Widok
To się zdarza z tą Pania już któryś raz. Trzeba podejść i powiedzieć coś tej Pani. A synek może powdychac świeżego powietrza przed zaduchem w szkole. Nic mu się nie stanie. Ta Pani czeka aż PKM wjedzie i drzwi się otrzorza wtedy synem wychodzi. Nie rozumiem Pani jej synek zdarzy za to osoby które czekają w kolejce żeby przejechać i zaparkować czekają na następnym ba PKM.
Też tam utknąłem, szlag mnie trafił . Kilkanaście aut nie mogło przejechać. Niedługo na peron wjadą żeby z auta prosto do kolejki wsiadać.
następnym razem rozgniotę na miazgę. Nie tylko ta Pani stała, było tam jeszcze kilka aut po prawej przy parkingu dla rowerów, wszystkie stały do ostatniego momentu , i włączyły awaryjne. Celowo wbiłem się w to wszystko dostawczakiem, żeby zrozumieli , że to nie miejsce na poczekanki i postoje.
następnym razem rozgniotę na miazgę. Nie tylko ta Pani stała, było tam jeszcze kilka aut po prawej przy parkingu dla rowerów, wszystkie stały do ostatniego momentu , i włączyły awaryjne. Celowo wbiłem się w to wszystko dostawczakiem, żeby zrozumieli , że to nie miejsce na poczekanki i postoje.