Widok
Plac zabaw - zachowanie developera
Na osiedlu Królewskim jest problem z placem zabaw. Wielu mieszkańców otrzymało obietnicę, że takie miejsce powstanie- miało nawet być w ubiegłym roku na wiosnę ;-) W tej chwili słyszymy, ze jest z tym problem. W dniu dzisiejszym napisałam na facebooku komentarz w tej sprawie i Chmara usunął mój post i dodatkowo zablokował mnie. Także osoby oglądające ich stronę na facebooku- wszystkie negatywne komentarze są usuwane! Dlatego zdawać się może że wszyscy są zachwyceni ze współpracy- a jest to nieprawda. Dzieci na osiedlu bawią się na ulicach. Jest to bardzo niebezpieczne. Może dojść do wypadku i kto wtedy poniesie odpowiedzialność? Tylko kierowca. A przecież developer miał wyznaczyć i przygotować miejsce dla najmłodszych.
Ok, deweloper naobiecywał gruszek na wierzbie i tyle. Jak takie miejsce ma powstać skoro to jest dla niego strata, kto mu zapłaci za ziemię pod placyk, kto pokryje to, że organizując plac zabaw nie sprzeda na tej ziemi domu, lub mieszkania zwielokrotniając swój zysk? Dziwią mnie takie naiwne roszczenia, deweloper obiecał - jużci za sam kwadrat 10X10 po cenie ziemi już masz 14 tysi, brak zysku z tego gruntu myślę podwaja stratę, dodaj koszt atestowanych urządzeń zabawowych dla dzieci masz lekką ręką 50 tysięcy - dlaczego devel ma na wasz komfort wywalać te pieniądze skoro nie macie tego w umowie? Jaki jets jego zysk z tego placu? I teraz odpowiedz sobie czemu tego placu nie było i nie będzie... Chyba że sami odkupicie ziemię od dewelopera i zorganizujecie na niej plac :)