Widok
Poprawiny-czy robicie?
Urzadzamy wesele w restauracji hotelowej, wiec poprawin nie ma w pakiecie :-). Zastanawiam sie, czy jest to obowiazkowy punkt, ktory trzeba zorganizowac, bo inaczej goscie beda miec niedosyt. Moja wizja to male, kameralne spotkanie z najblizsza rodzina.
Czy decydujecie sie je robic we wlasnym zakresie czy dajecie sobie na luz?
Czy decydujecie sie je robic we wlasnym zakresie czy dajecie sobie na luz?
my dajemy sobie na luz, stwierdziął ze nie ma sensu, tym bardziej ze ponad 70% naszych gosci to osoby przyjezdne z centrum Polski zatem długa podróż ich czeka z powrotem, a nie sasze ze każdy pozwoliłby sobie na urlop na dzien poniedziałkowy. nasz hotelik jest nad morzem, blisko plazy, wiec pewnie sobie pospaceruja aby wywietrzyć się z slubnych, sobotnich %-ów i w droge do domku, a my w poniedziałek lecimy oblewac się miodem przez miesiąc... ;)))
buzi,
meg
buzi,
meg
Witaj! Ja juz jestem po slubie i weselu i tak jak Ty miałam wesele w hotelu więc poprawiny nie wchodziły w gre w hotelu. Wiekszośc gości i tak bawiła sie do 4-5 rano wieć byli w niedziel zmęczeni. Rodzina przyjezdna z Polski i zagranicy przyjechała do moich rodziców na obiad w niedziele i to były takie małe poprawiny choć było ok 40 osób z mojej strony i mężą. Rodzice maja duzy dom więc nie było problemu z ich lokacją i była pieka pogoda więc i tak cały czas siedzieliśmy w ogrodzie. Pozdrawiam i proponuje zrobić tak jak my, to dobry układ! Misia
my też nie robimy poprawian, a zdecydowaliśmy się na to po kilku ślubach, weselach i poprawinach naszych znajomych, którzy w niedzielę wieczorkiem wyglądali już na koszmarnie zmęczonych (choć przyznaję, że starali się trzymać fason)!!! Wydaje mi się, że poprawiany to nie obowiązek, ale jeśli macie na nie ochotę, to jak najbardziej!!!
pozdrowionka
pozdrowionka
o jak fajnie! my tez nie robimy poprawin :)))
tzn. tak sobie planujemy, zeby nie robic... idealnie byloby sie zmyc na drugi koniec swiata.
ale czy to sie uda, to jeszcze nie wiadomo.
jestesmy jeszcze przed spotkaniem naszych rodzicow i ostatecznym przedstawianiem naszej wizji... moze sie okazac, ze rodzicom bedzie bardzo zalezalo, ale moze wtedy poprawiny dla rodziny juz bez Pary Mlodej??? :)
tzn. tak sobie planujemy, zeby nie robic... idealnie byloby sie zmyc na drugi koniec swiata.
ale czy to sie uda, to jeszcze nie wiadomo.
jestesmy jeszcze przed spotkaniem naszych rodzicow i ostatecznym przedstawianiem naszej wizji... moze sie okazac, ze rodzicom bedzie bardzo zalezalo, ale moze wtedy poprawiny dla rodziny juz bez Pary Mlodej??? :)
nasi zanjomi pobierają się w lipcu i robią wesele w jakimś super hotelu-pałacu; na poprawiny tam nie mogą sobie pozwolić, a rodzice nalegają, więc zamówili jakąś tam szkołę podstawową na poprawiny, ale oni się na nich pojawić nie zamierzają - też jakieś rozwiązanie, chociaż szczerze powiem, że wynajmowanie kolejnego miejsca na impreze przerosło by moje zdolności organizacyjne!!!
my też robimy poprawiny. W rodzinie mojego ukochanego zawsze były poprawiny i tak się przyzwyczaili wszyscy łącznie z nami...A sprawe ułatwia nam jeszcze fakt, ze wynajmujemy salę, ktora jest do dyspozycji do wtorku, wiec mozemy tam sobie troche posiedziec :o) Na poprawinkach juz nie bedzie gral nam zespol, wiec bedzie troche inny klimacik...no a poza tym jedzonko z weselicha trzeba jeszcze skonczyc...mniami :o)
[img][/img]