Widok

Podryw

"Sam jestem dość nieśmiałym facetem i bardzo często mam problem z tym aby zagadać sobie do jakiejś laski. Jak już w koncu jakąś interesuję to po jednej czy dwoch randkach dostaję jasny komunnikat,ze nic z tego i ze mozemy zostać jedynie przyjaciółmi. Ostanią dziewczynę miałem jak byłem jeszcze w liceum i nie był to długi związek. Potem kilka lat samemu , oczywiście proby były,randki. Zapisałem się nawet na dwa portale randkowe ( ale ostatecznie przez neta się nie umówiłem).
Macie jakieś rady dla mnie?
Niby nie jestem brzydki i głupi ale jednak życie uczuciowe u mnie leży"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Fiu fiu. "Niby nie jestem brzydki i głupi" :)
To "niby" może być kluczowe.
Kolego, jestem na świeżo po tuningu swoich doświadczeń.
Facet przystojny, jak posąg dłutem Michała Anioła szarpany.
Boskie ciało. "Niby" inteligentny i jak nic nie mówi, i uśmiecha się, to majtki spadają. Wystarczy, że gębę otworzy i zacznie nawijkę, to czar pryska i trzeba ewakuować się.
Nie bój żaby :) każda potwora, znajdzie swego amatora.
Ps
"Ostatecznie", plusa masz za nawias o portalach randkowych. Powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Serio musisz niemal każdy wątek zasmradzać swoimi pierdami? Mało kto już tutaj chce pisać bo ty i kilku podobnych do ciebie atencjuszy udaje że zna się na wszystkim i zapierdza większość wątków . Musisz być niespełniona życiowo i mieć masę kompleksów by tak się rozpisywać o innych.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nikogo nie obchodzą twoje "pierdy", wyssane z palca, na temat użytkownika Trolinka.
To wątek kogoś innego i uszanuj to.
Czytaj ze zrozumieniem, a przede wszystkim, pisz ze zrozumieniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

Zależy jakie dziewczyny łowisz. Może po prostu masz kiepski target? Umawiasz się wyłacznie z jakimis laskami o nie wiadomo jakich oczekiwaniach. Może zabrzmi to banalnie ale bądź sobią, nie staraj się zbytnio. Nie padaj jej do nóg oraz nie zasypuj jej komplementami na początku bo dziewczyna pomysli , ze jesteś jakimś desperatem. Liczy się również to jak się przedstawiasz. Odpowiednia higiena to podstawa. Tak samo ładny zapach (możesz się wspomóc feromonami).
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Racja. Trochę w tym prawdy "miej wylane a będzie Ci dane"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

A to działa? Problem jest w tym,że czasami brakuje mi tematu do rozmowy z dziewczyna ;/ Maniery mam, staram się również elegancko ubierać. Tak, więc od tym względem powinno być okey.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobiety lubią kiedy mężczyzna mówi, co myśli i czuję, i nie ma to być odpowiedź dwu wyrazowa;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amatorzy...

