Widok
posiadacz roweru i psa napisał(a):
> mirakula
>
> Czy chcesz jeździć z psem codziennie odp.tak
> Jeśli tak to
> Ile kilometrów robisz każdego dnia aktualnie rowerem 15-20
> Jakimi trasami chcesz jeździć z psem -łaki boczne drogi zadko sciezki rowerowe
> Zakładasz że pies będzie biegł z przodu czy z boku i tu jest dylemat nie wiem jak jest lepiej
> Zdajesz sobie sprawę, że jak przyzwyczaisz psa to będzie się
> tego domagał i stanie się to Twoim obowiązkiem -od dnia zakupu psa tej rasy przyjelam na siebie obowiazek zajmowania sie nim szkolenia i mam zamiar go przyzwyczaic aby mogl spedzac jak najwiecej czasu w ruchu
> mirakula
>
> Czy chcesz jeździć z psem codziennie odp.tak
> Jeśli tak to
> Ile kilometrów robisz każdego dnia aktualnie rowerem 15-20
> Jakimi trasami chcesz jeździć z psem -łaki boczne drogi zadko sciezki rowerowe
> Zakładasz że pies będzie biegł z przodu czy z boku i tu jest dylemat nie wiem jak jest lepiej
> Zdajesz sobie sprawę, że jak przyzwyczaisz psa to będzie się
> tego domagał i stanie się to Twoim obowiązkiem -od dnia zakupu psa tej rasy przyjelam na siebie obowiazek zajmowania sie nim szkolenia i mam zamiar go przyzwyczaic aby mogl spedzac jak najwiecej czasu w ruchu
GER napisał(a):
> Po co dołujecie dziewczynę, jak nie macie co do roboty to jazda
> po TPK.
> Jakoś tam prawie nigdy nikogo nie widzę. Teraz rozumie dlaczego
> las jest niezaludniony przez bikerów, bo wszyscy siedzą przy
> kompie i martwią się jak pomóc dziewczynie:)
DZieki ja jestem bardzo odporna na ich wrzuty ci z treka raczej niczego do tematu nie wniesli bo sie na nim wogle nie znaja a na rowerki teraz nie wsiadaja bo deszczyk pada:) jeszcze im sie sprzet popsuje:)
> Po co dołujecie dziewczynę, jak nie macie co do roboty to jazda
> po TPK.
> Jakoś tam prawie nigdy nikogo nie widzę. Teraz rozumie dlaczego
> las jest niezaludniony przez bikerów, bo wszyscy siedzą przy
> kompie i martwią się jak pomóc dziewczynie:)
DZieki ja jestem bardzo odporna na ich wrzuty ci z treka raczej niczego do tematu nie wniesli bo sie na nim wogle nie znaja a na rowerki teraz nie wsiadaja bo deszczyk pada:) jeszcze im sie sprzet popsuje:)
mirakula napisał(a):
> od dnia
> zakupu psa tej rasy przyjelam na siebie obowiazek zajmowania
> sie nim szkolenia i mam zamiar go przyzwyczaic aby mogl spedzac
> jak najwiecej czasu w ruchu
Bardzo ładnie mam madzieję, że tak będzie.
Gratuluje postanowienia codziennej jazdy z psem ale to będzie bardzo trudne. W letnie upały piesek za dużo nie pobiegnie w deszcz wiatr czy śnieg problem będzie bardziej po Twojej stronie.
Chcesz jeździć po łąkach. Dla psa i innych rowerzystów to bardzo dobrze tylko gdzie w 3-mieście są obenie łąki ?
> > Zakładasz że pies będzie biegł z przodu czy z boku i tu jest
> dylemat nie wiem jak jest lepiej
Trzeba się nieźle napracować (wyszkolenie psa) i mieć odpowiedni osprzęt, żeby pies biegł z przodu. Poza tym przy odrobinie nieuwagi można rozjechać własnego psa.
Powiedzmy sobie jednak szczerze jazda z psem przyczepionym do roweru stwarza duże zagrożenie dla właściciela, psa i innych rowerzystów.
> od dnia
> zakupu psa tej rasy przyjelam na siebie obowiazek zajmowania
> sie nim szkolenia i mam zamiar go przyzwyczaic aby mogl spedzac
> jak najwiecej czasu w ruchu
Bardzo ładnie mam madzieję, że tak będzie.
Gratuluje postanowienia codziennej jazdy z psem ale to będzie bardzo trudne. W letnie upały piesek za dużo nie pobiegnie w deszcz wiatr czy śnieg problem będzie bardziej po Twojej stronie.
