Widok
tak własnie myslałam ze zrobie i z głowy
ale jaka checa bedzie co
musze sobie zrekompensowac czyms brak wesela nie?
ale dziewczyny co z oprawa muzyczna w kosciele
mój luby myslał o tym zeby puszczac ze sprzetu muze ale to chyba nie jest dobry pomysł co?
a po za tym nie wiem jaka muzyke do koscioła
wogóle nic nie wiem a wy takie pezygotowane jestescie
i jescze suknie musze zaczac szyc
ale jaka checa bedzie co
musze sobie zrekompensowac czyms brak wesela nie?
ale dziewczyny co z oprawa muzyczna w kosciele
mój luby myslał o tym zeby puszczac ze sprzetu muze ale to chyba nie jest dobry pomysł co?
a po za tym nie wiem jaka muzyke do koscioła
wogóle nic nie wiem a wy takie pezygotowane jestescie
i jescze suknie musze zaczac szyc
To przykre, ze Twoj Narzeczony tak mysli.. uważam, ze to wcale nie WIOCHA isc piechotką.
My też mamy blisko do koscioła i też chcemy isc spacerkiem, nasi świadkowie i znajomi też już wiedzą więć przetoczymy się większą grupą przez centrum Gdyni. Fajny moment do robienia zdjęć i do odetchnięcia przed stresem :) Oczywiscie to zalezy od pogody, jesli bedzie padalo to podjedziemy naszą furką.
My też mamy blisko do koscioła i też chcemy isc spacerkiem, nasi świadkowie i znajomi też już wiedzą więć przetoczymy się większą grupą przez centrum Gdyni. Fajny moment do robienia zdjęć i do odetchnięcia przed stresem :) Oczywiscie to zalezy od pogody, jesli bedzie padalo to podjedziemy naszą furką.
my też idziemy spacerkiem..i wcale nie mamy tak blisko, bo ze Sw. Mikołaja do Estragonu jest jednak kawałek..ale będzie super..no i mamy w planie robienie kolejnych zdjeć z rodzinką etc. ;) licze na pogodę, ale autko mamy bo i tak do kościoła musimy czymś dojechać..
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
Nie przejmuj się żadnym gadaniem i hasłami typu "co ludzie powiedzą". Nie daj się też sterroryzować przemysłowi ślubnemu, który nakazuje Ci wydawac pieniądze na często koszmarną tandetę w imię wątpliwego uczczenia tego dnia. To jest ślub a nie przedstawienie typu kopciuszek jedzie na bal. To czy pojedziesz tzw. wypasioną bryką czy pójdziesz piechotą nie ma żadnego znaczenia.
Przy okazji w nawiązaniu do innego Twojego wątku dotyczącego oprawy - tak jak Ci zasugerowano, jeden zdolny skrzypek, jeden piękny kwiat w dłoni, nienapuszona sukienka, klasyczny makijaż i fryzurka i zobaczysz będziesz piękną i szczęśliwą panną młodą. Ważne jest to co będzie się działo w Twoim sercu.
PS. Sama nie zauważyłam jaką mieliśmy dekorację na samochodzie, a jechaliśmy swoim własnym i nie wynikało to z przyczyn finansowych. Po prostu przy tych emocjach w ogóle nie jest to ważne.
Przy okazji w nawiązaniu do innego Twojego wątku dotyczącego oprawy - tak jak Ci zasugerowano, jeden zdolny skrzypek, jeden piękny kwiat w dłoni, nienapuszona sukienka, klasyczny makijaż i fryzurka i zobaczysz będziesz piękną i szczęśliwą panną młodą. Ważne jest to co będzie się działo w Twoim sercu.
PS. Sama nie zauważyłam jaką mieliśmy dekorację na samochodzie, a jechaliśmy swoim własnym i nie wynikało to z przyczyn finansowych. Po prostu przy tych emocjach w ogóle nie jest to ważne.
Mój luby poweidział że nie bedzie szalał i jedziemy naszym i chce jakies tam baloniki.
Tulla co do sukienki moge mieć wypasiona bo samam szyje i będzie tania.Ale nie bedzie wypasiona u góry z koronki rózowej a dół prosty z kwiatem.Mam teraz kłopot z butami bo w białych nie chodze a mam białoróżowe ale bez piety i boje sie że sie zabiję.
A co do kwiata będzie wachlarz ale planuje samam zrobic
pozdrawiam
Tulla co do sukienki moge mieć wypasiona bo samam szyje i będzie tania.Ale nie bedzie wypasiona u góry z koronki rózowej a dół prosty z kwiatem.Mam teraz kłopot z butami bo w białych nie chodze a mam białoróżowe ale bez piety i boje sie że sie zabiję.
A co do kwiata będzie wachlarz ale planuje samam zrobic
pozdrawiam