Idz do sklepu , kup maczuge , potem w leb i do jaskini. Skutecznosc gwarantowana. Feromony najlepsze naturalne, polecam przed randka zjesc gar grochowki
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kiedyś nie sądziłem,ze to może działać ale potem raz czy dwa się przekonałem,ze feromony mogą się dziewczynom naprawdę podobać I ze jednak nie jest to ściema. Ale wypróbowałem i zmieniłem trochę przekonanie. Tylko dużo zależy od tego jakie konkretnie wybierzesz. Nie ma co na tym oszczędza i jeśli już się na nie decydujesz to najlepiej na jakieś porządne. Polecam love desire, pheromone essence. Jeśli chciałbyś wypróbować sobie jakieś tańsze to sexual attraction (niewielkie, 10 ml ale za to cena adekwatnie niższa od tych dwóch które poleciłem). A i nie nastawiaj się na to,ze od razu laski będą się na Ciebie rzucały. Jest to jedynie dodatkowa pomoc, no i wzrośnie Twoja pewność siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Serio? Mamy pokolenie facetów, którzy muszą wspomagać się feromonami, żeby zdobyc kobietę? Dokąd zmierzasz świecie...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ola, zgadzam się z Tobą, zgroza jakaś nastała :-( Zamort, skoro nie wiesz o czym mówić to pocztaj parę książek, obejrzyj parę filmów, nabądz wiedzy o świecie i... już rozmowa się będzie kręcić :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Całe to gadanie, można sobie w d...pę wsadzić.
Liczy się akcja, czyny, radość życia, doświadczenia, wspomnienia, odrobina szaleństwa...
Paplaniem można zanudzić i zamordować drugiego człowieka.
Klepanie aż uszy więdną jest dla cienkich bolków.
Samo patrzenie na kochaną osobę, jej bliskość i uśmiech, wspólne czynności, często w ciszy lub z minimum słów, są więcej warte niż jakieś ględzenie!
Weź książkę, którą czytasz i przeczytaj drugiej osobie fragment. Zapytaj co o tym myśli. Może gawno, ale przyjemność czerpana ze słuchania Twojego głosu, będzie napędzała sytuację.
Rusz d...pę. Pojdźcie na spacer. Nie musisz komentować wszystkiego i napier....ć, jak katarynka. Zerwij kwiatek polny, podnieś kamyk albo piórko. Zaskocz ją własnoręcznie przygotowaną kanapką, bo Kobieta też człowiek i jeść musi. Ty będziesz pierdzielil o filmie lub byłej dziewczynie, wsłuchując się w ton własnego głosu i barwną (Twym zasmarkanym zdaniem) opowieść, a Kobieta będzie myślała o kubełku z kfc :] albo żeby napchać Ci jadaczkę mchem leśnym.
Wiedza o świecie? Hellou! Żyjemy w czasach przecudnych i każdy ma dostęp do tej tzw. "wiedzy". Nie traktuj Kobiety, jak dziuni i i**otki. O ile Kobieta interesuje Cię naprawdę, to nabywaj wiedzy o niej. Zadawaj pytania o nią, o jej zainteresowania, samopoczucie. Napierniczanie o sobie bez końca... i nie daj Boże, o tabunie byłych i przyszłych, z którymi zamierzasz randkować, nie jest potrzebne. Kobieta obserwuje Cię i wyciąga wnioski.
Nie szukaj wymówek. Często "krasnal ogrodowy" okazuje się być bardziej interesujący i porywający, niż Adonis skupiony tylko na sobie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Oczywiście. Tylko jagodowe kciuki w tym wątku, za jakikolwiek effort.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może i spróbuję. Chociaż ostatnio to od dobrych kilku miesięcy nie umówiłem się z dziewczyną. Boję się kolejnej porażki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co to za pomysł? To nie są "kolejne porażki". To są kolejne małe kroczki, zbliżające Ciebie do sukcesu. Tymczasowego lub długoterminowego ;) (co tam masz na liście życzeń)
Jak masz "próbować", to wcale nie bierz się za to.
Robisz coś, albo nie robisz. Idziesz po swoje, bo wiesz czego chcesz, albo "i chciałbyś, i boisz się".
Okoliczności przyrody sprzyjają. Żyć się chce. Do dzieła!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No to chłopie w takim razie Ci tutaj nic nie doradzimy. Porażki wpisane są w życie człowieka. Trzeba próbować randkować. Jeden, drugi, dziesiaty raz się nie uda Aż w koncu sie trafi na tę osobę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0


Pitu pitu. Ale z tego co widzę że to dla kobiet liczy się uroda i młodość a dla faceta pieniądze. Jak laska jest b. ładna to nie ma bata żeby nie miała nikogo chyba że naprawdę nie chce - tak samo z facetami na bogatych kobiety polują.
To prawda, że ładna lub bogaty może mieć do kitu charakter i wtedy jest gorzej. Ładne kobiety i faceci przy kasie też częściej mogą paść ofiarą naciągaczy bo są w grupie zainteresowania większości płci przeciwnej wiec muszą rozsądniej dopierać partnerów. Naciągaczki będą chciały wyciągnąć kasę a faceci mogą chceć taką ładną tylko zaliczyć i iść dalej.
Autorze, zajmij się robieniem kariery i zarabianiem pieniędzy a jakaś laska szybciej czy później Ciebie upoluje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bardzo stronnicza odpowiedź, nie wszystko działa w ten sposób. Ludzie nie są w zwiazkach z różnych powodów, niektórzy po prostu wybierają kiepskich partnerów i są później zrażeni. Grunt to dobre poczucie wartości, wtedy wszystko się ułoży.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Grupa wsparcia dla rozwiedzionych (4 odpowiedzi)

Witam. Czy obecnie w trojmiescie działa jakas grupa wsparcia dla osob borykajacych sie z...

zepsuty mózg atrakcyjne ciało (7 odpowiedzi)

czy facet przystojny chorujący psychicznie może wzbudzić pożądanie ? czy chore głowa może byc...

Nie mogę już po prostu tego wytrzymać (29 odpowiedzi)

Już nie mogę... Mam męża, syna, pracę... Ale nie mogę już. Czuję taką pustkę, jakby ktoś mi...

do góry