Chcesz jeździć po łąkach. Dla psa i innych rowerzystów to bardzo dobrze tylko gdzie w 3-mieście są obenie łąki ?
> > Zakładasz że pies będzie biegł z przodu czy z boku i tu jest
> dylemat nie wiem jak jest lepiej
Trzeba się nieźle napracować (wyszkolenie psa) i mieć odpowiedni osprzęt, żeby pies biegł z przodu. Poza tym przy odrobinie nieuwagi można rozjechać własnego psa.
Powiedzmy sobie jednak szczerze jazda z psem przyczepionym do roweru stwarza duże zagrożenie dla właściciela, psa i innych rowerzystów.
Ja miałem nie tak dawno owczarka niemieckiego.
Oto moje uwagi:
Pies nawiązany nie powinien biec obok rowerzysty, on sam dopasowuje sobie tempo biegu. Dlatego też powinien biec sam bez smyczy.
Druga sprawa to: ciepło mi sie robi jak widzę biegnącego psa obok rowerzysty i to po twardym podłożu lub po asfalcie.
Po dłuższym takim biegu pies ma zdarte poduszki u łap i później ma poważny problem i wizyta u weterynarza.
Ja zawsze wybierałem takie miejsce gdzie nie ma szosy i ludzi, a pies biegał zawsze sam, pod warunkiem, że jest zdyscyplinowany.
Oto moje uwagi:
Pies nawiązany nie powinien biec obok rowerzysty, on sam dopasowuje sobie tempo biegu. Dlatego też powinien biec sam bez smyczy.
Druga sprawa to: ciepło mi sie robi jak widzę biegnącego psa obok rowerzysty i to po twardym podłożu lub po asfalcie.
Po dłuższym takim biegu pies ma zdarte poduszki u łap i później ma poważny problem i wizyta u weterynarza.
Ja zawsze wybierałem takie miejsce gdzie nie ma szosy i ludzi, a pies biegał zawsze sam, pod warunkiem, że jest zdyscyplinowany.
GER
Pies biegnący bez smyczy przy rowerze to teoretycznie najlepsze rozwiązanie ale w praktyce może nas spotkać niemiła niespodzianka
§ 1 ust. 2. Właściciel lub dzierżyciel psa zobowiązany jest ponadto do
wyprowadzania psa na spacer wyłącznie na smyczy. W pomieszczeniach wspólnego użytku
w budynkach wielomieszkaniowych, takich jak windy, korytarze, klatki schodowe,
prowadzenie psów może mieć miejsce wyłącznie na smyczy
i w kagańcu.
Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko wtedy, gdy pies jest w kagańcu
oraz w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i tylko, gdy opiekun psa ma
możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem.
Mam jednak nieodparte wrażenie że piesek na smyczy na ścieżce też podpada pod mandacik.
mirakula
Mam wrażenie że jesteś bardzo młoda i długo nie pojeździsz ze swoim pieskiem, którego niedawno dostałaś.
Zadałem Ci pytania bo trudno jest radzić coś komuś kto wstawi na forum – mam psa i nie wiem jak go przyczepić do roweru.
Zadajesz pytanie na forum gdzie różne docinki są na porządku dziennym, a potem się denerwujesz.
Nie radzę robić czegoś na siłę czyli w tym przypadku jeśli nie ma tras dla psa przy rowerze to się go nie męczy.
Pies biegnący bez smyczy przy rowerze to teoretycznie najlepsze rozwiązanie ale w praktyce może nas spotkać niemiła niespodzianka
§ 1 ust. 2. Właściciel lub dzierżyciel psa zobowiązany jest ponadto do
wyprowadzania psa na spacer wyłącznie na smyczy. W pomieszczeniach wspólnego użytku
w budynkach wielomieszkaniowych, takich jak windy, korytarze, klatki schodowe,
prowadzenie psów może mieć miejsce wyłącznie na smyczy
i w kagańcu.
Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko wtedy, gdy pies jest w kagańcu
oraz w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i tylko, gdy opiekun psa ma
możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem.
Mam jednak nieodparte wrażenie że piesek na smyczy na ścieżce też podpada pod mandacik.
mirakula
Mam wrażenie że jesteś bardzo młoda i długo nie pojeździsz ze swoim pieskiem, którego niedawno dostałaś.
Zadałem Ci pytania bo trudno jest radzić coś komuś kto wstawi na forum – mam psa i nie wiem jak go przyczepić do roweru.
Zadajesz pytanie na forum gdzie różne docinki są na porządku dziennym, a potem się denerwujesz.
Nie radzę robić czegoś na siłę czyli w tym przypadku jeśli nie ma tras dla psa przy rowerze to się go nie męczy.