Widok
C L A R I C E ... ( i TY APOCALYPSE czytaj jeśli tylko chcesz...Bo CIEBIE do niczego zmusić nie podobna...)...
.
...szczerze mówiąc( i pisząc jak kto woli)- rozbawiła mnie Twoja Clarice'owa dedukcja...Ale właśnie tak miało być...Ja juz dawno temu "zrozumiałem" -co to jest CHAOS...co to jest APOCALYPSE...Do Twojej świadomości jednak nic nie dotarło-choć podświadomość odebrała prawidłowo ten przekaz ...
...I tak właśnie miało być...
Nie mogę spotkać ja -Kiwdul NNeb- li tylko w lustrze twarzy Apocalypse...bo ONA jest wszędzie...w każdym z NAS...Ale być może lepiej wytłumaczy Twe wątpliwości ONA SAMA...(jeśli tylko zechce...)..
Nie uważnie jednak śledziłaś zdania płynące z tych stron...Na pewno to nie żadna JEJ PRZYJAŻŃ ukierunkowana na mnie ... To jedynie zauważalna wątpliwość WASZYCH I NAWET MOICH SŁÓW WYPOWIEDZIANYCH NA GŁOS zrodziła kontrreakcje...
Nic więcej...
(nie mogę już pisać dłużej...bo uśmiech garnie się do mnie, a powinienem go teraz odpędzać-bo jednak nie na miejscu jest w tej chwili...)
pa!
...i tak tego nie zrozumiesz...bo i ja tak mało rozumiem...
.
...szczerze mówiąc( i pisząc jak kto woli)- rozbawiła mnie Twoja Clarice'owa dedukcja...Ale właśnie tak miało być...Ja juz dawno temu "zrozumiałem" -co to jest CHAOS...co to jest APOCALYPSE...Do Twojej świadomości jednak nic nie dotarło-choć podświadomość odebrała prawidłowo ten przekaz ...
...I tak właśnie miało być...
Nie mogę spotkać ja -Kiwdul NNeb- li tylko w lustrze twarzy Apocalypse...bo ONA jest wszędzie...w każdym z NAS...Ale być może lepiej wytłumaczy Twe wątpliwości ONA SAMA...(jeśli tylko zechce...)..
Nie uważnie jednak śledziłaś zdania płynące z tych stron...Na pewno to nie żadna JEJ PRZYJAŻŃ ukierunkowana na mnie ... To jedynie zauważalna wątpliwość WASZYCH I NAWET MOICH SŁÓW WYPOWIEDZIANYCH NA GŁOS zrodziła kontrreakcje...
Nic więcej...
(nie mogę już pisać dłużej...bo uśmiech garnie się do mnie, a powinienem go teraz odpędzać-bo jednak nie na miejscu jest w tej chwili...)
pa!
...i tak tego nie zrozumiesz...bo i ja tak mało rozumiem...
.
NIEZADOWOLONY
Zgadzam sie z Twoim spostrzeżeniem-NIGDY "władza" nie może wykorzystywać swych uprawnień w taki sposób, jak to niekiedy niestety bywa ( i ja spotkałem się z takimi ciągnotami, ale ze strony Policji)! Dlatego przyłączam sie do Twego apelu !!!
...patrzmy im na ręce i informujmy sie wzajemnie o tych dewiacjach!!!
...nie bądźmy milczący!!!
.
...patrzmy im na ręce i informujmy sie wzajemnie o tych dewiacjach!!!
...nie bądźmy milczący!!!
.
Zwierz...
...tak-to przecież oczywiste, że moim celem (i uświadomionym -zaręczam Ci !) jest bycie SZCZĘŚLIWYM...ale na pewno nie pisanie tutaj pomoże mi w osiagnięciu TEGO właśnie CELU!!!
I to wiem i tego jestem świadom (dlatego tak, a nie inaczej napisałem do UPADŁEGO ANIOŁA)
Tutaj...tutaj nie mam żadnego celu...poza ...pisaniem...
byc może wyda sie to wszystko niezbyt logiczne...Ale nie zawsze LOGIKA jest miernikiem jakiejkolwiek WAŻNOŚCI i ...CZEGOKOLWIEK...
Uważam, że BÓG istnieje i nie jest wymysłem ludzkiej tęsknoty, albo też strachu przed czymś czego nie znali lub nawet jeszcze nie znają...Masz wybitnie naukowe podejście do religii ( a nie przecze, że nie wolno Ci takowego mieć...)
Ale dzisiaj nie mam zamiaru pisać na tak poważne tematy( w głowie mam bardziej przyziemne myśli, które powinienem za chwilę zrealizować...)...to wanna i odpowiedż pewnej bezdusznej firmie...
...NADZIEJA...
...tak-jakże straszne są złamane obietnice...Tym bardziej przeszywające bólem, im dłużej czekamy na niezrealizowanie tych naszych ...pragnień...
Ale...ale jak gaśnie LATARNIA...to niech tylko BÓG ma NAS biednych w opiece...bo już żadna fizyczna siła nie zdoła NAM POMÓC...
.
I to wiem i tego jestem świadom (dlatego tak, a nie inaczej napisałem do UPADŁEGO ANIOŁA)
Tutaj...tutaj nie mam żadnego celu...poza ...pisaniem...
byc może wyda sie to wszystko niezbyt logiczne...Ale nie zawsze LOGIKA jest miernikiem jakiejkolwiek WAŻNOŚCI i ...CZEGOKOLWIEK...
Uważam, że BÓG istnieje i nie jest wymysłem ludzkiej tęsknoty, albo też strachu przed czymś czego nie znali lub nawet jeszcze nie znają...Masz wybitnie naukowe podejście do religii ( a nie przecze, że nie wolno Ci takowego mieć...)
Ale dzisiaj nie mam zamiaru pisać na tak poważne tematy( w głowie mam bardziej przyziemne myśli, które powinienem za chwilę zrealizować...)...to wanna i odpowiedż pewnej bezdusznej firmie...
...NADZIEJA...
...tak-jakże straszne są złamane obietnice...Tym bardziej przeszywające bólem, im dłużej czekamy na niezrealizowanie tych naszych ...pragnień...
Ale...ale jak gaśnie LATARNIA...to niech tylko BÓG ma NAS biednych w opiece...bo już żadna fizyczna siła nie zdoła NAM POMÓC...
.
Kiwdul
Wydaję mi się , że to co ty nazywasz "logicznym" ja bym nazwał "racjonalnym" a "logika" ma dla mnie (i według definicji naukowej) inne znaczenie.
Cel dla pisania tutaj napewno w tobie istnieje bo inaczej byś tu nie pisał. Może nie uświadamiasz sobie tego celu. Jednym z najczęstszych powodów pisania tutaj jest szeroko pojęte szukanie aprobaty społecznej.
O ile dobrz pamiętam Galileusz powiedział kiedyś coś mniej więcej takiego "idea Boga nie była potrzebna do opisania..." gdy zapytano gdzie jest Bóg w jego teorii.
Ja reprezentuje takie podejście do opisu całej rzeczywistości. Idea Boga nie jest potrzebna do opisania rzeczywistości. A sama idea kogos wszechpotężnego, wszechwiedzącego i wszechwiecznego jest wewnętrznie sprzeczna.
Cel dla pisania tutaj napewno w tobie istnieje bo inaczej byś tu nie pisał. Może nie uświadamiasz sobie tego celu. Jednym z najczęstszych powodów pisania tutaj jest szeroko pojęte szukanie aprobaty społecznej.
O ile dobrz pamiętam Galileusz powiedział kiedyś coś mniej więcej takiego "idea Boga nie była potrzebna do opisania..." gdy zapytano gdzie jest Bóg w jego teorii.
Ja reprezentuje takie podejście do opisu całej rzeczywistości. Idea Boga nie jest potrzebna do opisania rzeczywistości. A sama idea kogos wszechpotężnego, wszechwiedzącego i wszechwiecznego jest wewnętrznie sprzeczna.
Kiwdul
Może nie do końca zgadzam się z marksistowkim podejściem do odkrywania prawd rzeczywistości lecz sądzę, że jeszcze długo ludzie będą tworzyli kolejne przybliżone modele rzeczywistości które nie bęą oddawały całej prawdy. Modele te choć niekompletne to jednak prawdziwe w pewnym określonym przedziale zastosowań.