Widok
C L A R I C E ... ( i TY APOCALYPSE czytaj jeśli tylko chcesz...Bo CIEBIE do niczego zmusić nie podobna...)...
.
...szczerze mówiąc( i pisząc jak kto woli)- rozbawiła mnie Twoja Clarice'owa dedukcja...Ale właśnie tak miało być...Ja juz dawno temu "zrozumiałem" -co to jest CHAOS...co to jest APOCALYPSE...Do Twojej świadomości jednak nic nie dotarło-choć podświadomość odebrała prawidłowo ten przekaz ...
...I tak właśnie miało być...
Nie mogę spotkać ja -Kiwdul NNeb- li tylko w lustrze twarzy Apocalypse...bo ONA jest wszędzie...w każdym z NAS...Ale być może lepiej wytłumaczy Twe wątpliwości ONA SAMA...(jeśli tylko zechce...)..
Nie uważnie jednak śledziłaś zdania płynące z tych stron...Na pewno to nie żadna JEJ PRZYJAŻŃ ukierunkowana na mnie ... To jedynie zauważalna wątpliwość WASZYCH I NAWET MOICH SŁÓW WYPOWIEDZIANYCH NA GŁOS zrodziła kontrreakcje...
Nic więcej...
(nie mogę już pisać dłużej...bo uśmiech garnie się do mnie, a powinienem go teraz odpędzać-bo jednak nie na miejscu jest w tej chwili...)
pa!
...i tak tego nie zrozumiesz...bo i ja tak mało rozumiem...
.
...szczerze mówiąc( i pisząc jak kto woli)- rozbawiła mnie Twoja Clarice'owa dedukcja...Ale właśnie tak miało być...Ja juz dawno temu "zrozumiałem" -co to jest CHAOS...co to jest APOCALYPSE...Do Twojej świadomości jednak nic nie dotarło-choć podświadomość odebrała prawidłowo ten przekaz ...
...I tak właśnie miało być...
Nie mogę spotkać ja -Kiwdul NNeb- li tylko w lustrze twarzy Apocalypse...bo ONA jest wszędzie...w każdym z NAS...Ale być może lepiej wytłumaczy Twe wątpliwości ONA SAMA...(jeśli tylko zechce...)..
Nie uważnie jednak śledziłaś zdania płynące z tych stron...Na pewno to nie żadna JEJ PRZYJAŻŃ ukierunkowana na mnie ... To jedynie zauważalna wątpliwość WASZYCH I NAWET MOICH SŁÓW WYPOWIEDZIANYCH NA GŁOS zrodziła kontrreakcje...
Nic więcej...
(nie mogę już pisać dłużej...bo uśmiech garnie się do mnie, a powinienem go teraz odpędzać-bo jednak nie na miejscu jest w tej chwili...)
pa!
...i tak tego nie zrozumiesz...bo i ja tak mało rozumiem...
.
Samotna
Człowiek potrzebuje celu, wyjaśnienia dlaczego na przykład cierpi, znalezienia uzasadnienia dla bólu który odczówa, potrzebuje też oparcia. I to są powody dla których w umyśle pierwotnego człowieka powstała idea Boga która spełniła jego potrzeby. I tak człowiek stworzył Boga patrząc jak zsyła mu piorun który zapalił drzewo i obdarował społeczność "świętym" ogniem. Tak to się zaczęło, z rozwojem cywilizacji religie stały się bardziej złożone by sprostac rozwojowi myśli. A co jest naprawdę: jedynym celem człowieka jest dążenie do spełnienia potrzeb, a świat jest deterministycznym chaosem.
