plastycznego może kosztować tysiące lub nawet kilkanaście tys zł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli chodzi o służbę zdrowia, to widzę co najmniej dwa problemy:
1. Kwestia wysokości składki w zależności od wieku i stanu zdrowia. W przypadku emerytów, jak również osób chorych składka mogłaby być niewspółmierna do ich dochodów. Wszystko będzie pięknie działać, dopóki będziemy w miarę zdrowi. Jak zaczniemy chorować, to nie będzie chętnych na ubezpieczanie nas za składkę, jaką jesteśmy w stanie zapłacić.
2. Kwestia dostępności niektórych świadczeń. Nie wiem, czy prywatne podmioty będą chętne np. do prowadzenia SOR-ów, czy wykonywania ryzykownych operacji. Pewnie można się ubezpieczyć od ewentualnych błędów skutkujących wypłatą odszkodowań, ale po co się bawić w coś takiego, kiedy można robić coś mniej ryzykownego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
państwo, oczywiście wydaje w sposób po prawej na dole....

CUDZE pieniądze, na CUDZE potrzeby

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> nie wszystkie kobiety pracują "w biedrze za 1500"

Celowo dałem przykład faceta zarabiającego"na rękę" ok. 3 kzł i żony zasuwającej w Biedrze - bo dla takich par utrata zasiłku macierzyńskiego jest najbardziej bolesna. Ludzie zarabiający znacząco więcej, planując dziecko, mogą się do tego finansowo przygotować, tworząc sobie rezerwę na czas niezdolności żony do pracy (jeśli ta koniecznie chce pracować oczywiście) i nie dając w ten sposób zarobić żadnemu TU ;)
Choć znając rynek ubezpieczeń, wiem, że koszty administracyjne ponoszone przez TU +jego zysk jest niczym do kosztów ZUS-u i NFZ-u (mimo permanentnego bycia pod finansową kreską obu tych instytucji).

Wszyscy znają chyba cztery sposoby (oszczędnego i celowego) wydawania pieniędzy?
Jeśli nie, zapraszam tu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry