Widok

Płaczące dziecko a sąsiedzi

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witajcie, piszę bo mam ogromny dylemat i ciekawa jestem, czy ktoś może sobie z czymś podobnym poradził i podzieli się doświadczeniami.
Otóż jestem mamą 4-miesięcznego szkraba. Mieszkam w osiedlowym bloku. Na nieszczęscie otaczają nas "bezdzietni" sąsiedzi: single, małżeństwa bez dzieci, więc niejako odstajemy od ogółu. Nasze dziecko nie płacze jakoś szczególnie dużo - zasypia ok godz. 20 i przesypia całą noc aż do rana, wiec z tym nie ma problemu.Ale szczególnie popołudniami sporo marudzi - wymusza krzykiem, już trochę sprawdza naszą wytrzymałość, zaczyna też ząbkować i ma przez to trochę kłopoty z zaśnięciem. Nigdy jednak nie płacze dłużej niż 15-20min p.Dwójka z naszych sąsiadów zasygnalizowała, że im płacz dziecka dokucza i czy moglibyśmy coś z tym zrobić. Póki co wyciszyliśmy drzwi, położyliśmy dodatkowe wykładziny no i oczywiście staramy się uciszać dziecko ale wiecie, jak to jest.. uciszać niemowlę. Poza tym nie chcemy mu ustępować za każdym razem, bo niedługo sobie z nim nie poradzimy - wszystko będzie wymuszać, skoro to działa. Tylko jak poradzić sobie z sąsiadami.. może ktoś ma podobne dylematy??
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 8

Jeżeli szukacie sprawdzonej szkoły rodzenia w Gdańsku, to polecam Wam sprawdzić stronę https://supermama.edu.pl/ , na której znajdziecie ofertę szkoły SuperMama. Wszystkie informacje o ich ofercie oraz kontakt znajdziecie na stronie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzeba było się tam nie wprowadzać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może dziecko się uspokoi, jak zapewnisz mu dobry sen?
Okazuje się, że dla dziecka też warto wybrać odpowiedni materac!
Polecam spojrzeć na ofertę tego sklepu https://www.fdm.pl/materace-dla-dzieci/
Oczywiście to tylko moja mała podpowiedź, każda sytuacja jest inna... Powodzenia ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnie zdanie mnie szczerze rozbawiło:)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

To normalne, że niemowle płacze. A mając 4 miesiące ma albo kolki albo już sa to początki ząbkowania, albo zwyczajnie potrzebuje bliskości mamy. Lekarze w stanach rozdrażnienia i niepokoju u dzieci spowodowanymi w/w stanami, jak również np. po szczepieniach zalecają podawanie Viburcolu. I ja radzę to samo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odpowiedź dla sąsiadów jest prosta - każdy z nas był dzieckiem i pewnie bywały okresy że Państwo krzyczeli lub płakali, a jak chcieliście mieszkać w błogiej ciszy to trzeba było zamieszkać w domu bez sąsiadów a nie w bloku. I tyle w tym temacie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
sorry, ale ja nie rozumiem czegoś innego, jak 4-miesięczne dzieciątko może coś wymuszać?
wymuszać może owszem moja 4-latka, ale nie taki maluszek, on potrzebuje mamy przytulania noszenia i miłowania
i zgadzam sie w 100% z agusią, ja moją też tak wychowałam i nie jest rozpieszczona ani rozwydrzona

a sąsiedzi, takich to ja mam w duuupie i tyle
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dziewczyno słodka, żyj swobodnie.
Dziecko żyje i nie może mówić więc komunikuje potrzeby płaczem.
Z pierwszym Dzieckiem sama "cyrkowałam" a teraz po prostu cieszę się Macierzyństwem.
Ładnie, że szanujesz sąsiadów, wyciszasz..., kładziesz wykładziny ...
Dobrze to o Tobie świadczy ale nie dajmy się zwariować.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ewa bzdury piszesz kobieto.
Skoro Tobie przeszkadza placz dziecka, to raczej powinnas wyniesc sie gdzies na jakieś odludzie, albo podac rękę z emerytami
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
jak bylam w ciazy przyszla do mnie opieka spoleczna po wywiad srodowiskowy odnosnie sasiadow. maja male dziecko, ktore (jak wiekszosc dzieci) plakalo ze wzgledu na kolki, potem zęby a teraz żeby cos wymusic. w szoku bylam, bo ktos z sasiadow zglosil anonimowo, ze rodzice znecaja sie nad dziecmi. na szczescie wszyscy zgodnie stwierdzili, ze to bylo nieporozumienie i sprawa poszla w zapopmnienie. ale jak widac wystarczy jeden sasiad, ktoremu czapka zle stanie i klopoty gotowe.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
no tak regulamin regulaminem a ja mieszkam z teściami, co prawda na parterze dzięki temu wnuczki im nie przeszkadzają :) wiadomo jak to jest z teściową, cięzko zwrócić uwagę bo to w sumie ich dom ale jak mi kotlety rozbija tłuczkiem o 23.00 to mnie krew zalewa, no i trudno, ja spać nie mogę ale na szczęście kuchnia jest z drugiej strony i maluszki sobie śpią, a ja musze być wyrozumiała bo w sumie ona mogłaby mieszkać pod nami i słuchać jak dzieci płaczą lub broją to też pewnie by mi uwagi nie zwracała. trochę to śmieszne ale o tej godzinie to nie chce mi się śmiać, czasami można do kogoś coś mówić ale często jest tak że przysławie się sprawdza "jak grochem o ścianę ", pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
U nas jest jasny regulamin - cisza nocna od 22:00 do 6:00 i nawet jak studenci przez cały dzień puszczają głośno swoje techno, to wiem, że nic nie mogę zrobić. Owszem, mogę na spokojnie podejść i poprosić, żeby ściszyli muzę, bo dziecko mi się budzi. Jednak wiem, że mogą pokazać mi środkowy palec. Ale jakby mi ktoś przyszedł w pozostałych godzinach z awanturą, że moje dzieciaki są głośne (na szczęście mało kiedy hałasują), to pokazałabym im wywieszony na każdej klatce regulamin. Wspólnoty czy spółdzielnie takowe coś posiadają.

Z drugiej strony na szczęście większość osób obok jest dzieciatych, więc wymieniamy się żartami na spacerach na temat hałasów zza ściany ;)
Bardziej mnie wkurza jak słyszę poranne stękanie sąsiadów uprawiających głośno sex (szczególnie latem, gdy są otwarte okna, bo panna strasznie głośno krzyczy). To jest dla mnie niesmaczne. I co zrobić, gdy dziecko pyta, czy sąsiad bije panią? ;)

Najbardziej współczuję rodzicom, których dzieci mają kolki - obecnie mam jednego oseska za ścianą, który więcej płacze niż śpi - i jakby się rodzice starali, dziecko z kolkami płakać będzie. Nie ma na to ani leku, ani sposobu.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
oczywiście wszystkich obowiązują takie same reguły współlokatorskie ale niestety dla mnie płaczące dziecko a chociażby puszczanie głośnej muzyki to dwie różne sprawy i nie można ich po prostu podpiąć pod ten sam paragraf.Trzecią sprawą jest chociażby remont...nic przyjemnego dla sąsiadów ale również dla osób remontujących. Ludziom brak zrozumienia ,często nawet wyobraźni ...bo niby jak taka matka ma uciszyć niemowlę, które nie potrafi ani pokazać ani tym bardziej powiedzieć co mu dolega...wydaje mi się też , że żadna matka nie zostawia płaczącego dziecka samego sobie. Widocznie ma jakiś problem z maleństwem i sama jest w wielkim stresie bo taki cierpiący bobas to nie jest miły widok a wg tych sąsiadów to chyba poduszką powinna uspokoić czy jak ??!!??! Dziecko to nie przedmiot ,który można wyłączyć na zawołanie ...

Nie wiem w czym ustępować??piszesz jakby to był jakiś wybór i jakby ci rodzice robili coś komuś specjalnie na złość 100razy bym wolała żeby moje dziecko nie płakało, żeby nie miało kolki , żeby zawsze było zdrowe i miało dobry humor

moi sąsiedzi wyprawiają urodziny, imieniny też jest głośniej ...też się czasem denerwuję . Nigdy jednak nie było imprezy do białego rana , krzyków itp . Każdy sobie układa życie tak jak chce a w życiu pośród ludzi najważniejszy jest kompromis i zdrowe podejście do tematu ...a jeżeli Ci się to nie podoba to przeprowadź się do domku jednorodzinnego ;)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
przecież napisała, że dziecko nie hałasuje w nocy.. czyli cisza nocna zachowana. To, że dziecko popłacze 15 min. to chyba jeszcze nie terroryzowanie. Moim zdaniem i tak bardzo dobrze się zachowują - wyciszają co możliwe itd. Nie dajmy się zwariować bo niedługo będzie można tylko szeptem we własnym domu rozmawiać...
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie mozecie sie uwazac za pepek swiata, bo macie dzieci - obowiazuja was takie same reguly wspollokatorskie jak innych. Nie mozecie terrroryzowac innych - bo macie male dzieci. Kazdy sobie uklada zycie jak chce - i to ze inni nie maja dzieci, albo maja juz duze dzieci - nie oznacza ze maja wam ustepowac. Wszystkich obowiazuja te samo normy wspolzycia. Jak wam sie nie podoba to zmiencie sobie na okolice, gdzie beda same malzenstwa z malymi dziecmi - i moze jak inni beda tak halasowac jak wy, to zrozumiecie to.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 22
buninka, to Ty nie zrozumiałaś przekazu balbinki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale powiem Wam, że pomimo tego, że już trochę sobie i małej odpuściłam i staram się sąsiadami nie stresować, to przy płaczo-krzyku małej dłuższym niż 3min wciąż robi mi się gorąco. Z jednej strony bezradność i wnerw, że nie mogę dziecku pomóc i mu ulżyć, gdy je boli a z drugiej strony stres, że zaraz czeka nas konfrontacja z durnym sąsiadem. No ale.. za to mamy PIERWSZY ZĄBEK! I póki co wszystkie przespane noce :) Pozdrawiam!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
A w norwegii skolei nie wynajmą ci mieszkania z dziecmi powyżej pierwszego piętra
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
W Holandii sa np osiedla tylko dla starszych ludzi, ponizej jakiegos tam wieku, nie mozesz kupic lub wynajac tam mieszkania. Co oczywiscie jest w pewnym sensie gwarantem, ze nie bedzie tam za wiele malych dzieci.
imageimage
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
mama - wyobraź sobie że wiem co to ironia (na tym forum to główny sposób komentowania czegokolwiek) a nawet mam poczucie humoru, tylko nie wtedy, gdy znów pije się do singli albo bezdzietnych (czyli tych "złych" w przekonaniu niektórych mam)
Szczerze, kiedyś marzyłam o takim osiedlu, bo w "normalnym" bloku byłam traktowana przez "normalnych" bo przecież dzieciatych ludzi, jak ta "najgorsza" (wiadomo w jakim sensie). Mi nie przeszkadzało darcie sie dzieci pod oknami, im przeszkadzał mój styl życia (absolutnie nie hałasowałam) tzn. tatuśkom nie przeszkadzał tylko mamuśkom. Kurcze, do tej pory nie wiem, dlaczego :)))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (29 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Proszę o opinię na temat PRZEDSZKOLI : (19 odpowiedzi)

Jak w tytule, chciałabym posłać córkę do przedszkola ( 3 latek ) i interesują mnie opinie na...

do góry