ododzial psychiatryczny
wielki cien przemknal korytarzem. "auuu" dalo sie slyszec w jednym zamknietym na 4 sztaby pokoiku. Cos przeczuwalo zblizanie sie najgorszego. Cien kitla wylonil sie zza zakretu i spojrzal na wychudzonego czlowieka probujacego przedostac sie przez kraty na pietrze. Gdy postac niby zebraka spostrzegla nieproszonego goscia zerwala swoje polaczenie z drutem kolczastym i rzucila sie do ucieczki. Gdyby nie to iz zawiazana szczelnie w swym kaftanie bezpieczenstwa potknela sie o zle zalozone skarpety bardzo mozliwe ze by sie jej ucieczka udala. Lecz w czasie gdy zbierala zeby z wykafelkowanej podlogi wielki cien dopadl do niej. Nagle zza zakretu pojawil sie drugi cien i widzac pierwszego trzymajacego postac za rekawy i podnoszcego ja na metr ponad ziemie rzekl: "prozac 10 mililitrow, i wsadzic z powrotem do celi siostro"
postacie dramatu: Ifcia - piguła
oraz dr Lecter
uciekal
postacie dramatu: Ifcia - piguła
oraz dr Lecter
uciekal
tuż
Nie oglądajcie się za siebie, nie próbujcie mnie przyłapać w lustrze, nie wsłuchujcie się w odgłosy kroków, których nie było, ten zielony ogon z trójkątem na końcu to nie mój, to ciągłe uczucie czyichś oczu wpitych w wasze plecy zwodzi was, wszystko jest w najlepszzym porzadku, nie ma się czego obawiać. Można bezpiecznie pójść spać...Śpijcie, robaczki. Śpijcie.
Cisza...
Na oddziale cicho. No, oczywiście jest to specyficzna cisza zakładu psychiatrycznego, pełna urywanych oddechów, ciężkich westchnień, przepływających, tuż, prawie, niemal, przeplatających się przez rzeczywistość rojeń i majaków, gdzieś z kąta ledwo słyszalna lecz zajadła dyskusja pomiędzy samym sobą, sobą i tamtą częścią siebie, " zapach psiej sierści" i odgłosy drapania i obgryzania czegoś z nory Zwierzaka, przed zamkniętymi drzwiami gabinetu Doktora wieszak z rozpaczliwie samotną czapką napoleońską, a Pigułę jak zwykle w księżycową noc gdzieś wyniosło....i w tej ciszy- nie ciszy...spod kratki ściekowej wydobyło się tłumione beknięcie. Nikt nie zwrócił na nie uwagi, naokoło działo się przecież tyle inych rzeczy. Był to jedyny obcy dżwięk w klinice TEJ nocy....
Piguło oddziałowa
Wyjeżdżamy razem, moja droga prawa ręko neurochirurga. Dostałem zaproszenie do szpitala w Tworkach na odczyt o postępach w leczeniu zaburzeń neurastenicznych dzięki zastąpieniu inhibitatorów trójpierścieniowych nowymi trankwilizatorami wychwytu zwrotnego melatoniny. Tamtejsi psychiatrzy-pionierzy podobno opracowali ten sposób stosując sprawdzone metody doktora Mengele.
X-em zajmiemy się po powrocie. Oczywiście jeżeli będzie miał więcej szczęścia niż mickiewicz. Myślisz, że przetrwa ZWIERZA NA GŁODZIE?
---- Od jutra Administrowanie Kliniką Bieżnikowania Mózgu (oraz wszelkie Ostatnie Posługi) na czas nieobecności przekazuję w sprawne ręce doktora Lectera. Teraz idę do biblioteki przygotować notatki na seminarium w Tworkach ----
X-em zajmiemy się po powrocie. Oczywiście jeżeli będzie miał więcej szczęścia niż mickiewicz. Myślisz, że przetrwa ZWIERZA NA GŁODZIE?
---- Od jutra Administrowanie Kliniką Bieżnikowania Mózgu (oraz wszelkie Ostatnie Posługi) na czas nieobecności przekazuję w sprawne ręce doktora Lectera. Teraz idę do biblioteki przygotować notatki na seminarium w Tworkach ----